Astronomia Amatorska - astro4u.net
STS-130 - Wersja do druku

+- Astronomia Amatorska - astro4u.net (https://astro4u.net/forum)
+-- Dział: ASTRONAUTYKA i BADANIA KOSMOSU (https://astro4u.net/forum/forumdisplay.php?fid=9)
+--- Dział: Astronautyka i badania kosmosu (https://astro4u.net/forum/forumdisplay.php?fid=19)
+---- Dział: Astronautyka - Misje Załogowe (https://astro4u.net/forum/forumdisplay.php?fid=57)
+---- Wątek: STS-130 (/showthread.php?tid=8624)



Odp: STS-130 - Tomoesopo - 10.02.10

Zaraz mam jeszcze pewien pomysł. Skoro wahadłowiec wykonuje MECO na dość niskiej wysokości (dzięki temu zjazdowi) to przecież dzięki temu równie nisko będzie za orbitę ET (czysto teoretycznie, bo wiadomo, że ET spala się przed ukończeniem pierwszej orbity). To znaczy, że jakby MECO odbywało się na wyższej wysokości to i perygeum ET znajdowało by się dalej na orbicie, możliwe że wchodziłby wtedy do atmosfery już gdzieś w okolicach USA, czego oczywiście chcemy uniknąć. Czy to jest genialne rozumowanie czy gdzieś popełniłem błąd? Dzięki takiemu rozumowaniu kompletnie pomijamy te wszystkie przeciążenia, które jakoś do mnie nie trafiają. Od razu zaznaczam, że z fizyki jestem słaby, całą swoją wiedzę czerpię z symulatorów typu Orbiter i Space Shuttle Mission Wink.


Odp: STS-130 - Matias - 10.02.10

Być może po części masz rację, myślę, że ET jakoś wpływa na tę trajektorię.. jednak otrzymałem odpowiedź odnośnie tych charakterystycznych cech STS!  ;D

A chodzi o to, aby być w dogodnej pozycji na wypadek jakich awarii - co przełożyłoby się na abort! Hee.. chyba się przewinęła ta opcja gdzieś na początku tej dyskusji? Tongue Gdyby okazało się, że są problemy z SSME (wtedy to raczej TAL) czy OMS (jeżeli uszkodzeniu uległyby te silniki to chyba wybrany byłby tryb AOA) to automatycznie oznacza to powrót z powrotem na Ziemię.

Z tego by wynikało, że przy zjeździe z garbika :
- nabieramy prędkości kosztem 6 kilometrów wysokości
- przygotowujemy się do MECO
- jesteśmy we właściwym korytarzu, aby w razie problemów wylądować w Europie lub po AOA - na Florydzie

Jeszcze raz zapodam tę tabelkę - link. W 8 minucie 23 sekundzie lotu mamy opis "Last TAL" - jak dla mnie dziwne, bo w tym momencie lecą już szybko, chociaż są w odległości niecałych 800 km na północny wschód od KSC, a zatem wciąż jest możliwe skorzystanie z lądowania w TAL (początkowo myślałem, że tak późno nie można już korzystać z tej opcji, ale jest to raczej na pewno lądowisko w Hiszpanii lub Francji, czyli jednak możliwe).



Odp: STS-130 - Tomoesopo - 10.02.10

Heh, czyli zasadniczo jedna z pierwszych teorii całej dyskusji okazała się prawdziwa Smile.

Swoją drogą też zwróciłem uwagę na to Last TAL, moim zdaniem jednak już w tym momencie mają prędkość 24,5 macha, czyli niedaleko od prędkości orbitalnej, mi się wydaje, że to już trochę za szybko żeby jeszcze w Europie lądować, no chyba że ta prędkość nie przekłada się na dużą wysokość po drugiej stronie orbity, czyli zakładamy, że w momencie Last TAL padają wszystkie silniki i wahadłowiec zaczyna jednak tracić wysokość, wkrótce wpada w atmosferę, wyhamowuje tą dużą prędkość i ląduje w Europie.

Cieszę się, że dyskusja zmierza do szczęśliwego końca Tongue.


Odp: STS-130 - Maquis - 10.02.10

Hmm, ja cały czas cisnę jakby co Wink



Odp: STS-130 - Matias - 10.02.10

(10.02.10, 13:22)Maquis link napisał(a): Hmm, ja cały czas cisnę jakby co Wink

Ciśnij, ciśnij ;D

Tymczasem FD-3 zmierza ku końcowi. O godzinie 13:44 CET załoga ISS idzie spać, pół godziny później uczyni to samo załoga promu.


Odp: STS-130 - VRX - 10.02.10

[stream=475,325]http://anon.nasa-global.edgesuite.net/anon.nasa-global/ccvideos/sts130_welcome.asx[/stream]
Station Crew Welcomes STS-130


Odp: STS-130 - Hawkeye - 10.02.10

Ciekawy filmik Smile. Qrczę... ta misja jest mi absolutnie nie po drodze - jedyne co widziałem na żywo to odliczanie do niedzielnego scruba. A popołudniu gdy możnaby sobie popatrzeć - załoga śpi... :-X


Odp: STS-130 - Air Q - 10.02.10

Matias, Tomoesopo proponuje aby dalszy temat dotyczący niezwykle ciekawego problemu "garbika" w trajektorii startowej wahadłowca kontynuować w wątku "Kompendium wiedzy o wahadłowcach NASA".
http://astro4u.net/yabbse/index.php/topic,15883.0.html

Myślę, że może upłynąć sporo postów nim nam się to wszystko wyjaśni Tongue Poza tym dyskusje i rozwiązanie tego problemu będzie łatwiej dostępne w przyszłości dla innych Smile



Odp: STS-130 - olasek - 10.02.10

(10.02.10, 12:13)Matias link napisał(a): Natomiast zmieniając trajektorię, czyli zjeżdżając z garbika szybko (no bo w zaledwie 2 minuty) zyskujemy kolejne 10 Machow i nie zużywa się przy tym dużo paliwa.
Matias, prosze nie wypisuj takich non.., oczy bola. Oni uzywaja silnikow do uzyskania kolejnych 10 Mach, nie garbika, garbik NIC nie wnosi energetycznie do sprawy. Zeby uzyskac garbik trzeba leciec wyzej (nabieranie energi potencjalnej) - lecenie wyzej zabiera dodatkowa energie ktora mogla byc uzyta zamiast tego na energie kinetyczna. Ale ta energie potencjalna potem zamieniasz na kinetyczna i na jedno wychodzi. Garbik czy nie energia pojazdu ostatecznie bedzie taka sama. Przeciez to fizyka licelana i zwyczajna zasada zachowania energii. Byc moze chodzi o jakies korzysci strukturalne, byc moze o TAL, byc moze o odrobine mniejsze opory aerodynamiczne - wszystkie te teorie moga okazac sie prawdziwe ale pisanie ze dzieki garbikowi leca pozniej szybciej uraga wszystkim prawom fizyki. Leca szybciej wylacznie dzieki paliwu i mocy silnikow. Niestety te odpowiedzi ktore uzyskales to straszne ogolniki i w dodatku oczywiste (jakby ktos nie wiedzial ze os pojazdu reguluja ruchomymi dyszami silnikow !!). A moze ci ludzie chociaz potrafia powiedziec cos czego nie wiemy - naprzyklad podac nam rozklad oporow aerodynamicznych w calym tym wzlocie - to by dalo nam naprawde cos nowego, no i sprawdzilo by ich kompetencje bo akurat tego na necie sie nie znajdzie.


Odp: STS-130 - kuba6928 - 10.02.10

Dla tych, którzy nie widzieli dokowania (także dla mnie) leci teraz powtórka:
[Obrazek: fe7e2e99fbee7730.jpg]
[Obrazek: d08daca1ec5c71aa.jpg]