Witaj gościu, Jeśli czytasz tę wiadomość to znaczy że nie jesteś zarejestrowany. Kliknij i zarejestruj się by w pełni korzystać z wszystkich funkcji naszego forum.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Czy to co zrobił Felix Baumgartner było czymś ważnym?
#1
Nie umniejszając tego czego dokonał dziś Felix myślę, że zdecydowanie warto wspomnieć Nicka Piantanida http://en.wikipedia.org/wiki/Piantanida. Człowiek ten w 1966 roku dokonał próby pobicia rekordu skoku spadochronowego z balonu. W swoim balonie Strato Jump II osiągnął wysokość 37 642 metrów. Niestety z powodu problemów technicznych nie wykonał skoku i odcinając balon lądował w swojej gondoli na systemie awaryjnych spadochronów (o ile gondolą można nazwać to coś co wyglądem przypomina budkę telefoniczną obłożoną pikowanym polarkim). Jego rekord nigdy nie został uznany przez Międzynarodową Federację Lotniczą (FAI) ponieważ wedle przepisów powinien on wylądować wraz z balonem. Zmarł kilka miesięcy po trzeciej próbie pobicia rekordu kiedy z powodu uszkodzenia przewodu doprowadzającego tlen do maski jego mózg obumarł z niedotlenienia.
Tak więc po 46 latach udało się ludzkości wznieść o 1401 metrów wyżej...



Załączone pliki Miniatury
   
UWAŻAJ ta jednostka wraz z bandą swoich koleżków podczas czytania tego postu może przejąć kontrolę nad twoim tosterem....  + www.astrofotografia.pl + http://astrofotografia.pl/wordpress/ +
Odpowiedz
#2
Jak zwykle w dzisiejszych czasach jest to bardzo medialna informacja. Czy ważna czy nie ale medialna, czyli dużo zamieszaqnia , ładnie można to pokazać itd.
Myślę że jest to duży sukces tego człowieka ale czy warty tak dużego nagłośnienia i sensacji - chyba nie.

Żyjemy w erze mediów a to było spektakularne i medialne.
[Obrazek: mini_logo.jpg]   Radosław B. AMBROŻY * radoslaw@ambrozy.pl * http://mojaastronomia.pl
Odpowiedz
#3
(14.10.12, 23:02)papatki link napisał(a):Nie umniejszając tego czego dokonał dziś Felix myślę...
...Tak więc po 46 latach udało się ludzkości wznieść o 1401 metrów wyżej...

Tu nie chodziło o wzniesienie sie wyżej, bo z tym to już od dawna nie ma żadnych problemów, ale o skok swobodny z tak dużej wysokości, a to juz inna para kaloszy! Przytoczona przez papatki wcześniejsza próba, nie mogła być uznana, bo lądowanie w gondoli (jaka by ona nie była), to nie skok swobodny rzecz jasna. Trzeba było niestety troche poczekać od tamtych nieudanych prób, aby wspólczesna technologia dała choć minimalny margines bezpieczeństwa dla wykonania udanego (czytaj: zapewniającego przeżycie) skoku z takiej wysokości. 

(15.10.12, 13:25)Bartek link napisał(a):Myślę że jest to duży sukces tego człowieka ale czy warty tak dużego nagłośnienia i sensacji - chyba nie.

Panowie, nie wierzę, że to napisał admin tego forum!  :Smile To tak jakby rzekł: po co budować coraz większe teleskopy i na dodatek jeszcze pokazywać to w mediach i wspominać/pisać o tym wszem i wobec?! Przecież to wynika z natury ludzkiej: "citus! altius! fortius! (motto olimpijczyków: Szybciej! Wyżej! Mocniej!).

Oglądałem całą transmisję na żywo na YT w kompie z tego skoku (żadna mini relacja nie odda tego właściwie), tak jak niegdyś, dawno, dawno temu ogladałem również na żywo (tylko, że na czarno-białym telewizorze typu Wawel  Tongue ) transmisję z PIERWSZEGO lądowania człowieka na Księżycu! Choć wtedy byłem dzieckiem, a teraz mam trochę więcej lat  Wink , śmiało mogę stwierdzić, że emocje były porównywalne! Pokonywanie barier, to nie sukces jednego człowieka, ale nas wszystkich i skok Baumgartnera zapamiętany zostanie w historii pokonywania "niemożliwego", tak samo, jak fotka z odciśniętą podeszwą buta w księżycowym pyle.
Odpowiedz
#4
W światku advertisingowym wszyscy o tym mówią jako o najlepszej reklamie jaką udało się przeprowadzić (w sensie wydatków w stosunku do zasięgu czasu trwania i temu podobnych).
Co do nieuznanego rekordu - zwróć uwagę że napisałem o rekordzie osiągniętej wysokości. Jako oficjalny uznany przez FAI był ten podawany w czasie transmisji (czyli 34668m) i ten według zasad pozostanie obowiązującym. Niesamowite jest to, że przez tyle lat ten rekord nie został pobity bo "technologicznie" osiągnięcie takiej wysokości i powrót w balonie nie jest przecież aż tak dużym problemem...

Co do transmisji - ja też dałem się wkręcić i trzymałem kciuki choć starty i powroty promów których przecież było sporo zawsze robiły na mnie znacznie większe wrażenie a media nigdy nie poświęciły im aż tyle czasu!
UWAŻAJ ta jednostka wraz z bandą swoich koleżków podczas czytania tego postu może przejąć kontrolę nad twoim tosterem....  + www.astrofotografia.pl + http://astrofotografia.pl/wordpress/ +
Odpowiedz
#5
To było super wydarzenie! I mimo, że nie pijam i nie zamierzam pijać Red Bulla, to zdecydowanie utrwalił mi się wizerunek napoju dodającego skrzydeł Wink.
Poza skokiem na mnie największe wrażenie robiły dwa momenty, gdy balon zawisł, po wyrównaniu ciśnień. Po pierwszym razie na 37200, gdy temperatura podskoczyła, strzelił znowu o te blisko 2 km w górę. To było odlotowe Smile. Jeszcze jakby linkę z ISS spuścili, to mógłby nieco wyżej podskoczyć Wink.

A z tym Nicholasem kompletnie nie rozumiem - podczas lotu Felixa, podawany był jakiś rekord wysokości człowieka w balonie, który on pobił, a przecież wygląda, że ten Amerykanin w 1966 dzierżył ten rekord, a jedyne co mu się nie udało, to skok...

Odpowiedz
#6
wspominano o rekordzie z 1961 roku dokonanego przez dwóch amerykanów Malcolma D. Rossa oraz  Victora A. Prathera.
UWAŻAJ ta jednostka wraz z bandą swoich koleżków podczas czytania tego postu może przejąć kontrolę nad twoim tosterem....  + www.astrofotografia.pl + http://astrofotografia.pl/wordpress/ +
Odpowiedz
#7
(15.10.12, 16:00)suchyy link napisał(a):Panowie, nie wierzę, że to napisał admin tego forum!  :Smile To tak jakby rzekł: po co budować coraz większe teleskopy i na dodatek jeszcze pokazywać to w mediach i wspominać/pisać o tym wszem i wobec?! Przecież to wynika z natury ludzkiej: "citus! altius! fortius! (motto olimpijczyków: Szybciej! Wyżej! Mocniej!).

Wiem że moje zdanie jest kontrowersyjne , także oglądałem transmisje w TVN24 ale nadal nie zmieniam zdania. Dla mnie to kolejny medialny hit i tyle. Fajne widowisko. Kiedy człowiek stanie na Marsie będzie to duży krok, ten wyczyn jest naprawdę dla mnie fanaberią tego człowieka. Miał takie marzenie - spełnił je - cudownie , osiągnął co chciał. Spełnił się w swych marzeniach. Porównując to do sportu (jak powyżej) to jak kolejny rekord na 100 metrów, wszyscy to oglądają i podziwiają jako kolejną ludzką barierę.  Każdy ma swoje zdanie i to jest fajne , dla mnie to po prostu spełnienie nietypowego marzenia. Dla mnie czymś wielkim będzie Mars czy naprawdę coś nowego, na ale to tylko moje zdanieSmile
[Obrazek: mini_logo.jpg]   Radosław B. AMBROŻY * radoslaw@ambrozy.pl * http://mojaastronomia.pl
Odpowiedz
#8
Osoby widzace w tym zdarzeniu "cos wiecej" - zachecam do odpowiedzi na ponizsze pytania:

1. Poniewaz tego wyczynu zadna miara nie mozna porownac do tego co zrobili np bracia Wright,  Lindberg czy Armstrong. Jak jest uzytecznosc dla ludzkosci lub nauki tego co dokonal Baumgartner ?

2. Gdyby porownac to co zrobil z tego wydarzenia TVN do innych stacji to jakby porwnac huczne narodziny nowego boga skokow z wysokosci do drobnej informacji wyciganietej z przegladu sportowego. Czy zdola ktos wyjasnic (nie uciekajac do teorii spiskowych) dlaczego widace swiatowe serwisy WEB informacyjne np (CNN, FoxNews, BBC, Reuters, NHK, AL Jazzera ...etc) poswiecily temu wyczynowi znacznie mniej uwagi ?

3. Jak wyjasnisz nikle zainteresowanie tym wydarzeniem wśrod naukowców ?

4. Po czym odrozniasz informacje sztucznie lub przesadnie promowane "pompowane" od tych, ktore Twoim zdaniem takie nie sa?
Pozdrawiam Astro4u.
Odpowiedz
#9
Pomijając wątek marketingowo-medialny był to wyczyn na granicy ryzyka utraty życia. Czy nauka coś na tym skorzysta? Myślę, że na pewno, ale będzie to tylko mały kroczek dla nauki. W końcu aby oddać taki skok ktoś musiał wymyślić całą technologię, by ten skok był bezpieczny.
Poza tym wrażenia widokowe z wysokości 39km były świetne.
Teleskop TAŁ1 - Mizar, lornetka Tento 10x50, Nikon 7x50.
Odpowiedz
#10
Tym razem słowackie media:

http://www.sme.sk/c/6561941/pozrite-si-n...tkach.html

Ostatnie 3 archiwalne fotki - to wspominany tu wyżej zeskok ( ostatnia fotka ) Josepha Kittingera w 1960 r. Co za kolosalna różnica w technicznym wyposażeniu !

Smile


Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości