Witaj gościu, Jeśli czytasz tę wiadomość to znaczy że nie jesteś zarejestrowany. Kliknij i zarejestruj się by w pełni korzystać z wszystkich funkcji naszego forum.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
równonoc wiosenna
#11
Dobre ranko !

Newbie nie mają czasu na takie zabawy,więc podaję sposób;wskazówką mi była inna dyskusja na ten temat,domyśliłem szczegóły a co z tego wyszło - oceńcie sami.

Więc otwarty teren, z niskim horyzontem w rejonie wschodu i zachodu Słońca. 3 tyczki 1,5-2m , jedną z nich osadzamy solidnie i w pionie, wykorzystując sznurek z obciążeniem. Ta tyczka nie będzie przemieszczana i oznaczamy ją "O"- oś.
Drugą tyczkę "W"- wschód wbijamy pionowo w chwili pokazania się górnej krawędzi tarczy Słońca tak, by wraz z tyczką "O" była na linii z czubkiem tarczy. Odległość od tyczki "O" - solidnych 20 kroków, czyli ok. 20m.
Przy zachodzie Słońca tyczkę "Z" wbijamy w chwili , gdy dolna krawędź tarczy dotyka horyzontu. I znów : tyczka "O", "Z" i dolna krawędź mają być w linii !.

I teraz : jeśli - patrząc od tyczki "W" na "O" - tyczka "Z" jest na lewo od linii prostej, mamy jeszcze zimę, jeśli na prawo - przespaliśmy pomiar, jest wiosna, czekamy na równonoc jesienną  Wink.

Ale zdążyliśmy, więc operacje przy wschodzie i zachodzie powtarzamy przez kolejne dni, aż tyczka "Z" przejdzie na prawą stronę od linii "W"- "O", patrząc od "W". Robimy jakąś tam ekstrapolację czasową i konfrontujemy z rzeczywistością .Gorzko  :-\, czy słodko Big Grin ?

Wydumałem sobie, że jeśli tyczkę "W" będę namierzał na czubek tarczy a "Z" na dolną krawędź - znacznie wyeliminuję tym refrakcję. Mam na myśli składowe w azymucie,bo chyba takie są.

Doczytałem się z kolei, że w dniach bliskich równonocy dobowy przyrost kąta między wschodem a zachodem Słońca, mierzony horyzontalnie, wynosi dla naszej szerokości geograficznej ok. 1,25 stopnia . / Deklinacja rośnie o ok. 0,4stopnia za dobę /.
Skoro tak jest, to można policzyć , jak dużego przesunięcia tyczek należałoby się spodziewać z każdym dniem, zakładając że są one w odległości 20m od tyczki "O".
Opieram się na przypadkowo uzyskanej informacji , że 2mm z odległości 1m - to 6minut a niemam, niestety, tablic trygonometrycznych z minutową podziałką. Jeśliby tak było, to z odległości 20m będzie to 4cm. Tym 4cm odpowiadałby kąt 6minut, więc połowie z przyrostu dobowego kąta,czyli 42,5 minuty odpowiadałby odcinek 28cm. O tyle, teoretycznie, przy każdym wschodzie i zachodzie prawdopodobnie miałoby przesuwać się tyczki "W" i "Z".

Z przyjemnością podjąłbym się takiego eksperymentu, ale trudno o pogodę i pomocnika. Wstępne negocjacje z Zoną spaliły na panewce, to ranne wstawanie... No i absolutnie nie zgadza się na nocne czuwanie przy tyczkach  Wink

Proszę o komentarz !

PS. problem zgrania tyczek,precyzji osadzania w pionie itp,itd - to już pomysłowość i spryt eksperymentatorów. Tyczki można osadzać w kupie mokrego piachu a ustawiający tyczki miałby mieć wyczucie pionu ; wskazana próba " na sucho", dająca szereg praktycznych wskazówek. Wszystko to sprzyjało by dokładności pomiaru, ale i jego uroku  Smile


Odpowiedz
#12
Przydatnym byłby odbiornik GPS z elektronicznym kompasem, rozdzielczość 1 stopień, niepewność ok. 2-3 stopnie, no, ale to przyrząd  Wink Tyczki przy idealnym terenie wydają się byc dokładniejsze.
Pozdrawiam- burza [Obecnie z 54.6896 N, 1.2280 W]
Odpowiedz
#13
Witam ! Smile

Druga część zadania, ustalenie równonocy przy pomocy Gwiazdy Polarnej , będzie ciekawsza i dokładniejsza  - jeśli odejdziemy trochę od rygoru użycia przyrządów.

Zrobimy sobie krzyż , długą oś nakierujemy - przy pomocy GP - na biegun północny. Osobiście nie mam dobrego pomysłu jak to zrobić , by dokładność była rzędu kilku minut - może ktoś podpowie !
Ramiona krzyża, prostopadłe do osi biegunowej , celować będą w niebieski równik . Na osi ramion mocujemy rurkę / 1m / dbając , by - na ile to możliwe - była prostopadła do osi biegunowej. U wlotu rurki montujemy filterek z folii i podziałkę , np. z siatki drucianej o oczku 2mm.
/ Patrzyłem tak na Słońce przez rurkę od odkurzacza z założoną resztką folii , z odległości ok.1m od siatkowej firanki ; zachęcający widok , Słoneczko z siatką , można policzyć jego wielkość kątową /.

W dzień przed i po równonocy mielibyśmy mieć Słońce w rurce , jeśli nie pochrzanimy coś zbyt mocno z nakierowaniem osi na biegun i prostopadłością rurki do osi obrotu.
Dokładność odczytu można zwiększyć , robiąc przełożenie ramion o 180 stopni , wraz z przełożeniem filtru i podziałki.

Pomiary można przeprowadzić przy Słońcu 45 stopni nad wschodnim horyzontem / widnokręgiem /, gdy refrakcja wynosi już tylko ok 1minuty . Potem symetrycznie nad zachodnim horyzontem /widnokręgiem / - i zrobić ekstrapolację .

Dokładność ustalenia równonocy mogłaby wynieść nawet kilka godzin .

Dobrze się to pisze , ale w ramach dziennych robót ręcznych spróbuję coś takiego zmajstrować i liczyć na dobrą pogodę przy równonocy jesiennej . Smile


Odpowiedz
#14
Oprócz astronomii pasjonuję się archeologią i historią.  Wszystcy wiemy że kościoły są  orientowane Jednak tak jest nietylko w świątyniach chrześcijańskich ale również w przybytkach kultów solarnych( notabene dużo kościołów powstało na "fundamentach" starszych światyń i nietylko u nas  w Europie ale i Ameryce (kościoły na fundamentach budowli azteckich czy inków)). 100 % budowli megalitycznych jest zorientowanych na jakieś zjawisko astronomiczne (przesilenie  , lub równonoc najczęściej)
I teraz pytanie : najwieksze piramidy są dość dokładnie ustawione na osi Pn-Pd (bład wynosi 3 min)  Jak można dokładnie ustalić północ mając tylko b . proste przyrządy . Nawet gdyby mieli kompas to otrzymają  tylko kierunek na biegun magnetyczny.Soczewek nie znali.Pytanie przyszło mi do głowy bo walczę z budową zautomatyzowanego koziołka .
Odpowiedz
#15
Ciekawi mnie, czy te budowle orientowane były tak, jak wtedy biegun północny był "umocowany" / precesja /. Obecnie biegun zbliża się do Gwiazdy Polarnej , 4,5 tys lat temu był bardziej oddalony.

Nasuwa mi się myśl , by poprzez kilkakrotne obserwacje GP o różnych porach zanotować sobie jej położenia na indeksach wysokości i azymutu - i z tego potem ustalić kierunek na biegun.
W końcu 58 minut , jaka jest aktualna odległość GP od bieguna - to nie tak mało , by nie osiągnąć dokładności kilku minut . Czy dobrze rozumuję ?

Najprościej byłoby wycelować w GP 1 listopada o północy , gdy GP jest na centralnym południku naszego czasowego pasma /15 stopni /  nad biegunem , darować sobie odchyłkę spowodowaną miejscem obserwacji / 20st.58min./ i zjechać w dół o te 58min. na biegun.
No, ale 1 listopada będzie już po równonocy jesiennej.
/ Lunetka biegunowa nie wchodzi w rachubę , z powodów podanych w założeniach "eksperymentu " /


Odpowiedz
#16
Niewiem jaka jest  dokładność takiego  ustrojstwa . Ale osobiście zastanawiam się czy niemogłby taki mierniczy przyrząd wygladać jak listwa z dwoma kolcami na końcach (coś na podobieństwo muszki i szczerbinki) mogli nawet zrobić wersje deluxe   ;D z podświetlanymi kagankami końcami
Co do precesji  to z niektórych zapisów ówczesnych uczonych wynika że kapłani dysponowali w jakiś sposób zapisanymi danymi sprzed naprawdę długiego procesu szacowanego na conajmniej 6000 pne( czyli ponad 4000 lat zanim powstały piramdy! Zainteresowanych odsyłam do książek ( odrazu mówię nie są to  żadne "daenikenowszczyzny")
"Zaginione cywilizacje epoki kamienia"Richarda Rudgley'a i "Zwierciadło
nieba "Grahama Hancock'a
Szczególnie 1 z tych tytułów jest interesujący :autor jest uznanym  antropologiem  i etnografem , pracownikiem naukowym w Pitt Rivers Museum w Oxfordzie.Książka jest napisana świetnym, klarownym jezykiem i naprawde "wciąga"
Drugi tytuł jest wg mnie trochę gorszy ( bo troszkę zalatuje Daenikenem
  w schemacie pt " STAROŻYTNA WIEDZA TAJEMNA  ZAKUTA W KAMIEń")ale również warto ją przeczytać .
Notabene to dzięki tym  książkom  trafiłem na forum astro4u,  chciałem dowiedzieć się  po prostu dowiedzieć sie co to jest ta cholerna precesja
o której tyle się naczytałem . NO i potem STAŁO sie  : 1  TELESKOP  ( całkiem do  d.... ale kosztował tylko 30 zł( za newtona!)  )  pierwsza lorneta ( tej uzywam z przyjemnościa do dziś) i ten charakterystyczny obłęd  zbrojeń sprzętu. Tak apropo wiecie jak wygłąda  pułapka na astromaniaka? Tak samo jak pułapka na małpę tylko zamiast bananka jest superokular, jeżeli skrzynki z zamałym otworem na ręke niemożna rozbić ani oderwać od podłoża to biedak jest trwale unieruchomiony- nigdy niepuści  okularka  ;D
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości