Witaj gościu, Jeśli czytasz tę wiadomość to znaczy że nie jesteś zarejestrowany. Kliknij i zarejestruj się by w pełni korzystać z wszystkich funkcji naszego forum.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
A na początek - Kwadrantydy.
#21
Nie bardzo też można zgodzić się z autorem artykułu, go którego link podała Spaiza, że w nocy 3/4 stycznia (nie podając godziny) radiant Kwadrantyd jest w zenicie.
Wg. podanych przez Burzę współrzędnych radiant ten o pólnocy 3/4 stycznia znajduje się na wysokości ok. 20 stopni nad północno-wschodnim horyzontem a góruje dopiero ok. godziny 8 rano. Wink
Odpowiedz
#22
(04.01.04, 23:00)SSW link napisał(a):Nie bardzo też można zgodzić się z autorem artykułu, go którego link podała Spaiza, że w nocy 3/4 stycznia (nie podając godziny) radiant Kwadrantyd jest w zenicie.
Wg. podanych przez Burzę współrzędnych radiant ten o pólnocy 3/4 stycznia znajduje się na wysokości ok. 20 stopni nad północno-wschodnim horyzontem a góruje dopiero ok. godziny 8 rano. Wink

Dla niektorych toż przeciez srodek nocy 8)
Odpowiedz
#23
(04.01.04, 23:00)SSW link napisał(a):Nie bardzo też można zgodzić się z autorem artykułu, go którego link podała Spaiza, że w nocy 3/4 stycznia (nie podając godziny) radiant Kwadrantyd jest w zenicie.
Wg. podanych przez Burzę współrzędnych radiant ten o pólnocy 3/4 stycznia znajduje się na wysokości ok. 20 stopni nad północno-wschodnim horyzontem a góruje dopiero ok. godziny 8 rano. Wink

Radiant w obserwacjach wizualnych to dosc duzy obszar nieba, rozciapciany na 5-15 a nawet wiecej stopni. Zatem wszystko zalezy na jakie zrodla (publikacje) dana stronka sie powoluje.

Ostatnio swietne rezultaty w wyznaczaniu polozen radionatu uzyskuje sie przy pomocy technik wideo. Wczesniej wykonywano to takze z obserwacji fotograficznych bazowych.

Kamil
Odpowiedz
#24
W sumie pewnie jakaś połowa meteorów z tego roju może rzeczywiście się "zapalać" na terenie gwiazdozbioru już Smoka.

Nie wszystkie z tych meteorów zdają się pewnie wybiegać ( jestem co prawda dyletantem meteorowym, ale sie mi tak to widzi) w cytowanym kolistym polu radiantu o średnicy 5 stopni.
Byś może jak się popszpera w danych, to tak jak mówi Kamil, te pole radiantu się zwiększy o jakąś wartość - pewnie dla wizuala tak sie stanie. Domyślać się tylko mogę, że podane przez IMO wartości są to minimalne powierzchnie radiantów, aby jak najbardziej sprecyzować i zawęzić obszar radiacji.

A poza tym tam w południowym obrzarze Smoka są jasne gwiazdy tworzące jego główny krztałt, zaś w północnej części Wolarza nie ma takowych jasnych gwiazd - stąd też może być to takie złudzenie dla obserwatora, że meteory promieniują wyłącznie z gwiazdozbioru Smoka.
Odpowiedz
#25
Ja obserwowałem 4-go od 4:20 do 5:00 (szkoda ,że "trochę" przespałem maximum). Całkiem miło się marzło, 30 Kwadrantyd - 2 przeloty grupowe po 3 i 5(!) meteorów.
Jednym słowem SOLIDNY RÓJ.
Odpowiedz
#26
To, że radiant roju leży w jakimś gwiazdozbiuorze wcale nie znaczy, że jego meteory będą się tam
"zapalać". Wręcz przeciwnie. Jednym z kryteriów klasyfikacji zjawisk jest takie, które mówi, że
odległość radiant - początek meteoru powinna byc przynajmniej dwa razy dłuższa niż długość trasy
meteoru. Tłumacząc na polskie: blisko radiantu meteory będą króciutkie, długie zjawiska widać
daleko od radiantu Smile

Pozdrawiam,
Arek
Test lornetek: http://www.optyczne.pl/ Tak poza tym to: 10x50, Megrez 80/480
Odpowiedz
#27
Maksimum tuż-tuż a na forum nic o tym nie piszą Smile Obserwował ktoś? U mnie chmury są już od przynajmniej dwóch miesięcy!
Optisan 76mm, Lornetka Nikon Action 8x40, Lornetka 7x50, Analog Zenit 122B, Cyfrowy Samsung Digimax S500 i oczy
Odpowiedz
#28
(03.01.06, 12:46)Kornel T. link napisał(a): Maksimum tuż-tuż a na forum nic o tym nie piszą Smile Obserwował ktoś? U mnie chmury są już od przynajmniej dwóch miesięcy!

I zapewne dlatego nikt nic nie pisze  Wink
Odpowiedz
#29
Czarne chmury - normalka. Żeby była pogoda więcej pisałobyby się na forum...  Wink
Odpowiedz
#30
(05.01.04, 10:28)Arek link napisał(a): To, że radiant roju leży w jakimś gwiazdozbiuorze wcale nie znaczy, że jego meteory będą się tam
"zapalać". Wręcz przeciwnie. Jednym z kryteriów klasyfikacji zjawisk jest takie, które mówi, że
odległość radiant - początek meteoru powinna byc przynajmniej dwa razy dłuższa niż długość trasy
meteoru. Tłumacząc na polskie: blisko radiantu meteory będą króciutkie, długie zjawiska widać
daleko od radiantu

Muszę przyznać że ta wypowiedź zburzyła moją koncepcję obserwacji bolidów. Jedym słowem oznacza to że nie należy wypatrywać ich (początku zjawiska) w radiancie danego roju tylko na znacznie większym obszarze?

Jak zatem, po zauważeniu pojedyńczego bolida, ustalić prawidłowo czy należy on do danego roju? W ksiązce Przemasa podane są trzy metody:
1) radiant ma wspołrzędne punktu jeśli ten porusza sie w kierunku obserwatora
2)obserwacja tego samego zjawiska przez różnych obserwatorów  z odległych od siebie miejsc
3)obserwacja dwóch meteorów; punkt przecięcia przedłużenia ich śladów na niebie wyznacza radiant

Sposób 3 wydaje się najbardziej praktyczny i najczęściej możliwy do zastosowania, pytanie jednak co zrobić jeśli mamy pojedyńczego bolida, nie zaobserwowaliśmy przy tym innych meteorów i nie możemy przeciąć ich śladów w celu ustalenia radiantu. Czy można wówczas zastosować twierdzenie Arka:
Cytat:odległość radiant - początek meteoru powinna byc przynajmniej dwa razy dłuższa niż długość trasy
meteoru

aby zyskać jako taką pewność że dany bolid to np. Kwadrantyd?







Taiga 9x60 Synta 200/1200 Nikon D90
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości