Witaj gościu, Jeśli czytasz tę wiadomość to znaczy że nie jesteś zarejestrowany. Kliknij i zarejestruj się by w pełni korzystać z wszystkich funkcji naszego forum.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Smar do głowicy
#11
Michu ja ten smar mam za darmo ;D, całą puchę kupił ojciec do łożysk samochodowych. Jaki ma skład to nie wiem bo na puszce tego nie piszą. Ale znalazłem stronę producenta w internecie. Więc dołączam troche danych.
LITEN ŁT 43 z rodziny LITEN ŁT 4, do rodziny należy jeszcze LITEN ŁT 42 i 41. Są to smary plastyczne.Teraz trochę danych technicznych:

penetracja
po ugniataniu
1/10mm: 215-255


temp. kroplenia
°C: 180


wydzielenie oleju
ze smaru %m/m: max. 6



obci¹żenie zespawania
daN: min. 157



Informacje uzupełniaj¹ce

Smary plastyczne Liten ŁT 4 stosuje się do smarowania łożysk tocznych oraz ślizgowych w zakresie temperatur pracy od -30 do + 130°C. Dobór smaru zależy od sposobu doprowadzania smaru do łożysk (smarowanie centralne lub ręczne), prędkości obrotowej i temperatury roboczej łożyska. Smary są odporne na działanie wody.


A tu strona producenta:

http://www.krzychoo.araneo.pl/other/dexo...zem_p2.htm
Newton Synta Skywatcher 114/900mm
Aparat lustrzanka Practika BCA + statyw
Odpowiedz
#12
Nie znalazlem tam opisu jakich dodatkow uzyto do tego smaru. Tak dla nie odchodzienia od reguły ja użyłbym smaru przekładniowego a nie łożyskowego. Ale i tak chyba najlepiej bedzie sprawdzic smar w praktyce. Obserwuj przekladnie w czasie. Jesli pojawi sie na samrze jakis jasny nalot lub smar (ew przekladnia) zmieni kolor wymien go czympredzej. Mozesz tez sprawdzic jak smar zachowuje sie w niskich temp ( test zamrazarkowy) Smile
Odpowiedz
#13
Chyba tak będzie trzeba zrobić. ;D
A jeszcze jeśli chodzi o cenę to jak ojciec go kupował to dał 30zł za 1 kg
Newton Synta Skywatcher 114/900mm
Aparat lustrzanka Practika BCA + statyw
Odpowiedz
#14
Smar Shimano, który polecałem używany jest w wysokiej klasy amortyzatorach rowerowych gdzie narażony jest na wodę, zmiany temperatury i inne zanieczyszczenia, mogę go z czystym sumieniem polecić, sprzedawany jest w opakowaniach po 50 g za 35 zł w dobrych sklepach rowerowych, taka ilość wystarcza dla kilkakrotnego przesmarowania przykładowo ślimacznic i ślimaków w EQ-5 i to z dobrym skutkiem 8)
Odpowiedz
#15
Dzięki Janusz za radę. Zapisałem sobie na przyszłość, ale widzisz ciężko teraz z kasą bo zbieram na nowy szukacz a mam jak prędzej mogłeś przeczytac nową kilogramową puszke smaru do łożysk tocznych.
Newton Synta Skywatcher 114/900mm
Aparat lustrzanka Practika BCA + statyw
Odpowiedz
#16
(27.07.04, 12:11)Janusz_ P. link napisał(a):Smar Shimano, który polecałem używany jest w wysokiej klasy amortyzatorach rowerowych gdzie narażony jest na wodę, zmiany temperatury i inne zanieczyszczenia, mogę go z czystym sumieniem polecić, sprzedawany jest w opakowaniach po 50 g za 35 zł w dobrych sklepach rowerowych, taka ilość wystarcza dla kilkakrotnego przesmarowania przykładowo ślimacznic i ślimaków w EQ-5 i to z dobrym skutkiem 8)

Czy za cena tego smaru
przemawiają jakies szczególne
parametry techniczne ?

Kilogram wychodzi za 700 PLN o zgrozo !!!
Odpowiedz
#17
Kiedys przesmarowalem os w tulejce plastikowej smarem LT 43. Do 3 miesiecy tulejka rozmiekla . W sklepach chemicznych z klejami , farbami mozna kupic za kilkanascie zl . smar chyba prod. USA wodoodporny silikonowo-litowy osobny do przekladni metalowych i do plastikowych - bardzo lepki prawie jak nie smar . 2 lata temu smarowalem nim suport naswietlarki i OK . Na firmowym smarze rdzewial .
Odpowiedz
#18
(27.07.04, 17:20)Michu link napisał(a):Czy za cena tego smaru
przemawiają jakies szczególne
parametry techniczne ?

Kilogram wychodzi za 700 PLN o zgrozo !!!

Ja go nie sprzedaję tylko Shimano i ich pytaj o cenę ale jego jakość jest proporcjonalna do ceny co mogę potwierdzić po ponad 3 latach użytkowania w przekładniach ślimakowych.
Idealnie przylega do części, nie utlenia się w widoczny sposób, nie koroduje metalu, nie pełga, nie zamarza w naszych warunkach, nie boi się wody, ot kosmiczna technologia na miarę XXI wieku 8)

Ps. A kto Ci każe kupować od razu kilogram, Atlantisa chcesz smrować, megaloman jeden i hurtownik jakowyś Wink ;D ;D ;D
Odpowiedz
#19
Cytat:Ja go nie sprzedaję tylko Shimano i ich pytaj o cenę....

Ale ja nie pytalem cie o cene tylko o parametry techniczne smaru i to czy one uzasadniaja twoim zdaniem cene ktora juz podales. Poza tym trudno mi sie zgodzic z tym co napisałeś bo logicznie rzecz ujmujac, skoro używasz smaru do usprawaninia montaży (pewnie nie tylko) to chyba w cene uslugi wliczasz jego wartosc jako koszty własne. Wiec jakąś forma sprzedaży to jednak jest.

Cytat:...ale jego jakość jest proporcjonalna do ceny co mogę potwierdzić po ponad 3 latach użytkowania w przekładniach ślimakowych. Idealnie przylega do części, nie utlenia się w widoczny sposób, nie koroduje metalu, nie pełga, nie zamarza w naszych warunkach, nie boi się wody, ot kosmiczna technologia na miarę XXI wieku 8)

W to, że ten smar jest dobry to nie śmiem wątpic, zwłaszcza, że piszesz, że używasz go od tak długiego czasu. Uważam jednak, że cena jego jest delikatnie mówiac "zawyżona" w stosunku do oferowanej ilości a przecież ten sam efekt można uzyskać wiele niższym kosztem.

Cytat: Ps. A kto Ci każe kupować od razu kilogram, Atlantisa chcesz smrować, megaloman jeden i hurtownik jakowyś Wink ;D ;D ;D

Kilogramowa puszka bardzo dobrego przekładniowego smaru litowego o parametrach i właściwościach takich samych albo nawet jeszcze lepszych niż ten, o ktorym piszesz kosztuje okolo 45 PLN. Za kilogramową puszkę dobrego syntetyka trzeba zapłacić jakieś 80 - 120 PLN. Pisząc "dobre, bardzo dobre" mam na myśli smary, które spełniają wymieniane wcześniej wymagania a nawet je przewyższają. O puszkach kilogramowych mówie nie dlatego że chcę mieć tego smaru jak najwięcej, tylko dlatego, że w profesjonalnych hurtowanich/sklepach ze smarami przemysłowymi trudno te smary kupić w mniejszych ilościach. Jednak nie jest to regułą bo na przyklad Vavoline czy BP sprzedaje smary również w kilkuset gramowych tubach i półlitrowych puszkach z cena odpowiednio mniejsza. Wiec wystarczy sie tylko dobrze rozejrzec gdzie co można dostać.

Poza tym jeszcze jedno, uważam, że nie ma się co czarować i używać wielkich słów ! Smile Smary, o których sobie w tym wątku obydwaj piszemy technologią kosmiczną, żadaną nie są a dowodem tego jest choćby zakres temperatur w jakich zachowuja swoje właściwości Smile Ponadto daje sobie głowę uciąć, że Shimano nie produkuje tego smaru tylko rzuca na rynek cudzy produkt, np takiego Castrola, Mobila czy Quaker State'a pod swoją nazwą w celu pozyskania rynku - nawizjmy to: "maniaków rowerowych i tuningowców" co na swojego bika przeznaczą każdy, ostatni nawet grosz, choćby mieli paść z głodu". Do tego dochodzi jeszcze pewnie cała szumna propaganda handlowa aby zachecić kupujących do stosowania tego a nie innego środka smarujacego, za którą i tak finalnie przychodzi zapłacić klientowi w cenie kupowanego produktu Smile

Reasumując, z tego co piszesz, z tego co zostalo powiedziane w tym wątku i podane w linkach to smar Shimano, jeśli oceniać jego właściwości techniczne nie wyglada na ponadprzeciętny, być może jego skład jest jakiś szczególny i w tym leży właśnie cały pies pogrzebany. Generalnie jednak w tym co podałeś nie znajduję powodu, dla którego wartobyłoby płacic za 50 g tubkę smaru 35 PLN, przy tak atrakcyjnej i bardzo konkurencyjnej ofercie pozostałych producentów. Uważam, że skoro jakość smarow jest taka sama, to za kupnem czy użytkowaniem jednego czy drugiego, przemawiaja głównie argumenty ekonomiczne takie jak choćby stosunek ilości produktu do ceny. W jedym przypadku jak sam napisales 50 g wystarcza na wykonanie kilku smarowań (przyjmijmy 5-ciu - 5x10g) i wówczas płacimy za to 35 PLN, w drugim przypadku 1000 g przy tych samych założeniach wystarczy nam 100 smarowan po 10g każde i zapłacimy za to tylko o kilka PLN więcej. Wiadomo, że dobry smar przydaje sie nie tylko do montażu EQ5 wiec co tu dużo mówic... kto smaruje ten jedzie Big Grin

To tyle - nara,
Michu
Odpowiedz
#20
Pozwolę się nie zgodzic z Twoją polemiką Michu, eksperymentuję już od 98 roku z różnymi smarami do ślimacznic i ten na razie jest bezsprzecznym faworytem, w swojej pracy zużywam średnio 2x po 50 g rocznie i nie uważam aby to były wielkie kosztuy w skali roku przy samych tylko kosztach firmowych na poziomie 16 kz miesięcznie, pensje, zusy, podatki, lokale, media, rekalma etc ;D

Moim zdaniem jak zwykle jego jakość jest proporcjonalna do ceny a sprawuje się świetnie przez kilka lat z rzędu, zobaczymy niedługo jaki jest po następnym czwartym roku permanentnego użytkowania w moim montażu :Smile

Ps. Nie bąź śmieszny, koszt tego smaru do przesmarowania np EQ-5 to niecałe 3 zł więc mnie nie osłabiaj z tym jego sprzedawaniem u nas a koszt takiej robocizny przy rozbieraniu, myciu, składaniu i smarowaniu montażu to około 80 do 100 zł :-*
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości