Witaj gościu, Jeśli czytasz tę wiadomość to znaczy że nie jesteś zarejestrowany. Kliknij i zarejestruj się by w pełni korzystać z wszystkich funkcji naszego forum.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Koniec programu lotów wahadłowców
#11
Nie mogę sobie wyobrazić, żeby mogłoby być inaczej, niż dwa Sojuzy jako "zestaw" ratunkowy dla ostatniego lotu Space Shuttle'a.

Po pierwsze, załoga ostatniego lotu wahadłowca ma być czteroosobowa. Jeden Sojuz jest trzyosobowy, więc i tak cała czteroosobowa załoga nie "zmieści się" w jednym Sojuzie.

Po drugie, Amerykanie przygotowujący się do długotrwałych misji na ISS i w związku z tym przewidziani do startu i lądowania Sojuzami, w  ramach szkolenia zapoznają się z obsługą tychże Sojuzów (przynajmniej w jakimś podstawowym stopniu) i nawet zdają egzaminy przedstartowe.
Pojawia się zatem pytanie, czy Amerykanie biorący udział tylko w lotach Space Shuttle'ów, mają jakiekolwiek przygotowanie do samodzielnej obsługi Sojuza. Jeżeli nie, to przecież nikt nie dopuści trzech ludzi do lądowania kapsułą, której nie znają.

Dlatego najsensowniejszym rozwiązaniem byłoby w sytuacji awaryjnej wysłanie dwóch Sojuzów, każdy pilotowany przez jednego Rosjanina. Każdy z takich dwóch Sojuzów mógłby wziąć na pokład dwóch Amerykanów z załogi ostatniego Space Shuttle'a (który nie mógłby sam bezpiecznie lądować).

Sojuzów do takiej operacji nie powinno zabraknąć. Trzeba co prawda pamiętać, że cykl produkcyjny Sojuza trwa (o ile dobrze pamiętam) około dwóch lat. Skoro przeprowadza się cztery (a od 2012 nawet pięć) startów rocznie, to w sytuacji awaryjnej można użyć tego, którego przygotowuje się do najbliższej misji i szybko ukończyć tego, który planowany jest do misji następnej.

Ale pojawiają się pewne problemy. Dopóki nie przyleci jeden a potem drugi Sojuz, czteroosobowa załoga ostatniego lotu Space Shuttle'a będzie "mieszkała" na pokładzie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej bez "szalupy ratunkowej", jaką stanowią Sojuzy dla "normalnych" członków załóg Stacji Kosmicznej. Przecież podstawową zasadą bezpieczeństwa jest to, że dla każdego członka załogi Stacji musi być jedno miejsce w "szalupie ratunkowej", czyli Sojuzie. Zapewne w sytuacji niemożności lądowania Space Shuttle'a ta zasada będzie musiała być czasowo (czyli do czasu przylotu Sojuzów) zawieszona.

Niemniej kolejną konsekwencją ratunkowego wykorzystania dwóch kolejno budowanych Sojuzów, zapewne będzie czasowe ograniczenie normalnych planowych lotów do Stacji. Bowiem "normalna" wymiana załogi Stacji będzie musiała czekać na trzeciego w kolejności budowanego Sojuza. Można obawiać się, że taka przerwa będzie mogła trwać kilka miesięcy.

NewMan

Odpowiedz
#12
Szykuje się spore trzęsienie ziemi. Sprawdzajcie w kalendarzu datę 24 czerwiec 2011.
Odpowiedz
#13
Więcej tutaj: http://www.nasaspaceflight.com/2010/06/s...e-mission/

Ja też siedzę w źródłach i trzymam rękę na pulsie :-)
-- Michał Moroz <a href="http://www.kosmonauta.net">Portal astronautyczny kosmonauta.net</a>
Odpowiedz
#14
(08.06.10, 18:53)velo link napisał(a):Ja też siedzę w źródłach i trzymam rękę na pulsie :-)

Na pewno jest nas więcej. Na nsf już mają wątek dla STS-135, ciekawe kiedy my się dorobimy  Tongue

No i chyba oficjalnie można powiedzieć, że koniec lotów wahadłowców w 2010 to już przeszłość. Dziennikarze będą mieli przekichane, bo każdy artykuł o wahadłowcach kończyli takim samym akapitem o ich wycofaniu w 2010, a teraz będą musieli wymyślić coś nowego inaczej wierszówki zabraknie na waciki Wink
Odpowiedz
#15
(08.06.10, 18:28)perian link napisał(a):Szykuje się spore trzęsienie ziemi. Sprawdzajcie w kalendarzu datę 24 czerwiec 2011.

Masz na myśli jakiś dodatkowy start wahadłowca? ;D Hehe to tylko placeholder, ale kurczę ta misja najlepiej by wszystkim pasowała (w sensie wybrania się na Florydę Smile).

Ciekawy artykuł, są tam pewne interesujące fakty jak to, że w ciągu ostatniego roku NASA zrealizowała 7 misji wahadłowców - niewiarygodne wręcz, że tyle obejrzeliśmy w ciągu 12 miesięcy! Tongue Jest to rekord w okresie RTF (Return to Flight). W 2009 roku dawano 20% szans, że uda się zrealizować zaplanowany manifest. Można śmiało powiedzieć, że przysłużyły się do tego wyniku rekordowo małe ilości tzw IFA (In-Flight Anomalies), czyli usterek/problemów, które trzeba było rozwiązać. Wahadłowce wracały w bardzo dobrych (a wręcz wzorowych) kondycjach. Na pewno do tego przyczyniły się duże ilości modyfikacji wytwarzania zbiorników ET, wprowadzone w ośrodku MAF (jak na przykład procedury związane z nakładaniem pianki), przez co w czasie ostatnich startów nie oglądaliśmy żadnych dużych odpadających kawałków izolacji...

Są tam też mniej radosne informacje, w amerykańskiej agencji pracuje obecnie najmniejsza liczba pracowników w historii. W ostatnim czasie zwolniono około 5000 osób i tym samym liczba 14,577 stopniała do 9878 ludzi.

Żeby dodać trochę oliwy do ognia to mogę powiedzieć, że wróbelki ćwierkają o już wybranych członkach dodatkowej ewentualnej misji, którzy aktualnie czekają na oficjalne go (i będą mogli zacząć trenować do misji Wink). Chyba nie robili by im nadziei tak na marne, no nie? ;D
Tak na serio teraz, to szanse na czerwcową misję wzrosły, decyzja - w przeciągu 3 tygodni Smile
Odpowiedz
#16
(08.06.10, 19:16)perian link napisał(a):Na pewno jest nas więcej. Na nsf już mają wątek dla STS-135, ciekawe kiedy my się dorobimy  Tongue

My się dorobimy kiedy będzie oficjalna informacja, tym czasem trzymajmy się tego miejsca, jest okej! Wink

(08.06.10, 19:16)perian link napisał(a):No i chyba oficjalnie można powiedzieć, że koniec lotów wahadłowców w 2010 to już przeszłość.

Taa... tak samo jak pisaliśmy też o ostatnim starcie nocnym (w czasie STS-130), a w tym roku mieliśmy już dwa Tongue Mało tego - z tego co widziałem to czekają nas kolejne nocne liftoffy shatli! Wink

Bawimy się w zgadywanie? Co poleci, kto i jak w STS-135? Wink

edit: Z ciekawych ewentualnych zmian jest także ponowna zamiana misji STS-133 i STS-134 Tongue Podobno magnes stały jest już zainstalowany w spektrometrze...

Odpowiedz
#17
(08.06.10, 19:27)Matias link napisał(a):My się dorobimy kiedy będzie oficjalna informacja, tym czasem trzymajmy się tego miejsca, jest okej! Wink

To taki niewinny żarcik był Smile.

(08.06.10, 19:27)Matias link napisał(a):Bawimy się w zgadywanie? Co poleci, kto i jak w STS-135? Wink
Discovery, Rafaello. Z załogi? Hmm...Steven Lindsey? Wink

(08.06.10, 19:27)Matias link napisał(a):edit: Z ciekawych ewentualnych zmian jest także ponowna zamiana misji STS-133 i STS-134 Tongue Podobno magnes stały jest już zainstalowany w spektrometrze...

No już bez przesady, bo niecny plan padnie. Planowany harmonogram to STS-133 28.10.2010, STS-134 24.02.2011, STS-135 24.06.2011. Akurat wystarczy, żeby zrobić "turnaround" Discovery, która jest idealną dla STS-135 Wink.
Odpowiedz
#18
(08.06.10, 19:44)perian link napisał(a):Discovery, Rafaello. Z załogi? Hmm...Steven Lindsey? Wink

Ciekawe czy wyślą coś ekstra prócz MPLM, czasu wprawdzie nie tak dużo na zdefiniowanie ewentualnego ładunku (chociaż na upartego to i pod koniec tego roku będzie można coś dorzucić...). Może jakieś radiatory dodatkowe (lub SARJ XL ;D).

Lindsay nie ma lecieć w STS-133? :d
Może Zamka? ;D
Odpowiedz
#19
Albo zapasowe baterie słoneczne dla ISS, o których dużo pisaliśmy  w wątku o Constellation
Odpowiedz
#20
(08.06.10, 22:48)ekoplaneta link napisał(a):Albo zapasowe baterie słoneczne dla ISS, o których dużo pisaliśmy  w wątku o Constellation

Albo MPLM albo baterie słoneczne, nie można mieć obu. Prędzej właśnie SARJ XL poleci razem z MPLM.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości