Witaj gościu, Jeśli czytasz tę wiadomość to znaczy że nie jesteś zarejestrowany. Kliknij i zarejestruj się by w pełni korzystać z wszystkich funkcji naszego forum.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
STS-129
#41
Nowa data startu - 16 listopada.
Odpowiedz
#42
FRR zakończone: 16 listopada 2009 - jako data startu już oficjalnie potwierdzona. Godzina 20:28 naszego czasu Smile

Jest też i press kit

http://www.nasa.gov/pdf/397216main_sts129_presskit.pdf
GG 8698011
Odpowiedz
#43
Całkiem przyjazna godzina. Mam nadzieję, że zobaczę ten start Smile
[Obrazek: PL168299.gif]
Odpowiedz
#44
Godzina bardzo dobra, grzech nie obejrzeć... ;D
Odpowiedz
#45
Załoga ponownie przybyła do KSC celem odbycia symulowanego odliczania. Podczas poprzedniej wizyty harmonogram ćwiczeń został zakłócony przez start Aresa I-X i TCDT się nie odbyło.
[Obrazek: 2009-6035-s.jpg]
(Dowódca misji STS-129 Charles O. Hobaugh po wylądowaniu w KSC)

[Obrazek: 2009-6015-s.jpg]
(Kontener z ładunkiem po dotarciu na stanowisko startowe)
Polski portal o tematyce astronautycznej: http://kosmonauta.net Zdjęcia z MER-ów: http://www.exploratorium.edu/mars/raw_data.html Sprawdź SOL: http://www.greuti.ch/oppy/html/filenames_ltst.htm
Odpowiedz
#46
pamiętacie  Mike'a Massimino z STS-125 i jego świetne codzienne filmiki?

teraz Mike prowadzi nas przez przygotowania do STS-129 - można zobaczyć to czego dotąd nie pokazywano

jednym zdaniem "STS-129 Behind the Scenes"

http://www.youtube.com/user/NASAtelevision#p/a

warto przejrzeć te nagrania. Narazie są 4 ale znając Mike'a będzie ich więcej.

"If Earth (from space) is that beautiful, Heaven is gone be beautiful" - Terry Virts - STS 130 PLT
Odpowiedz
#47
W związku z prowadzonymi jeszcze parę dni temu operacjami przygotowawczymi na dwóch stanowiskach startowych - LC-39A (prom Atlantis) oraz LC-39B (Ares I-X, który wystartował ostatecznie 28-go października), data dostarczenia na stanowisko ładunku dla misji STS-129 wielokrotnie była zmieniana. W końcu transporter Payload Transport Canister dostarczył go w godzinach przedpołudniowych 30-go października. Palety ELC 1 i 2 (Express Logistics Carriers) zostały następnie umieszczone w mechaniźmie Payload Ground Handling Mechanism dzięki czemu konstrukcja obrotowa RSS (Rotating Service Structure) mogła zostać przesunięta w pozycję połączenia z wahadłowcem. Instalacja ładunku misji w ładowni promu rozpoczęła się 4-go listopada, a włazy Payload Bay Doors zostaną zamknięte za 5 dni, po odbyciu wszystkich testów integracyjnych.
Inżynierowie martwią się trochę o wystające bardziej niż jest to dopuszczalne osłony izolacji MLI (Multi-Layer Insulation) na modułach pomp (Pump Module), które znajdują się na paletach ELC 1 i 2. Są one częściami zamiennymi ORU (Orbital Replacement Unit). Wystające fragmenty osłony mogą zetknąć się w ładowni wahadłowca ze ścieżkami kablów.
[Obrazek: aressts129.jpg]
28 października - po lewej wahadłowiec Atlantis, po prawej wzbijający się Ares I-X

W chwili obecnej 16-sty (godzina startu 20:27:54) oraz 17-sty (godzina 20:02:12 polskiego czasu) listopada są jedynymi dostępnymi oknami startowymi dla promu Atlantis. Dzieje się tak z racji rezerwacji terminu w systemie Eastern Range dla startu rakiety Delta IV z satelitą WGS dnia 19-go listopada (system potrzebuje od 36 do 48 godzin na rekonfigurację). Dodatkowo jeśli rakieta Atlas V z satelitą Intelsat nie poleci 14-go (na skutek chociażby scrubu pogodowego) i podejmie kolejną próbę startu 24 godziny później, to zostanie nam zaledwie jeden dzień na wysłanie wahadłowca w misję - 17 listopada. Dotychczasowe okno (o rozpiętości dwóch dni) powstało na mocy porozumienia z Siłami Powietrznymi oraz Departamentem Obrony (Air Force and Department of Defense). Zgodzili się oni na przesunięcie startu Delty IV w celu utworzenia miejsca w systemie Eastern Range dla misji STS-129, która musi wystartować przed 20 listopada (wtedy bowiem zaczyna się okres niekorzystnych warunków termicznych dla zadokowanego do stacji promu). NASA ma możliwość wynegocjowania kolejnych dni startu (18, 19 oraz po eliminacji jednego dnia misji, także 20 listopada), jednakże w chwili obecnej wszystkie siły skupione są na najbliższym, oficjalnym oknie startowym. Specjalna procedura została także napisana na wypadek zaistnienia trzech okien startowych (17, 18 i 19 listopada), bowiem unika się sytuacji kiedy podejmowane są 3 próby startu pod rząd. Dzieje się tak z uwagi na zmęczenie personelu i możliwość wystąpienia pad-abortu (wstrzymania procedury odliczania) w ostatnich 6.6 sekundach przed T-0 - czyli już po uruchomieniu silników wahadłowca SSME (Space Shuttle Main Engines).

Spotkanie szefów misji na FRR (Flight Readiness Review) zaakceptowało także dodanie kolejnej mini-kamery, która będzie zainstalowana w takim miejscu kokpitu wahadłowca Atlantis, skąd będzie możliwa obserwacja górnych partii zewnętrznego zbiornika paliwa ET (Externall Tank) i zachowania się podczas fazy wznoszenia linii LO2 Ice Frost Ramps, oczywiście z uwagi na możliwość odpadania pianki izolacyjnej.

Inżynierowie są uczuleni na ten obszar zbiornika od momentu startu misji STS-127, kiedy to odpadł duży element pianki. Wydarzenia tego typu są rzadkością, z reguły pianka izolacyjna odrywa się od linii LH2 Ice Frost Ramps, które są położone w środkowej części zbiornika. Warto tu wspomnieć, że na skutek ciągłych modyfikacji od czasu Return to Flight (polegających m.in. na usuwaniu nadmiernej ilości pianki z miejsc, z których odpada jej najwięcej) odrywanie się izolacji zostało mocno powstrzymane.

Pomimo faktu, że podczas startu ostatniej misji STS-128 ze zbiornika ET-132 nie wydzielił się ani jeden odłamek (przez co niektórzy wyrażali opinię, iż był to najczystszy i najlepiej przygotowany zbiornik zewnętrzny w historii) to inżynierowie z NASA są zainteresowani pozyskaniem materiału, który pokaże jak zachowują się linie LO2 Ice Frost Ramps podczas lotu na orbitę. Tego typu materiały wideo nigdy nie zostały nagrane z tej perspektywy, która dostępna jest m.in. przez Okno 4, które znajduje się na wprost pilota wahadłowca. Normalnie mało co można przez to okno ujrzeć, a to za sprawą dużej ilości wiszących i zasłaniających widok instrukcji czy list kontrolnych, z których załoga korzysta podczas startu - bardziej skupiając się na monitorowaniu systemów wahadłowca, niż patrzeniu się przez okna.

Mini-kamery dość regularnie są umieszczane na promach, wraz z dwoma głównymi kamerami w kokpicie pomagają uchwycić zachowanie się załogi podczas lotu na orbitę czy przy wejściu w atmosferę, tzw re-entry. Mini-kamerka, która zadebiutuje podczas najbliższego lotu została już zainstalowana zgodnie z wymaganiami.
Często zdarza się także, że podczas powrotu na Ziemię ktoś z załogi obsługuje ręczną kamerę. Poniżej prezentujemy krótki filmik, który przedstawia widok na lądowanie wahadłowca z perspektywy astronautów. Filmy w pełnej wersji oraz dużo lepszej rozdzielczości dostępne są dla wszystkich po wykupieniu dostępu do sekcji L2 na stronie nasaspaceflight.

[flash=425,344]http://www.youtube.com/watch/v/BX79iZYpndc&hl=pl&fs=1[/flash]
Bardzo efektownie widać tutaj w rejonach statecznika ogonowego wytwarzającą się plazmę, w tle rozmowy załogi na temat odczuwania kolejnych części własnego ciała wraz z powrotem do 1G.

Gorącym tematem tych przygotowań do startu jest także informacja o potencjalnym zmęczeniu konstrukcyjnym pewnego elementu wahadłowca wynikającym z przebytego już dawno temu oczekiwanego czasu działania. Mowa tutaj dokładnie o elemencie łączącym tylny system RCS (Reaction Control System) z gondolą jednego z silników OMS (Orbital Maneuvering System). W związku z bliskością silników głównych SSME, które w czasie uruchomienia wzbudzają potężne fale akustyczne i wibracyjne MEI (Main Engine Ignition), zagrożona jest integralność konstrukcyjna omawianego elementu łączeniowego.

[Obrazek: stinger.jpg]

Na lewo od dyszy silnika OMS (oznaczyłem kółeczkiem) widać obszar tylnego RCS, wewnątrz którego znajdują się łączeniowe punkty z gondolą OMS.

Problem oraz zaniepokojenie tym faktem powstały w następstwie analiz akustycznych środowiska tylnego obszaru wahadłowca w momencie gdy główne silniki SSME są budzone do życia. Wtedy na 4-3 sekundy przed T-0 akustyka i wibracje indukują znaczące przeciążenia konstrukcyjne w tylnej sekcji promu. Może to brzmieć trochę dramatycznie, jednak trzeba wiedzieć, że ten element łączeniowy (z ang. stinger) jest mocowany czterema bolcami. I to właśnie jeden z nich jest ogniwem słabości konstrukcji oraz jest najbardziej narażony na przeciążenia. Według symulacji działają na niego siły aż w 3 osiach, gdy tymczasem na pozostałe 3 sztuki zaledwie w dwóch lub tylko w jednej osi.

[Obrazek: A221.jpg]
Poglądowy schemat elementu połączeniowego tylną sekcję RCS z gondolą OMS. Źródło - NSF

Zgodnie z zaleceniami głównego menadżera od programu wahadłowców - Johna Shanona (Space Shuttle Program manager), w związku z tą sytuacją podjęte zostały następujące kroki:
- w rejonie elementów łączeniowych tylny system RCS z gondolą OMS zostaną zainstalowane czujniki przeciążeń i akcelerometry, które udzielą informacji z jakimi przeciążeniami mamy w tym miejscu do czynienia. Dzięki temu możliwe będzie podjęcie odpowiednich działań na następne misje, lecz nie STS-129.
- mobilna platforma startowa MLP zostanie także wyposażona w czujniki, które umożliwią lepsze zrozumienie środowiska działania silników SSME podczas pierwszych sekund ich działania.
- inżynierowie z KSC (Kennedy Space Center) zbadają za pomocą metody endoskopowej elementy konstrukcyjne, które podejrzewa się o przekroczenie poziomu zmęczenia materiałowego. Może się okazać, że także w tym wypadku odkryte malutkie ryski i pęknięcia na powierzchni elementów staną się przyczyną dużych opóźnień. Wart przypomnienia jest tutaj epizod z zaworami FCV (Flow Control Valve) z misji STS-119, kiedy to trzeba było powymieniać podejrzane elementy oraz zaprojektować nowe zamienne części.
- ludzie z Boeinga pracują nad nowym modelem przedstawiającym dynamikę przeciążeń (oraz działań akustycznych) omawianego obszaru. Przed 11-tym listopada ma być dokonana analiza elementów RCS/OMS.

Dotychczasowe badania endoskopowe nie wykazały żadnych anomalii, ani widocznych poszlak świadczących o zmęczeniu materiałowym. W ciągu najbliższych paru dni powinniśmy otrzymać więcej informacji dotyczących wyników tych badań. Tymczasem inżynierowie na spotkaniu ERB (Engineering Review Board) 3-go listopada nakreślili plan rozmieszczenia dodatkowych sensorów mierniczych w tylnej sekcji promu. Trzeba było wziąć pod uwagę małą ilość czasu jaka została do startu, oraz dostępny sprzęt do instalacji w takiej formie, aby uzyskać wymagane informacje. Na szczęście na bliźniaczym wahadłowcu Discovery tego typu czujniki zostały już zainstalowane, stąd inżynierowie dobrze wiedzą jak sprawnie i w miarę szybko dokonać niezbędnych operacji.

Dane zarejestrowane w czasie startu (z czujników na wahadłowcu) zostaną odzyskane dopiero po powrocie promu na Ziemię. Team ERB twierdzi, że jest gotowy przyjąć wyzwanie postawione im na parę dni przed startem Atlantis.

Źródła:
- http://www.nasaspaceflight.com/2009/11/s...tion-plan/
- http://www.nasaspaceflight.com/2009/11/a...-129-flow/
- http://www.nasaspaceflight.com/2009/10/s...-et-ramps/

Wszystkie zdjęcia pochodzą z artykułów podanych w źródłach.
Odpowiedz
#48
Dzięki Matias za garść ciekawych informacji w ludzkim języku Smile

Ciekawe dlaczego dopiero teraz, na koniec programu STS mówi się o problemie z tymi bilcami.
Może inaczej - czemu dopiero teraz ktoś wpadł na to, że to może być problem? I czy faktycznie jest, jeśli nigdy go nie było.
Odpowiedz
#49
Kilka zaległych zdjęć z wizyty załogi w KSC, w tym TCDT:
[Obrazek: 2009-6105-s.jpg]
(Specjaliści misji Robert L. Satcher Jr. oraz Leland Melvin w pobliżu otwartej ładowni wahadłowca Atlantis)
[Obrazek: 2009-6072-s.jpg]
(Pilot STS-129 Barry E. Wilmore podczas symulowanego odliczania)
[Obrazek: 2009-6075-s.jpg]
(Załoga podczas treningu ewakuacji)

Jeszcze filmik* obrazujący ładunek STS-129:
[flash=425,344]http://www.youtube.com/v/spmduQ0sadQ&hl=pl&fs=1&[/flash]

*strasznie mnie irytuje ta muzyczka Big Grin


Poniżej jeszcze raz skład załogi z ich pseudonimami (może się przydać), oraz umiejscowienie załogi podczas startu i lądowania:

1. Hobaugh, Charles Owen "Scorch"   
2. Wilmore, Barry Eugene "Butch"
3. Foreman, Michael James  
4. Satcher, Robert Lee, Jr. "Bobby"  
5. Bresnik, Randolph James "Randy"  
6. Melvin, Leland Devon "Lee"
7. Stott (obecnie ISS)


Start
1  Hobaugh
2 Wilmore
3 Melvin
4 Bresnik
5 Foreman
6 Satcher

Lądowanie
1  Hobaugh
2 Wilmore
3 Bresnik
4 Melvin
5 Foreman
6 Satcher
7 Stott


Załączone pliki
.gif   shuttle.gif (Rozmiar: 22.33 KB / Pobrań: 292)
Polski portal o tematyce astronautycznej: http://kosmonauta.net Zdjęcia z MER-ów: http://www.exploratorium.edu/mars/raw_data.html Sprawdź SOL: http://www.greuti.ch/oppy/html/filenames_ltst.htm
Odpowiedz
#50
(07.11.09, 16:55)Radek68 link napisał(a): Ciekawe dlaczego dopiero teraz, na koniec programu STS mówi się o problemie z tymi bilcami.
Może inaczej - czemu dopiero teraz ktoś wpadł na to, że to może być problem? I czy faktycznie jest, jeśli nigdy go nie było.

Problem chyba powstał gdy na skutek analiz prowadzonych w celu symulacji zachowania wahadłowca, elementy łączące gondolę OMS z tylną sekcją RCS "nie zdały egzaminu" sprawności. Nie wiem jak mogą wyglądać i czy są bardzo rozbudowane te badania. W każdym razie robi się je przed każdym startem każdego wahadłowca w ramach oceny zdatności do lotu, czyli pod znanym nam kształtem - rewizji FRR (Flight Rediness Review).
Symulacje wykazały, że na elementy łączenia (bolce czy cały moduł stinger) mogą działać pewne siły (powstałe na skutek uruchomienia SSME), które nie wiadomo jak "działają" w tym rejonie. Pewnie dodatkowo sprawdzono wiek tych elementów i w rezultacie powstał z tego główny temat zainteresowań przedstartowych (brak wiedzy na temat środowiska elementów łączeniowych + zaniepokojenie ewentualnym ich stanem - doświadczenie z zaworami FCV).

Wahadłowiec z czasem co raz więcej będzie miał takich wrażliwych punktów, ciężko stwierdzić, które elementy wymagają rewizji czy wymiany na skutek zmęczenia materiału. Tak czytając uświadomiłem sobie, że dobrze, że NASA zaczęła zwracać na takie szczegóły uwagę, bo 10 lat temu to pewnie nie byłoby do pomyślenia.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości