Witaj gościu, Jeśli czytasz tę wiadomość to znaczy że nie jesteś zarejestrowany. Kliknij i zarejestruj się by w pełni korzystać z wszystkich funkcji naszego forum.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obejmy do Mak 102
#1
Wydawać by się mogło, że to zupełnie prosta operacja niewymagająca większej uwagi. Jest jednak kilka spraw, na które warto zwrócić uwagę. Dlatego zdecydowałem się założyć osobny wątek opisujący krok po kroku zamocowanie Maka na montażu paralaktycznym (w moim przypadku na EQ2).


Pierwotnie teleskop posiadał płytkę pozwalającą na przykręcenie go do statywu fotograficznego. Brak mikroruchów  i jakiejkolwiek sztywności zdecydował o dostosowaniu tuby do montażu EQ2. Nie jest to duet na miarę Apollo-Sojuz , ale obecnie nie posiadam niczego lepszego.



Pierwszy krok
Należy pozbyć się w.w. płytki.
Wątpliwości z tym związane zostały poruszone TUTAJ. Odkręcenie dwóch śrubek to sama przyjemność.


Drugi krok
To więcej przyjemności dzięki kolejnym śrubkom trzymającym tym razem mocowanie stopki szukacza.
Nie oznacza to, że pozbywam się go. Przekładam szukacz w miejsce po płytce. Należy w nim wykonać dodatkową parę otworów zorientowanych prostopadle do już istniejących i o większej rozstawie = 25 mm. W ten sposób robi się miejsce na obejmę przy samej krawędzi.
Sam szukacz jest przesunięty do środka  o parę cm i nie ma problemu z dosięgnięciem okiem. Ważniejsze jest to, że zmienia się na korzyść wyważenie całości. W finalnym położeniu tuba będzie też nieco przekręcona i pokrętło od ustawiania ostrości przeskoczy z prawej na lewą stronę. Myślę, że to mała niedogodność.


Trzeci krok
To dobranie obejm.
Początkowo myślałem o zaadaptowaniu uchwytów do rur kanalizacyjnych. Są one jednak zbyt masywne. Mam je przy lunecie PZO 65/400 i jak na swoje niewielkie rozmiary są dosyć ciężkie. Do Maksutowa byłyby jeszcze większe i znacznie cięższe, a nie o to chodzi.
Nie znalazłem obejm dedykowanych do Maka, więc musiałem wybrać któreś z ogólnie dostępnych.  Idealnie pasującymi są te o średnicy 116 mm (pierwotnie do ED 120). Należy liczyć się z tym, że będą białe - zawsze to jakieś urozmaicenie.


Czwarty krok
To wykonanie szyny montażowej.
Zrezygnowałem z tej dołączonej do EQ2. Wg mnie jest za długa, a do tego otwory nie pasują, by poprawnie to wszystko skręcić. Dlatego z płaskownika wykonałem wersję 14 cm, którą niejako wkłada się do środka obejm i dopiero wtedy przykręca. Nie jest symetryczna, gdyż potrzebne było przesunięcie obejm do prawidłowego zamontowania na montażu.


Piąty krok
To już tylko formalność, którą jest włożenie Maka.
Początkowo zamontowałem tubę przy pierwotnym położeniu szukacza. Jednak środek ciężkości był przesunięty do tyłu i nawet bez kątówki z okularem teleskop przechylał się ‘na plecy’.
Po przekręceniu szukacza w nowe miejsce i głębszemu wsunięciu tuby (konsekwencja drugiego kroku) całość jest prawie idealnie  wyważona.

Koniec operacji.

Opisane przeze mnie działania mają na celu zminimalizowanie wad, jakie posiada EQ2. Dzięki poprawieniu zwartości konstrukcji mam nadzieję zmniejszyć drgania i jeszcze bardziej zwiększyć mobilność. Do obserwacji wizualnych wystarcza.

Astropozdro!


Załączone pliki Miniatury
                           
"Kometa jest wapor gorący y suchy, tłusty y lepki mocą gwiazd z Ziemie wyciągnieny aż po Sphere Ognia wyniesiony y tamże zapalony bieg swoy oraz z trzecią powietrza krainą w koło Ziemie odprawujący"
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości