Witaj gościu, Jeśli czytasz tę wiadomość to znaczy że nie jesteś zarejestrowany. Kliknij i zarejestruj się by w pełni korzystać z wszystkich funkcji naszego forum.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Teleskop. który mak będzie odpowiedniejszy ?
#1
Witam.
Przymierzam się do zakupu teleskopu. Mieszkam w Edynburgu wiec dość sporym mieście a co za tym idzie sporo niepotrzebnego swiatla, nie mam ogródka ani balkonu. Jest fajna miejscowka do której musiałbym dojeżdżac autobusem 10 minut lub mniej atrakcyjna 5 minut piechotą wiec zależy mi na mobilności.
Chciałbym taki teleskop który pozwolił by mi na robienie zdjęć (mam Canona Eos 50d) z dłuższym czasem naświetlania wiec jakiś mechanizm mikro ruchów by się przydał. Chciałbym obserwować planety ale czasem przy dobrym niebie i obiekty DS.
Powertowalem trochę i się zastanawiam nad:
1) Celestronem nexstar 127 z systemem gotowe (360 funtow)
2) Skywatcher skymax 127 na az4 (374 funty)
3) skywatcher skymax 150 pro na eq5 (735 funtow) http://www.rothervalleyoptics.co.uk/skymax-150-pro-eq5-with-free-dvd_d1105.html

Wolałbym kupić raz a dobrze i na długo bo nie chce zmieniać za rok lub dwa teleskopu. Ewentualnie kiedyś może dokupie synte 12' jak mi sytuacja z mobilnościa pozwoli.
Czy ten Mak pro (3) wart jest zapłacenia 2x tyle co ten 127 (1)(2)??
Nie zależy mi koniecznie na goto bo jak dla mnie to raczej zbędny bajer.
I czy potrzebuje tak dużego przybliżenia jak w maku pro? Czy to 300x starczy? Pytam bo nie wiem jak to wygląda podczas użytkowania teleskopu. Sam mam tylko Nikona 10x50 ex który jest moim podstawowym narzędziem astronomicznym jaj narazie Tongue

A może jakieś inne propozycje?
Odpowiedz
#2
Są tu o wiele bardziej kompetentne osoby, by radzić w kontekście focenia aparatem + teleskopem, ale ponieważ narazie nie kwapią się z odpowiedzią, więc moje uwagi:

generalnie : im krótsza ogniskowa teleskopu, czyli inaczej - większa jego światłosiła, łatwiej się fotografuje. Chodzi o czasy ekspozycji, które są krótsze, no i łatwiej opanować prowadzenie teleskopu za fotografowanym obiektem. Mikroruchy raczej Ci nie pomogą, chociaż są tacy "majchrzy", którzy to próbują. Trzeba mieć napęd, przynajmniej na jedną oś. Nie wiemy, na ile zapoznałeś się z problemami przy astro-foto, to nie taka prosta sprawa robić dobre fotki na dłuższych czasach, jak piszesz. A jakie obiekty interesują Cię przy fotografowaniu ?
Do planet czy detali Księżyca używa się w zasadzie kamerki - jeśli chcesz wyciągnąć detale a nie ogólny widok.
Do mgławic, galaktyk - może być refraktorek czy  newton z krótką ogniskową. Ale obowiązkowo do tego niezły montaż paralaktyczny z napędem na obie czy jedną oś - tę potrzebną do podążania za obiektem.

Bardziej zaawansowane focenie przy dłuższych czasach - to obowiązkowo guiding ! Zbierzesz materiał z sesji, ale trzeba go potem komputerowo obrobić w dedykowanych do tego programach. Im dalej w las, tym więcej drzew !

Nie analizowałem bliżej proponowanych przez Ciebie teleskopów, ale wygląda to tak, że raczej żaden z nich.

Dobrą inwestycją do focenia byłby popularny i "sławny" refraktorek Sky Watcher ED 80/600 - ale raczej nie do planet.  Z mobilnością - tak czy owak - będzie beznadziejnie, za dużo klamorów. Mobilna jest tylko ta Twoja b.dobra lornetka.

Poczytaj gdzieś o probemach focenia, w necie i na forach jest tego multum. Na początek może być to: http://www.celestia.pl/Strona_g%C5%82%C3%B3wna

Smile
A montaże paralaktyczne - im droższy, tym lepszy; w zasadzie to obowiązuje



Odpowiedz
#3
Najpierw musisz sobie odpowiedzieć na pytanie co cię interesuje-obserwacje wizualne,foto planet czy foto DS? To są trzy różne rzeczy,które ciężko ze sobą połączyć. Jednak myślę,że dla ciebie dobrym rozwiązaniem będzie MAK150 na EQ5+napęd w jednej osi. Będziesz miał przyzwoity teleskop do obserwacji planet i księżyca jak również jaśniejszych DS-ów. Będzie to też dobra platforma do robienia zdjęć np.kamerką internetową księżyca jak również planet.
Niestety wszystkie Twoje propozycje NIE NADAJĄ SIę do fotografowania głębokiego nieba lustrzanką. Maki są bardzo ciemne do tego długa ogniskowa odpada. No i montaże-azymutalny-tylko wizual,nexstar-wizual i ewentualnie planety,EQ5-dobry na początek do foto i do wizuala.

Jeżeli kupisz EQ5 zawsze możesz go użyć,podpiąnając lustrzankę nawet z KITowym obiektywem i próbować szkolić warsztat. Jeżeli interesuje cię na poważnie focenie,to tak jak napisał Zbigniew-ED80 na EQ5. Teleskop posłuży ci na długie lata,a montaż z czasem wymienisz pewnie na HEQ5 (to takie minimum bezstresowego focenia).

Odpowiedz
#4
Wiec moze foto sobie odpuszcze. Wystarczy mi do obserwacji wizualnych. Wiec co bedzie najodpowiedniejsze w takim razie jesli odrzucilbym opcje ze zdjeciami ? A EQ5 napewno przydalby sie do foto bo statyw ktory mam nie jest najwyzszej jakosci Smile

Ten ED 80/600 fajny tylko powiekszenie maksymalne mniejsze o wiele od tego maka 150. Tylko nie wiem jak czesto sie przydaje takie powiekszenie. Poprostu chce cos w miare uniwersalnego choc z nastawieniem na planety i jasniejaze galaktyki raczej. W przyszłości będę chciał coś do DS to kupie 12' Newtona.
Odpowiedz
#5
Przy wyborze teleskopu absolutnie nie sugeruj się powiększeniami, jakie dają. Sprzedawcy zastawiają pułapki i wielu nowicjuszy - a nim jesteś - w nie wpada. Piszą poprostu bzdury.

W dużym skrócie: maksymalne powiększenie dla refraktorka - dwie jego średnice obiektywu, wyrażone w milimetrach. Maksymalne dla systemu Newtona - 1,5 D  ( D - średnica lustra ). Podobnie dla katadioptryka, jakim jest Maksutow czy Cassegrain i im podobne odmiany. Ale dużo zależy też od jakości obiektywów w refraktorze, czy od seeingu - czyli cieplnej homogenności atmosfery.

Więc do planet i Książyca oczywiście jak największe możliwe powiększenie, czyli również jak największa apertura która umożliwia Ci te ekstremalne powiększenia. Im większa apertura, tym większa rozdzielczość - czyli te szczegóły.

Ale przy mgławicach sytuacja jest inna: jak największa apertura, światłosiła czyli stosunek ogniskowej teleskopu do średnicy jego obiektywu w okolicach F/5  ( czyli jasny teleskop ) - ale powięlszenia wcale nie muszą być ekstremalne. Od cca 30x w górę a ja np. w moim Dobsonie 10" najpiękniejsze obrazy mgławic pod ciemnym niebem mam przy powiększeniu 92x w szerokokątnym okularze.

W obu przypadkach ( planety - mgławice) jeden parametr na plus - jest wspólny; apertura !!!!! Powiększenia, jakie chcesz uzyskiwać - to już sprawa doboru okularów.

Bardzo dobry pomysł, że planujesz dobsona 12" . Połączysz w wizualu z dużym sukcesem  planety, Księżyc, mgławice i galaktyki  !!!

Do obserwacji wizualnych nie potrzebujesz mieć paralaktyk z napędem. Zresztą, jak tu przy dużej aperturze dawać takie "krowy" ma głowicę montażu ? Utrapienie, bezsens. Paralaktyk rządzi się swoimi prawami przy różnych wysokościach i azymutach obiektów.
Więc montaż azymutalny a takim m.in. jest montaż p.Dobsona.

Trudno jest radzić, co na teraz, skoro planujesz 12 cali. Przecież nie zaproponuję Ci też Dobsona, ale 8 cali.
Dużo zależy od kasy, jaką dysponujesz - bo przecież trzeba dokupywać okulary i inne akcesoria - a to czasem kosztuje znacznie więcej, niż sam teleskop.

Na forumowych giełdach da się czasem kupić korzystnie 6 calową tubę jakiegoś Szmidta - Cassegraina, do tego statyw azymutalny np.Az4 czy podobny. Swiatłosiła F/10 takiej tuby jest jeszcze w miarę uniwersalna - i do planet i do mgiełek, gromadek kulistych...Może być też ten sam typ, ale 5 cali. Mak jest raczej tylko do planet - jak pisze kolega Patrix. Pamiętaj jednak o tym, że katadioptryki z zamkniętą tubą wymagają długiego chłodzenia, są bardzo podatne na zaroszenie przedniej płyty korekcyjnej.

Refraktorki z większą aperturą są b.drogie, jeśli mają lepsze obiektywy ( ED, APO ). Więc może jakiś achromat w okolicach 100 - 120 mm średnicy?

Nima lekko  Wink Big Grin Ale nie spiesz się z decyzją, pomału w głowie będzie ci się to układało, zaglądaj na fora, na ogłoszenia o sprzedaży itp itd

Pozdrawiam !

Smile


Odpowiedz
#6
dobsona 12' prawdopodobnie kupie ale to nie nastapi w przeciagu kilku lat bo sa to wielkie teleskopy a ich mobilnosc jest zerowa wiec poczekam az bede mial dom z ogrodem zeby moc tego uzywac. Chce kupic teleskop ktory bedzie pozniej jakby uzupelnieniem do dobsona. A jesli chodzi o okulary to moge kolekcjonowac a potem uzyc do innych teleskopow jak wyzej wspomniany dobson. dobrze mysle ?

Rozumiem ze refraktor bedzie zarowno do planet jaki i do jasniejszych galaktyk ?

Poszperalem po sklepach i poszukalem 2 modele ktore mnie zainteresowaly.
1) http://www.harrisontelescopes.co.uk/acatalog/SkyWatcher_Evostar_120mm_EQ5_SynScan_Goto_Refractor_Telescope.html
2) http://www.harrisontelescopes.co.uk/acatalog/SkyWatcher_Evostar_100_ED_DS_PRO_Refractor_.html i dokupic AZ4 do tego

lub ewentualnie sie pomecze z transportem tego i wezme
3) http://www.amazon.co.uk/gp/product/B002OTZZPA/ref=s9_simh_gw_p23_d0_i1?pf_rd_m=A3P5ROKL5A1OLE&pf_rd_s=center-2&pf_rd_r=0835BE150E42M69K4PR4&pf_rd_t=101&pf_rd_p=317828027&pf_rd_i=468294 lub na eq5 pro synscan http://astronomia.co.uk/index.php/sky-watcher-explorer-200p-eq5-pro-synscan-telescope.html
Co o nich myslicie ?
Odpowiedz
#7
Ten pierwszy, owszem - jeśli chodzi o aperturę . Ale to wszystko ! Poszperaj, jaka waga tuby, ile waży cały montaż a do niego potrzebujesz jeszcze akumulator, przeciwciężary no i inne drobniejsze akcesoria. W sumie to na wyprawę autem i dużo straconego czasu zanim to wszystko dasz do kupy. Nie warto, taki zestaw to raczej do stacjonarnych obserwacji ( własne obserwatorium czy  garaż z którego szybko wyciągniesz i rozstawisz koło niego)

Lepszy pomysł, to drugi wariant. Setka dobrze współpracuje z AZ4, tak przynajmniej pisał jeden kompetentny czeski
forumowicz. Pamiętaj, to też nie będzie extra mobilne, ale  za jednym razem wyjdziesz z tym z mieszkania do autobusu  Big Grin Wyobrażam to sobie tak: walizeczka z refraktorkiem i coś tam w piance może da się jeszcze wyciąć na jakieś okulary, filtry... Osobno sam statyw od AZ4, ściągnięty jakąś taśmą no i głowica z rozpórką, śrubą i "wajchą" w jakiejś torbie. Jest to możliwe, nie teoretyzuję, mam taki sam zestaw - ale ED 80, więc tylko nieco cięższa i dłuższa walizeczka. Ale ja mam 70... Big Grin

Obiektyw 100mm refraktorka, to ok. 120-130 jakiegoś katadioptryka czy newtonka, jeśli odliczymy obstrukcję centralną na lusterko wtórne. Chłopaki na forach to liczyli. Ale masz lepszy obraz, nie interesuje Cię kolimacja, praktycznie nie musisz temperować ( chłodzić do temperatury otoczenia ). Rozstawiasz b. szybko i obserwujesz.

Natomiast, jeśli w perspektywie chciałbyś jednak fotografować ( takie myśli zawsze kuszą ) - to ED 80 z powodzeniem wystarczy, ale we wizualu mniej Ci pokaże ( rozbijanie gromadek kulistych itp itd ) - to oczywiste, apertura i seeing rządzą !!! W perspektywie miałbyś jednak 2 teleskopy: do wizuala 12" i do astro-foto czy digiscopingu !!! - ED 80.  Taki zestaw - to marzenie, jeśli będzie się miało dom z ogrodem. I wizual i fotki ( oczywiście po dokupieniu dobrego paralaktyka). Potem AZ4 możesz sprzedać, ale jak znam życie, warto coś takiego mieć na szybkie lukanie no i na ten wspomniany digiscoping...

Twoja kasa - udanego wyboru!!!  Smile

Wagi sprzętu chyba znajdziesz na stronie Sky Watchera...Evostar, to raczej to samo, co Black Diamond...
albo na stronach polskich sklepów : Delta Optical, Teleskopy pl, Astrokrak, Astromarket...

Zauważyłem, że dopisałeś jeszcze jeden wariant. Ja osobiście bym się w to absolutnie nie pchał. Duże tuby na paralaktykach to więcej kłopotów, niż przyjemności... A jak sobie wyobrażasz z tym do autobusu ? Harakiri, wiesz jaki ten montaż ciężki, przeciwciężary, tuba, PANE BOZE !!! Nie pomoże mówienie sobie, że się ewentualnie pomęczysz z transportem...

Hawkeye też dobrze rozumuje, dla mnie jedyne zastrzeżenie to kłopoty z roszeniem i chłodzeniem.  Smile
Ale - tak jak podkreśla - SCT a nie MAK !!!  Smile


Odpowiedz
#8
Hej,
dorzucę swoje trzy grosze Smile

Lazarus, skoro zależy Tobie na czymś mobilnym, a za główny cel stawiasz nasz Układ Słoneczny z jakimś tam dodatkiem obiektów DS, to ja w zasadzie rozważałbym głównie optykę Schmidta-Cassegraina, [może ewentualnie Maksutova], ale raczej z większym wskazaniem na SCT, montaż - jakiś dobry azymutalny, w stylu proponowanego przez Zbigniewwa AZ-4. Wprawdzie przy planetach = dużych powiększeniach, warto posiłkować się montażami równikowymi, to jednak obowiązkowe one nie są, a kwestia ich mobilności jest dyskusyjna.

Co chcę zauważyć - chciałbyś coś mobilnego. Zatem opcja 1) czyli metrowa tuba refraktora 120/1000 na montażu EQ-5 - mobilną w mojej ocenie raczej nie jest [choć to może zależeć też od tego, ile i jak musisz pokonać drogi by na dobre miejsce dotrzeć - 5-10 minut "z buta" może można i by się przemęczyć]. Lepiej wypadłaby taka 'betoniarka' jak SCT 5-6" na AZ-4. Z kolei opcja 2) z tego co widzę, obejmuje tylko OTA, czyli samą tubę, więc nawet gdyby, to trzeba by dokupić montaż.

Warto byś sobie pooglądał szkice astronomiczne, czyli to co i jak widać w konkretnych modelach teleskopów. Forumowy kolega Wimmer często zamieszczał swoje szkice właśnie z obserwacji przez SCT 5", ale na te z innych konstrukcji też warto popatrzeć. Szkice planet | Szkice DS.

Moim zdaniem, co by za dużo nie mieszać (a miesza się łatwo Big Grin ), apertura 5-6 cali w takim SCT da sporo frajdy. Dlaczego nie Newton - bo tu przy SCT jest chociaż wspomniana "uniwersalność" takiej konstrukcji. Fajnie pooglądasz planetki, Księżyc, Słońce (z filtrem!), a na mgiełkach też da radę coś już zwojować, zwłaszcza pod dobrym niebem. Zaś w przyszłości, jak wspomniałeś, byłoby to całkiem sensowne uzupełnienie dużego Newtona 12". No i na pewno można tu mówić o mobilności.

Powyższe moje przemyślenia tyczą się obserwacji wizualnych. Z astrofoto - inna zabawa.

Pozdro i trafnego zakupu!
SW90/910, 80/400, EQ3, lidletka, DSLR Olympus E420, małpa SONY DSC-H20... polskiastrobloger.pl fb.com/hawkeyeastroblog
Odpowiedz
#9
Moje skromne zdanie; te które oferują powiększenie 500x to oczywiście "chłyt maketingowy". Mikroskopem w  niebko nie popatrzysz. Użyteczne jest do ok. 200 no chyba, że w Himalajach. Jak największa apertura oczywiście na miarę środków no i ogniskowa dopasowana do oczekiwanej jasności. Im dłuższa (ogniskowa) tym lepiej, bo pozwoli na okulary o dłuższej ogniskowej i osiągnięcie zamierzonego powiększenia przy większej źrenicy wyjściowej. A więc kompromis za kompromisem.
E.T. It return to house !
Odpowiedz
#10
Witam, to i ja dodam swoje 3  grosze.
Jakis  czas temu kupilem Maka 127 SLT, jest to fajny sprzet . Wydaje sie byc mobilny, ale powiem wam ze tylko  na krótsze  odleglosci jesli  chcesz wziasc  go pod pache Smile wszystkie  klamoty naprawde  sporo wazaSmile  jak dla mnie telep ma 1  wieksza wade:  musisz  miec  zrodlo zasilania, bo na bateriach pojedziesz  max  1 godzine.  Naped  jak dla mnie to fajna sprawa, mozesz sobie precyzyjnie namierzac obiekty  bez obawy ze zobaczysz drgania przez  okular.   
Aha i podstawa  to ciemne  niebo,  bez niego nawet duza  apertura nie pomoze (nie licze  tutaj  oczywiscie planet).
Mieszkam w Londynie,  dla mnie  LP  to tragedia  echh..
MAK 127 SLT Bresser 10x50 Smile
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości