Witaj gościu, Jeśli czytasz tę wiadomość to znaczy że nie jesteś zarejestrowany. Kliknij i zarejestruj się by w pełni korzystać z wszystkich funkcji naszego forum.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
"Prawdziwe zdjęcia" zaniepokojenie ...
#1
Chciałbym zasygnalizować sprawę klasyfikacji tuningowania zdjęć...

Podkreślam, że sprawa ma charakter "moralno-filozoficzny" Wink ;D

Bardzo fajnie jest oglądać zdjęcia "pieszczone" bo efekty są czasem porażające, ale... tego nie widać okiem w okularze! :Smile

Czy nie powinno się tworzyć również zdjęć w klasie "WYSIWYG" czyli zdjęcie dokładnie tego co widać ! z zaznaczeniem, że to jest zdjęcie takiego właśnie typu.

Chodzi mi o niwelowanie, różnic nawet na niekorzyść fotografii...

Ale wtedy na zdjęcie można spojrzeć i powiedzieć TAK WIDZIAŁEM!
Lornetka 7x50 TENTO, Orion SkyView PRO 127mm Mak okurarki... www.mcarti.prv.pl *** NIENAWIDZE LINUKSÓW ***
Odpowiedz
#2
poza problemem etycznym - pozostaje jeszcze kwestia fizjologiczno - fizyczna różnic jakie są pomiędzy fotografią a widzeniem.
Upraszczająć nawet fotografująć kwiecistą łąkę nie uzyskujemy obrazka dokładnie tego samego co widzimy - wszystko zależne jest od użytej optyki - materiału którego używamy (bez względu czy to film czy ccd).
Jak mawiają niektórzy - wszystko to co widzimy to złuda..... a fotografia to największe oszustwo wszechczasaów.
Tak czy inaczej to ciekawy temat do dyskusji - chyba jednak filozoficznej.
UWAŻAJ ta jednostka wraz z bandą swoich koleżków podczas czytania tego postu może przejąć kontrolę nad twoim tosterem....  + www.astrofotografia.pl + http://astrofotografia.pl/wordpress/ +
Odpowiedz
#3
ja jestem jednym z oszukanych. Oglądałem śliczne zdjęcia: kolorowe mgławice, galaktyki, jowisz śliczniutki - kupiłem sprzęcior w nadziei, że to wszystko zobaczę własnymi oczami - a tu kicha! Potem dowiedziałem się, że trzeba zdjęcie zrobić, więc zacząłem iść w ty kierunku, a tu - druga kicha. Teraz trzeba zaopatrzyć się w dobry software i wygospodarować troche wolnego czasu - i wreszcie zobacze to co w katalogach i albumach (no prawie to samo). ;D
Odpowiedz
#4
Witam
Mogę zapewnić iż to co Widzisz na zdięciach Księżyca i planet widać gołym okiem.
Oczywiście te najlepsze były robione w idealnych warunkach i Wierz mi, miałem dylemat czy upajać się fantastycznym widokiem czy robić foty.
Na dobre zdięcie w odpowiedniej skali wystarczy spojżeć i Widzisz finalny efekt. Naocznie, przez teleskop trzeba tak około 10 minut adaptacji i wpatrywania, ażeby uchwycić wszystkie niuansy i szczegóły. Widok "na żywca" jest znacznie bardziej ekscytujący niż oglądanie zdięcia. Tak to w przyrodzie bywa.
Przypuszczam że nie Miałeś okazji popatrzeć przez odpowiedniej klasy sprzęt w wyjątkowo sprzyjających warunkach (kilka razy w roku).
Jest jeszcze kwestia wad wzroku, w moim przypadku mam szczęście.
Pozdr.
Waldek

Pozdr.
Waldek
Odpowiedz
#5
bez przesady. Ja nie narzekam. Po prostu zmuszony byłem zweryfikować swoje oczekiwania. Widoki na żywca są fantastyczne. Saturn i Jowisz ze wszystkimi szczegółami powalił na kolana nie tylko innych ale i mnie. Od tamtej pory obserwuję na siedząco ;D. Jedyny mankament to brak kolorów i to miałem na myśli mówiąc, że czuję się oszukany.

Wzrok (i słuch) na szczęście też mam OK. Co do seeing - no cóż: Warszawa, balkon :-\. Ale mam jeszcze trochę czasu.

Natomiast ogólnie ujmując, nakładając 50 klatek, powiększając kilkukrotnie i robiąc jakieś tam inne softwarowe bajery mamy produkt, który jest inny niż ten, który widzimy gołym okiem. Pojawiają sięszczegóły i kolory, których nie widać w okularze.
Odpowiedz
#6
Wydaje mi się, że fotografia to późniejsze delektowanie się tym, co widzimy "na żywca". Chyba nie ma tu jakiegoś problemu moralnego. Wszystko zależy od tego co chcemy osiągnąć. Napawanie się obrazem żywego kosmosu, czy też oglądanie obrobionych fotek? Jedno i drugie można pogodzić, a fotki uznać za uzupełnienie obserwacji bezpośrednich.
Czy patrząc na zdjęcia modelki zobaczymy to samo co podczas spotkania z modelką na ulicy? Prawdopodobnie nie poznamy modelki.
Krokodylu: gdybym miał kasę, to prawdopodobnie poszedłbym tą samą drogą co Ty. Jestem na etapie lonetki i wybieram się na Warsztaty, żeby się zorientować co czym można zobaczyć.
Pierwsze obserwacje faktycznie mogą rozczarować. Zresztą w wielu wątkach podobna myśl się pojawia. Wynika stąd wniosek, że do obserwacji trzeba sie przygotować.
Konin 18°12'48"E  52°14'05"N
Odpowiedz
#7
i to jest chyba najistotniejszym spostrzeżeniem - trzeba się przygotować. Rozpoczęcie własnych obserwacji pod wpływem zdjęć z albumów jest jak kupowanie wycieczki do odległego kraju po przejrzeniu folderu - to co zobaczymy na miejscu jest po prostu inne. Śliczne miejsca z katalogu już nie są takie śliczne, ale za to dochodzą inne pozytywne aspekty, których na zdjęciach nie było.

W swoim poście napisałem, że jestem "oszukany", ale nie było w tym cienia goryczy, czy żalu. Jestem dość odporny na takie tam. Uważam tylko, że każdy powinien się na coś takiego przygotować zanim zacznie obserwacje, bo przeważnie początkujący nie szarpią się na wysokiej klasy sprzęt, a wtedy różnica jest nawet większa (tak jak wspomniał Waldek).
Odpowiedz
#8
ja chyba od razu byłem bardziej zainteresowany fotografowaniem niż obserwacjami. Wynika to z mej natury fotografa Smile

To co widzimy jest piękne - kiedy fotografujemy widzimy coś innego i utrwalamy swoje obserwacje - jak również odkrywamy coś co istniało od wieków - obrazy planet np. Jowisza są unikalne - zmienia się on bardzo szybko i móc to rejestrować to coś naprawdę fajnego.

Crocodile zrobiłbyś pare testów D100 ? napisze Ci na priva co i jak i porównamy go ze zdjęciami z Canona 10D.

Pozdrawiam !
UWAŻAJ ta jednostka wraz z bandą swoich koleżków podczas czytania tego postu może przejąć kontrolę nad twoim tosterem....  + www.astrofotografia.pl + http://astrofotografia.pl/wordpress/ +
Odpowiedz
#9
Osobiście jestem zafascynowany widokiem nieba przez lornetkę. Nie zdawałem sobie sprawy jak dużo przez lornetkę widać. Już teraz wiem, że z lornetką nigdy się nie rozstanę. A teleskop? Jakby mniej mi się spieszyło do niego. dużo obiecuję sobie po wspomnianych Warsztatach. Trzeba zobaczyć przez co ludzie obserwują i co widzą.
Astrofoto mnie również intryguje i jeszcze papatki możesz mnie mieć dość Smile))
Konin 18°12'48"E  52°14'05"N
Odpowiedz
#10
Mi jeszcze chodziło o to, żeby stworzyć kierunek w astrografi, który byłby celowo zorientowany na tuningowanie zdjęć w taki sposób, żeby upodobnienić zdjęcia do obrazu widzianego w okularze... takie nie "krokodylowo-oszukane" real foto... ;D
Lornetka 7x50 TENTO, Orion SkyView PRO 127mm Mak okurarki... www.mcarti.prv.pl *** NIENAWIDZE LINUKSÓW ***
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości