Witaj gościu, Jeśli czytasz tę wiadomość to znaczy że nie jesteś zarejestrowany. Kliknij i zarejestruj się by w pełni korzystać z wszystkich funkcji naszego forum.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Oj, działo się dziś na Słońcu!
#41
Cytat:mało tego wynikowa czułość przy zadanej przesłonie jest ekwiwalentnie zbieżna z czułością aparatu cyfrowego przy porównywalnych sprawnościach kwantowych obu nośników.
<br>Czyli postulujesz że QE dla kliszy i twojego aparatu są na porównywalnym poziomie, to gdzie ten postęp tłumaczący astronomiczne ceny cyfrówek   . <br> <br>Ps. Na forum czasem też dobrze się bawię, nie traktuj wszystkich moich wypowiedzi ze stoickim spokojem ale czasem z przymrużeniem oka jak te wczorajsze prima aprilisowe  
Odpowiedz
#42
Toagal aby wynik był wiarygodny to ten sam motyw zmierz przez cyfrzaka i Zenita w tej samej konfiguaracji sprzętowej i podaj wynikowe czasy dla takiej samej czułości, to geenialny i prosty pomysł !!!
Odpowiedz
#43
Janusz, na ten genialny i prosty pomysł tez wpadłem, przecież napisałem:<br><br>W Zenicie obiektyw 58mm, film ISO 200, F=2,8, czas 1/250 sek. W Casio ok 58 mm, ISO 180, F=2,8 aparat zaproponował czas 1/160 sek. Wartości wydają się być podobne.<br>I ten sam fotografowany "motyw"  Wink<br><br>Niestety, w moim aparacie nie mogę ustawić ISO 200 tak jak w Zenicie, a tylko 180. Ale różnica jest niewielka. Gdyby w Casio było ISO 200 to czas zbliżyłby się do tego z Zenita jeszcze bardziej.<br>No i nie rozumiem co masz na myśli pisząc "w tej samej konfiguracji sprzętowej" skoro porównujemy dwa rózne "sprzęty"? :o <br>
Odpowiedz
#44
Widzę ze trzeba to zrobic inaczej i zostawić na boku MTO.<br>Elektronika pokaże na światłomierzu z grubsza to samo bo oba swiatłomierze działają prawidłowo a nam potrzebny jest inny test porównawczy np i cyfrzakiem i Zenitem rownocześnie przy tej samej przysłonie, czułości filmu i ogniskowej wykonać powiedzmy minutową ekspozycje i porównać zasięgi gwiazdowe.<br>Taki eksperyment ma już posmak naukowy Smile Big Grin ;D
Odpowiedz
#45
Janusz, MTO było na boku. Gdybym MTO pokazał teściowej kolegi, to by zawału dostała! W użyciu były same aparaty.<br><br>Spróbuję taki test zrobić, tylko potem z porównaniem mogą być problemy. No i widzę, że nieuchronnie dryfujemy w kierunku QE.
Odpowiedz
#46
Janusz źle pojmujesz zarówno zasadę prima aprilis jak i zasadności używania aparatów cyfrowych w astrofotografii.<br>To pierwsze nie polega na zelżeniu kogoś ; poczym wykręceniu się wspomnianym 1 kwietnia ; polega na nabieraniu ludzi, robieniu ich w konia, okłamywaniu itp.<br>Co do cyfrowej astrofotografii to może w końcu zrozumiesz że zysk jaki polega na stosowaniu takich technik nie wynika z ich większej czułości - bo tak nie jest. W ogóle jeżeli aparat cyfrowy pracuje z czułości 100 ISO możesz przenieść wartości przesłony i czasu dla określonej sceny na aparat ze zwykłym filmem i ekspozycja będzie prawidłowa- to tak samo jak byś jechał trabantem 100 km/h i porshe 100 km/h i tu i tu prędkość jest jednakowa. Ja od kilku lat z powodzeniem używam aparatu cyfrowego tak jak kiedyś magazynku Polaroid - robię nim próbna fotkę po czym przenoszę wartości na zwykły aparat - technika ta jest bardzo skuteczna i różnice w naświetleniu nie przewyższają +/- 1/3 działki przesłony. Swoją drogą kasetę polaroid przerobiłem na "pinhole camera".<br>Zysk z używania takiego sprzętu polega na skróceniu drogi od naświetlenia do obróbki materiału (w przypadku skanowania jest to co najmniej kłopotliwe i trzeba dysponować naprawdę dobrym skanerem i trzeba co ważniejsze umieć skanować) - możliwości sumowania poszczególnych klatek - co finalnie skraca czasu naświetlania a więc możemy używać np. tańszych/gorszych montaży, lub ten sam obiekt zakończyć naświetlać np. tydzień później. Aparat cyfrowy pomimo uzyskiwania relatywnie mniejszych czułości od profesjonalnego CCD ma znaczną przewagę w wielkości ramki jak również w tym że ekspozycja barwna następuje przy pojedynczej ekspozycji a nie czterech co jest wymagane przy ccd - znów więc możemy używać mniej precyzyjnych montaży. Doskonałym jest oczywiście to że efekt możemy sprawdzić w chwilę po ekspozycji a więc na bieżąco można wprowadzać korekty w ustawieniu ostrości i wiele wiele innych, ale zysku na czułości NIE MA !<br><br>Pzdr !<br>
UWAŻAJ ta jednostka wraz z bandą swoich koleżków podczas czytania tego postu może przejąć kontrolę nad twoim tosterem....  + www.astrofotografia.pl + http://astrofotografia.pl/wordpress/ +
Odpowiedz
#47
Chwila , chwila:<br>1) chcę kupić aparat cyfrowy do astrofoto który będzie miał większe dostępne i nie zaszumione wyższe czułosci aby skrócić ekspozycje nie posiadając horendalnie drogiego montażu paralaktycznego!!!<br><br>2)chce aby ten aparat nie był krokiem w tył czyli miał rozmiar kadru conajmniej taki sam jak klisza!!!<br>Obie moje zachcianki są obecnie do spełnienia jak wiesz ale cena takiego sprzętu jest raczej kosmologiczna i wynosi coś od 30-40 tys zł.<br>W dodatku dużo w tym elektroniki i plastiku i ma wystające przed płaszczyznę oporową obiektywu elementy korpusu czego też nie lubię Big Grin<br>Dlatego na razie w astrofoto Deep Sky pozostanę przy tradycyjnej kliszy i kiku aparatach Praktica i P-Six po 300-400 zeta i najdroższymi do nich obiektywami Zeissa z gwintem w cenie do tysiąca złotych.<br>Podliczyłem że gdybym nawet sprzedał naraz cały swój sprzęt foto w dobrej cenie (4 aparaty i masę dobrych obiektywów) to za to moge sobie ledwie kupić cyfrowego glupiego jasia z wyzszej półki z nie wymiennym obiektywem i koszmarnym zoomem, na to się nie piszę za żadne skarby  :o Sad >Sad<br>Mam komplet dobrej i wyselekcjonowanej optyki od 8 do 1000mm co daje naprawdę duże możliwosci twórcze, je nie robię reporterki i pośpiech w astronomii nie jest mi konieczny a nawet kłóci się z powagą tej nauki Wink
Odpowiedz
#48
Ja naprawdę Janusz nie wiem o co Ci chodzi ? <br>W zasadzie to co odpowiedź zmieniasz temat - lub nie odpowiadasz.<br>Na początek może zastanów się o czym chcesz rozmawiać.<br><br><br>Co do tego ostatniego to niestety nie wyobrażam sobie żeby współczesne aparaty a tym bardziej cyfrowe nie zawierały w sobie "dużej ilości plastiku i elektroniki" a co do cen no to cóż - nowoczesna technologia kosztuje... pozostaje Ci czekać !
UWAŻAJ ta jednostka wraz z bandą swoich koleżków podczas czytania tego postu może przejąć kontrolę nad twoim tosterem....  + www.astrofotografia.pl + http://astrofotografia.pl/wordpress/ +
Odpowiedz
#49
Cytat:<br><br>2)chce aby ten aparat nie był krokiem w tył czyli miał rozmiar kadru conajmniej taki sam jak klisza!!!<br>
<br><br>Janusz, nie wiem dlaczego się tak przy tym upierasz. Nie wydaje Ci się, że full frame CCD to tak naprawdę chwyt marketingowy, stworzony po to, aby ludziom mocno związanym z technologią tradycyjną wytrącić ostatni argument "na nie"? Kto powiedział, że to musi mieć rozmiar klatki filmu? Niby dlaczego akurat taki rozmiar jest dobry? To, że ktoś kiedyś postanowił, ze film ma takie rozmiary a nie inne nie oznacza chyba, że są to rozmiary idealne. Jest to tylko jakiś (kolejny) standard. Mnie wszystko jedno czy CCD będzie pełnowymiarowe, półwymiarowe czy bezwymiarowe. Jeśli jakość zdjęć jest OK to dla mnie może w środku nie być żadnego CCD. Wydaje mi się, że jak już pełnowymiarowe CCD będzie w Twiom zasięgu to będziesz czekał na większy rozmiar bo będzie lepszy. Problem chyba w czymś innym jednak.<br><br>
Cytat:.....(4 aparaty i masę dobrych obiektywów) to za to moge sobie ledwie kupić cyfrowego glupiego jasia z wyzszej półki z nie wymiennym obiektywem i koszmarnym zoomem, na to się nie piszę za żadne skarby  :o Sad >Sad......
<br><br>Janusz, normalnie obraziłeś mi aparat >Sad<br>Więc odpowiem tak: wolę taki aparat w swojej torbie fotograficznej niż "pełnowymiarową" lustrzankę cyfrową w sklepie.<br><br>PS. Myślę, że trzeba by stworzyć osobny wątek pt. klisza vs CCD i natychmiast po jego utowrzeniu zablokować go. Bo dyskusja doprowadzi znów do nikąd. Smile <br><br>
Odpowiedz
#50
Oj przepraszam gorąco twój aparacik z bzykającym zoomikiem Wink<br>Nie po to konstruuję nowe, czysto dyfrakcyjne teleskopy do astrofoto aby je potem połowicznie wykożystać z mniejszym rozmiarem kadru.<br>Wiem że wolisz wróbla w garści niż gołębia na dachu ale ja czasem wolę oglądać żerujące Żurawie w oddali :-)))<br>Ztresztą jak mam np rybie oko 16mm z przekątna 180st lub 8mm z wysokością kadru 180 stopni  to z mniejszym kadrem jego wysokość ryba staje się płotką lub narybkiem jeśli chodzi o pole widzenia  ??? ??? ???<br>Ja się tak nie bawię :o Sad >Sad<br>Świat schodzi na psy jeśli chodzi o elektroniczne wynalazki foto :-(<br>
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości