Witaj gościu, Jeśli czytasz tę wiadomość to znaczy że nie jesteś zarejestrowany. Kliknij i zarejestruj się by w pełni korzystać z wszystkich funkcji naszego forum.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Dryft, PEC i Guiding
#1
Dyskusja w wątku obok nieco zboczyła z tematu http://astro4u.net/yabbse/index.php?topic=6184.0

Proponuję więc jeszce raz wrócić do tych ciekawych kwestii
http://www.pala.2com.pl/Dryft/Drift_pier...owanie.htm

Niedawno w wątku o MTO wiele pisano o prowadzeniu teleskopu, dryfcie i PE. Od wielu dni (żeby nie powiedzieć miesięcy) walczę właśnie z tymi problemami. Co ciekawsze w końcu uzyskałem jakieś w miarę zadowalające efekty. W cytowanym wątku zaintrygowało mnie mierzenie PE na różnych montażach, poszerzyłbym ten problem o dryft i guiding, oraz metody walczenia z tymi tak ważnymi przy robieniu zdjęć kłopotami. Wcale nie tak łatwymi do rozwiązania (jak pokazuje moje doświadczenie) w szczególności dla początkujących astronomów, nawet z nie najgorszym jak mniemam sprzętem.

Troszkę historii.

O kilku lam jestem szczęśliwym posiadaczem Meade Lx200 10’’na montażu ALT-AZ, z dość długą ogniskową (2500 mm), co jak okazało się obecnie jest moim przekleństwem. Od dawna jestem w stanie robić zdjęcia z czasem naświetlania na poziomie 30 sekund. Niestety po bliższym zapoznaniu się z tematem astrofotografii okazało się, że do w miarę przyzwoitych wyników niezbędny jest montaż paralaktyczny i dłuższe czasy naświetlania (szczególnie w warunkach miejskich), co w Meade jest stosunkowo proste do rozwiązania, wymaga jedynie trochę grosza na zakup tzw. Wedle. Jak najbardziej kupiłem co trzeba. Niestety okazało się, że ustawienie takiego zestawu w jeden wieczór jest właściwie niemożliwe. Z ciekawostek raz nawet w środku nocy wyrwałem ze snu sąsiada, gdy cały ten majonez wysypał mi się na balkon i narobił tyle hałasu, że można było to pomylić z czymś bliskim trzęsieniu ziemi. Postanowiłem zbudować obserwatorium. No i mam je od jakiegoś czasu. Niestety to jeszcze nie koniec. Prawidłowe ustawienie montażu widłowego Meade na biegun północny moim zdaniem graniczy z cudem. Po kilku próbach poddałem się, choć efekty były obiecujące, jednak niezadowalające, udało mi się uzyskać w miarę prawidłowe zdjęcia przy czasach naświetlania rzędu 1 minuty, jednak nie był to wynik, o który mi chodziło. Nie mówiąc o tym, że powtarzalność ustawień była właściwie żadna. Jednego dnia w miarę ok., następnego do bani. Odłożyłem sprawę na ze dwa miesiące, tak bym ochłonął troszkę. Pozostał mi jedynie kupienie lunetki biegunowej, bo oczywiście żadna metoda dryftu nie specjalnie pomagała, pomimo wielu ćwiczeń i prób. Kupiłem, więc lunetkę, marną zresztą moim zdaniem, ale zawsze jakaś. I co ciekawsze pomogło!!! Choć nie było łatwo.

Co zrobiłem?

1. Poziomowanie montażu. Na oczko w wedge’u, a nie tak jak by się wydawało poziomicą z dokładnością 0.05 stopnia.
2. Zdjąłem teleskop i przy pomocy lunetki biegunowej ustawiłem montaż na gwiazdę polarną, czy raczej biegun (pomimo, że nie wierzyłem, że to coś da, wykonałem dwie próby, czy raczej podejścia), coś tam zaczęło się dziać, czyli iść. Co ciekawsze odpuściłem sobie wyginanie się wedge’a pod ciężarem teleskopu (o czy potem)
3. Zapomniałem o metodzie dryftu robionej na oko (okularem astrometrycznym), a zacząłem to robić przy pomocy CCD, w między czasie posłużyłem się programem K2CCDTools, wygląda na bardzo pomocny w ocenie błędu.
4. Następnego dnia zabrałem się do problemu na poważnie, czyli zgrałem oś przetwornika CCD (tą dłuższą) z osią RA w napędzie. Wcześniej przetłumaczyłem sobie jeden artykuł o metodzie dryftu na LX200 z angielskiego tak dla pewności i lepszego zrozumienia. Chyba pomogło. Dodatkowo poczytałem ciekawe artykuły o dryfcie na CCD, choć okazały się mało przydatne, ze względu na zbyt małą rozdzielczość kamery CCD, a raczej webcama, którym się posługuję (Meade LPI lub DSI bo mam już oba z myślą o guidingu)
5. Przeprowadziłem metodę dryftu jak bozia kazała dla dwóch gwiazd i co najmniej 2-3 minut w miarę stałego położenia na ekranie (oczywiście patrząc przez CCD), pokręciłem gałkami od RA i DEC i co ciekawsze zaczęło dziać się w koncu coś w miarę zgodnego z teorią. Wszystko to zajęło prawie 2 noce po 4 godziny.
6. Zrobiłem testowe zdjęcia Kanonem i zapisałem pomiar dryftu robiony w K2CCDTools.

A teraz uwagi

1. Nie jest łatwo zgadnąć, co to znaczy, że gwiazda przesuwa się w górę lub w dół, czy też na południe czy na północ, do czego odwołują się wszystkie opisy metody dryftu.
2. Gdy montaż jest naprawdę bardzo źle ustawiony metoda dryftu zawodzi.
3. Trudno jest odróżnić dryft od PEC’a, co znacznie utrudnia dokładne ustawienie montażu (co jak na razie sobie odpuściłem)
4. Co ciekawsze nie można regulować PEC’a bez wcześniejszego ustawienia montażu na biegun.
5. Dla użytkowników LX200 i wedle z pewnością ciekawa będzie informacja, że już lekki nacisk palcem na montaż powoduje przesunięcie gwiazdy na przetworniku o około 1/5 wysokości obrazu, to naprawdę koszmar, i mam w związku z tym złe przeczucia
6. O dziwo zaczął działać całkiem nieźle guiding robiony przez oprogramowanie Meade sprzedawane razem z kamerką.
7. Bardzo obiecująco wygląda opcja guidingu z K3CCDTools.

Dołączam zrobiony wczoraj wykres dryftu z K3CCDTools.

Parametry:
ogniskowa 2500 mm,
średnica teleskopu 254 mm,
przetwornik CCD Meade LPI,
wymiar piksela 8 mikrometrów,
wielkość pola: 640 na 480 pikseli.

[Obrazek: image002.gif]

Oraz przykładową (nie obrobioną) M13 zrobioną z guidingiem czas naświetlania 248sekund.

[Obrazek: image004.jpg]

ps.
Dziś sprwdziłem jak dryft wygląda dla rury od guidingu czyli Oriona 80/600
[Obrazek: ccd_DRIFT_3_FL600mm.gif]

widać, że już jest troszkę za mała ogniskowa bo gwiazdka przesówa się o jeden piksel, ale jak się okazało wczoraj na zdjęciach testowych to w zupełności wystarcza.

Dodatkowo jako ciekawostka efekt lekkiego nacisku palcem na montaż, to naprawdę przeszkadza przy regulacji.

[Obrazek: ccd_DRIFT_3_palec.gif]
Jacek Pala - tel. +48 602 315 947 (wieczorem) GG: 8912790 http://www.ScopeDome.com http://www.astronomia.slupsk.pl
Odpowiedz
#2
Witam,
mam kilka uwago-pytań  Wink:
1) zastanawiam się czy guider, którego uzywasz nie jest za "krótki", 600mm ogniskowej to trochę mało przy 2500mm głownego?
2) sprawa PECa...
czy pisząc o PEC masz na myśli Periodic Error? Piszesz o regulacji PECa - właściwie o co chodzi, czy o korekcję PE (czy masz Autostara II z mozliwością PECa czyli Periodic Error Correction?),
3) dryft, a PE - wydaje mi się, że jeżeli zrobimy zdjęcie (długoczasowe) gwiazdy teleskopem źle ustawionym na biegun to otrzymamy falistą linię - wektor przemieszczenia gwiazdy ("spłaszczenie" falistej linii) to jest dryft, a falki to błąd okresowy (periodic error),
4) ustawienie na biegun - guiding słuzy właśnie do tego, aby nie trzeba było super dokładnie ustawiać montazu, jednakże żaden guiding nie pomoże jeżeli napęd "szarpie" - czy masz może wykres PE swojego montażu?
Sorry za dociekliwość ale temat mnie bardzo interesuje bo ja bawię się podobnym zestawem...
Pozdrawiam,
Jurek
Jerzy Łukasiewicz Takie tam szkiełka...
Odpowiedz
#3
ad 1. może i trochę za krótki, ale docelowo będę pracował z reduktorem ogniskowej.
ad 2. o jedno i drugie, mam Autostara II z korekcją PE
ad 3. Wydaje mi się że prezentowane wykresy są lepsze niż zdjęcia
ad 4. a czy te wykresy to nie jest też PE, a czy montaż szarpie czy nie trudno mi ocenić i właśnie o ocene mi chodzi.
Nie mam niestety żadnego punktu odniesienia i zastanawiam się czy walczyć dalej z montażem czy też można już sobie dać spokój bo i tak lepiej nie będzie
Jacek Pala - tel. +48 602 315 947 (wieczorem) GG: 8912790 http://www.ScopeDome.com http://www.astronomia.slupsk.pl
Odpowiedz
#4
drobna uwaga: ktoś kiedyś mnie naprostował
w j.polskim nie ma dryftu, jest tylko dryf  :Smile
Odpowiedz
#5
Patrząc na wykres z LXa to chyba nie jest źle - wykres wskazuje na powtarzalność błędów, a więc PEC powinien sobie poradzić z nimi (a tak btw to ten wykres to mam nadzieję bez włączonej korekcji ?). trzeba by obejrzeć trochę więcej (znaczy cztery-pięć okresów, albo i wiecej) zeby zobaczyć czy nie ma gdzieś momentów szarpnięć.
PEC ma to do siebie, że trzeba go wgrywać dla każdej konfiguracji - np. dorzucasz 300D na końcu telepa i musisz wrzucić od nowa training PEC, bo jak pojedziesz na starych ustawieniach to wyniki będą dużo gorsze niż z wyłączonym PECem - ponadto trzeba mieć dobrze wywazony teleskop, bo PE będzie się zmieniał wraz ze zmianą pozycji (raz będzie niedowazony, a raz przewazony), a jak dasz na końcu LXa FR/FD, flip-mirror, 2" okular i jeszcze 300D to całość leci na tył i trzeba ze 2kg na mordce  Wink
Czy próbowałeś guidować przy pomocy softu dodawanego do DSI - u mnie idzie bardzo ładnie, natomiast z Maximem u mnie cienko - zwisa komp  :'(
Pozdrawiam,
Jurek
PS. Nawet z FR/FD f/6,3 to będziesz miał prawie 1600mm ogniskowej i 600mm to dalej za mało...
Jerzy Łukasiewicz Takie tam szkiełka...
Odpowiedz
#6
Jureq ma racje. Do guidowania duzych SCT sa polecane male SCT i to zwykle z uzyciem Barlowa...
[...] i rozumiesz chlopcze, nie mozesz mowic ze rozumiesz ze nic nie rozumiesz... Intes MAK 6", Zeiss 80/1200, Canon 350d, 2x statyw Zeiss, EQ5 w drodze do GOTO i gudingu...
Odpowiedz
#7
(22.06.05, 20:00)Andee link napisał(a): Jureq ma racje. Do guidowania duzych SCT sa polecane male SCT i to zwykle z uzyciem Barlowa...

LX 8" f/10 + ETX-90 f/12 ? ? ? ? Big Grin
Pozdrawiam, Piotr 29° 20' 48" N, 48° 05' 26" E LX200 10" + ETX90 OTA + SW 100ED + LXD55 + wiadro okularkow; Canon 300D; ...
Odpowiedz
#8
Ja tak jadę, dokładnie 8" SC z 300D + ETX90 OTA z DSI  ;D
Jerzy Łukasiewicz Takie tam szkiełka...
Odpowiedz
#9
(22.06.05, 22:38)jureq link napisał(a): Ja tak jadę, dokładnie 8" SC z 300D + ETX90 OTA z DSI  ;D

witam,
no to astrorodzina sie juz niedlugo powiekszy  ;D
wlasnie dlatego wyemigrowalem z MTO do ETX-90  Big Grin

male pytanie: nie rozumiem zatem dlaczego FR f/3.3 skoro masz 300D!?!?

BTW: pokaz fotki tego zestawu... pliiiiisssss
Pozdrawiam, Piotr 29° 20' 48" N, 48° 05' 26" E LX200 10" + ETX90 OTA + SW 100ED + LXD55 + wiadro okularkow; Canon 300D; ...
Odpowiedz
#10
FR f/3,3 potrzebuję do kamerki DSI, ma czułość całkiem, całkiem i można by spróbować pofocić coś z DSów  Big Grin
Do 300D mam FR f/6,3...
A fotkę zapodam ale muszę ja zrobić w czasie obserwacji - bo dzisiaj wszystko jest w kawałkach - mieszkam w środku Warszawy (no prawie  Wink )
Pozdrawiam,
Jurek
Jerzy Łukasiewicz Takie tam szkiełka...
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości