Astronomia Amatorska - astro4u.net
STS-130 - Wersja do druku

+- Astronomia Amatorska - astro4u.net (https://astro4u.net/forum)
+-- Dział: ASTRONAUTYKA i BADANIA KOSMOSU (https://astro4u.net/forum/forumdisplay.php?fid=9)
+--- Dział: Astronautyka i badania kosmosu (https://astro4u.net/forum/forumdisplay.php?fid=19)
+---- Dział: Astronautyka - Misje Załogowe (https://astro4u.net/forum/forumdisplay.php?fid=57)
+---- Wątek: STS-130 (/showthread.php?tid=8624)



Odp: STS-130 - kanarkusmaximus - 21.02.10

No i się zaczął Flight Day 15.

Pogoda jest dla NO GO dla KSC i EDW - o czym właśnie mówią na NASA TV. O NOR nic nie mówili.


Odp: STS-130 - Tomoesopo - 21.02.10

Bo dzisiaj nie rozpatrujemy lądowania w WS, jutro chyba zaczną to na serio rozpatrywać.


Odp: STS-130 - Fangor - 21.02.10

Po pierwsze witam wszystkich, jestem tu nowy  Smile
śledzę wątek związany z tą misją i jestem pod ogromnym wrażeniem waszej wiedzy, gratulacje.

A teraz wracając do tematu, nasłuchując NASA TV jak dobrze zrozumiałem mają jakiś problem z komputerem na wahadłowcu,
chodziło tez o komunikacje z centralą lotów. Ale może źle zrozumiałem.

Pozdrawiam 


Odp: STS-130 - astropl - 21.02.10

(21.02.10, 21:15)Fangor link napisał(a): Po pierwsze witam wszystkich, jestem tu nowy  Smile
A teraz wracając do tematu, nasłuch***ąc NASA TV jak dobrze zrozumiałem mają jakiś problem z komputerem na wahadłowcu, chodziło tez o komunikacje z centralą lotów. Ale może źle zrozumiałem.

Witamy!

Problem jest nie z komputerem głównym promu, tylko Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Oto właściwy wątek.


Odp: STS-130 - Fangor - 21.02.10

Dzięki za wyjaśnienie, teraz wszystko ma sens, dokładnie była mowa o przenoszeniu danych z jednego komputera na drugi, że awaria ma chyba coś związane z Columbus. I na koniec że ta awaria nie wpływa na system podtrzymywania życia. 


Odp: STS-130 - Matias - 21.02.10

(21.02.10, 17:51)Tomoesopo link napisał(a): Ciekawa opcja z tym re-entry nad USA, ludzie na pewno wyjdą z kamerami żeby to poobserwować (tak jak się to działo z Columbią STS-107).

To jeszcze nie jest pewne! Można powiedzieć nawet, że mało prawdopodobne bo skorzystanie z korytarza północnego oznaczałoby wydłużony czas pracy astronautów - nie wiem dokładnie czemu tak się dzieje (znów ta mechanika orbitalna Smile), ale istnieje tłumaczenie, że lądowanie ma wtedy miejsce pod koniec dnia pracy załogi co w jasny sposób przekłada się przykładowo na jej zmęczenie. Dodatkowo skorzystanie z tej alternatywnej opcji zejścia wymaga odrobinę więcej paliwa (niż przy zwykłym ascending node - czyli przelocie nad Ameryką Środkową i Jukatanem), wiadomo, że w obliczu tak niepewnej pogody w 2-3 lądowiskach na Ziemi opcja ta raczej nie ma szans realizacji.
Można przypomnieć, że pomysł skorzystania z północnej trajektorii wynika z chęci uniknięcia nocnego lądowania. Zawsze to lepiej (jak przyznają dowódcy i piloci misji) lądować w trakcie dnia.

(21.02.10, 17:51)Tomoesopo link napisał(a): Jak wszyscy wiecie lądowała tam tylko jedna misja, STS-3 Columbii, jednak troszkę sprostuję bo lądowanie tam nie było planowane, jak ktoś to napisał.

To ja pisałem Wink Dzięki wielkie za sprostowanie! Podświadomie chciałem zapewne napisać, że byli dobrze przygotowani na to lądowanie Smile

(21.02.10, 17:51)Tomoesopo link napisał(a): Poza tym w trakcie postoju na płycie Columbia nie była najlepiej zabezpieczona i burza piaskowa spowodowała spore uszkodzenia i "zabrudziła" orbiter. Domyślam się, że pewnie w nieciekawym stanie były dysze silników zarówno RCS jak i ME.

Ogólnie przy obecnych normach myślę, że inżynierowie będą musieli dać z siebie wszystko jeśli wahadłowiec wyląduje w WS i ma zostać dotrzymana data startu STS-134.

Jak już uzgodniliście (po poście periana) tamtejszy pył w okolicach White Sands zawiera gips, jednak warto wiedzieć, że gamonie z NASA (o tak Tongue) zostawiły Columbię na środku pustyni - zaraz po 'ewakuacji' załogi. Po prostu powyłączali wszystkie systemy i zostawili maszynę na pastwę pogody - a wtedy właśnie trafiła się burza piaskowa :Smile

Oczywiście dostali lekcję odpowiedzialności, możemy być pewni, że tym razem wahadłowiec w razie wylądowania zostanie sprowadzony bliżej bazy na tę płytę i co ważne - zostaną założone osłonki zabezpieczające dysze RCS, OMS i chyba SSME. Także nie będzie już tak źle, ponad 25 lat temu zrobili głupstwo, ale na pewno tego nie powtórzą.

(21.02.10, 17:51)Tomoesopo link napisał(a): Tak swoją drogą to najdłuższą misją wahadłowca było STS-80 Columbii, spędził wtedy na orbicie 17 dni 15 godzin, także można długo wytrzymać w oczekiwaniu na lądowanie (zwłaszcza, że wtedy oczywiście wahadłowiec nie był zadokowany do stacji, więc przez cały ten czas polegał tylko na swoich zasobach).

To nie jest wyznacznik, bo na każdą misję mamy inne wartości ładowanych środków konsumpcyjnych czy tzw Cryo. Limit pozostania na orbicie to chyba w przypadku STS-130 EOM+1 (poniedziałek) lub EOM+2 (wtorek, u nas środa).


Odp: STS-130 - Matias - 21.02.10

(21.02.10, 18:22)Tomoesopo link napisał(a): Do tego, ta misja była tajna (dla wojska), stąd wszystkie zdjęcia przesyłane z wahadłowca na Ziemię były szyfrowane. Stąd naukowcy w Houston myśleli, że widoczne uszkodzenia to jakieś błędy z odszyfrowywania i gra świateł i cieni. Natomiast załoga widziała co się dzieje i była dość mocno przerażona.

Hmm.. o jakich zdjęciach mówimy? Jak zostały wykonane? Wydawało mi się, że w tamtych czasach bez zabaw z przedłużaczem ramienia promu (OBSS) i tych flyaroundach czy RPM wokół ISS, taka wiedza odnośnie stanu poszycia była znikoma.. Skąd załoga wiedziała co się dzieje?

Baj de łej - świetna lekcja historii chłopaki - dzięki! Smile


Odp: STS-130 - Tomoesopo - 21.02.10

Z tym podejściem od północy to po prostu chodzi o to, że będzie ono możliwe dopiero kilka orbit po tych próbach z KSC i Edwardem, może dwie orbity później co i tak daje trzy godziny, a więc rzeczywiście możliwe, że załoga byłaby na nogach zbyt długo.

Z tym White Sands to wiadomo czasy się zmieniły i teraz na pewno do czegoś takiego już by nie doszło, traktują bardzo delikatnie obecnie wszystkie wahadłowce, także pozostawienie go na pastwę burzy piaskowej byłoby niedopuszczalne Wink.

Rzeczywiście z tymi zapasami masz rację, tamta misja z założenia miała być bardzo długa także pewnie zapakowano maksimum zapasów.

Co do jeszcze STS-27:
"Gibson, Mullane, pilot Guy Gardner, Jerry Ross and William Shepherd had no idea Atlantis had been hit during ascent. It was not until the next day that mission control called up with an unusual request. The crew was asked to use Atlantis' robot arm to inspect the shuttle's heat shield on the ship's right side. Mullane, the arm operator, dutifully carried out a procedure to maneuver the arm into position so a black-and-white television camera on the end could "see" the tiles in question.

"As I moved the arm lower the camera picked up streaks of white," he wrote in "Riding Rockets." "There was no mistaking what they were. ... As I continued to drop the arm lower we could see that at least one tile had been completely blasted from the fuselage. The white streaking grew thicker and faded aft beyond the view of the camera. It appeared that hundreds of tiles had been damaged and the scars extended outboard toward the carbon-composite panels on the leading edge of the wing. Had one of those been penetrated? If so, se were dead men floating."

Gibson, who flew for Southwest Airlines for years after retiring from NASA, recalled his impressions as the images snapped onto TV monitors in Atlantis' cockpit and his immediate "we are going to die" reaction. "

Jakoś NASA musiała widzieć (może z telemetrii, albo po wyłowieniu SRB i zauważeniu, że coś z nim jest nie tak, bo od niego właśnie oderwała się część, którzy uderzyła Atlantisa), że coś nie gra. Na pewno astronauci nie mogli widzieć zbyt wiele uszkodzeń, bo tak jak mówisz nie mieli OBSS i samym RMSem nie mogli dotrzeć wszędzie, ale jest on wystarczająco długi żeby przynajmniej boki zobaczyć.


Odp: STS-130 - astropl - 21.02.10

Co prawda to nie ten wątek, ale jeśli już rozmawiamy o STS-27, to bardzo polecam zapoznanie się z tymi dwoma artykułami: pierwszy i drugi (uwaga, długi, 6 części!). W tej misji na pewno działo się dużo, ale co dokładnie - jeszcze publicznie nie wiadomo Smile


Odp: STS-130 - Matias - 21.02.10

(21.02.10, 21:15)Fangor link napisał(a): Po pierwsze witam wszystkich, jestem tu nowy  Smile
śledzę wątek związany z tą misją i jestem pod ogromnym wrażeniem waszej wiedzy, gratulacje.

Witamy na pokładzie! Smile
Ta wiedza to sama przychodzi, wystarczy tylko śledzić i brać udział w tworzeniu wątków takich jak ten Wink

(21.02.10, 21:15)Fangor link napisał(a): A teraz wracając do tematu, nasłuch***ąc NASA TV jak dobrze zrozumiałem mają jakiś problem z komputerem na wahadłowcu,
chodziło tez o komunikacje z centralą lotów. Ale może źle zrozumiałem.

Astropl już wyjaśnił, ale swoją drogą były jakieś problemy z jednym z laptopów na promie. Jednak szybko się chyba z nimi uporali.

Jest natomiast kolejny ciekawy news odnośnie tej misji - wykryto już trzeci ślad po uderzeniu jakiegoś okrucha MMOD - tym razem oberwało Okno nr 1 (także w kokpicie promu), re-entry jednak może się odbyć. Więcej o pozostałych dwóch uderzeniach jest napisane w tym poście tego wątku.
Hee.. jak nie było śladów takich uderzeń w czasie ostatnich kilku misji, to teraz nam nieźle sypnęło  Tongue