Astronomia Amatorska - astro4u.net
Smar do głowicy - Wersja do druku

+- Astronomia Amatorska - astro4u.net (https://astro4u.net/forum)
+-- Dział: SPRZĘT ASTRONOMICZNY (https://astro4u.net/forum/forumdisplay.php?fid=5)
+--- Dział: Sprzęt do obserwacji (https://astro4u.net/forum/forumdisplay.php?fid=45)
+---- Dział: Montaże, napędy, obserwatoria, kopuły (https://astro4u.net/forum/forumdisplay.php?fid=46)
+---- Wątek: Smar do głowicy (/showthread.php?tid=1499)

Strony: 1 2 3 4


Smar do głowicy - tadeusz - 29.12.03

Tak jak w temacie. Jakiego smaru użyć. Rozkręciłem i umyłem jąz tego badziewia kleistego. Czy może być towot albo wazelina techniczna.


Re:Smar do głowicy - Michu - 29.12.03

BROń BOŻE !!!  :o
ŻADEN TAWOT CZY WAZELINA TECHNICZNA !!!  :o

Nie chodzi o to, ze smary te wybuchaja prosto w twarz Smile, tylko o to, ze zachowuja sie niestabilnie w roznych temperaturach. Co prowadzi do tego, ze raz moga same zwyczajnie sobie wyplynac a raz moga sie zamarznac na kamien. Akurat jestem w temacie bo sam przymierzam sie do przesmarowania glowicy w swoim eq5 i czytam rozne zagrabaniczne fora. Wszyscy pisza, ze do tej operacji nalezy uzyc SMARU LITOWEGO SYNTETYCZNEGO wysokiej jakosci ale tu uwaga ! Nie chodzi o smar litowo-wapniowy, czy litowo- siarkowy, czy litowo-jakiśtam za 5 PLN produkcji wujka Henka co ma warsztat w Pcimiu dolnym. Nie chodzi tez bron boze smary ciekle czy aerozolowe. Te z dodatkami choc maja lepsze wlasciwosci smarne moga powodowac utlanianie metalu albo same wietrzeja w krotkim czasie. Daltego powtarzam: - chodzi o zwykly smar litowy syntetyczny o konsystencji stalej, bez dodatkow i konserwantów Smile pracujacy (zachowujacy swoje wlasciwosci) w mozliwie duzym zakresie temperatur +/-. Jeżeli przekładnie zaiwerają elementy plastikowe, gumowe, teflonowe (podkładki, oringi..itp) to trzeba się upewnić, że smar bedzie dla nich obojetny (zwykle syntetyki sa obojetne).

Skad wziac - tego jeszcze nie wyjazylem.
Znalazlem producentow ale nie znalazlem dystrybutorow detalicznych. W kazdym razie rzadko sa to sklepy motoryzacyjne bo tam w 100% przypadkow pada pytanie: "a do czego to panu ?", a juz na pewno nie stacje beznyznowe bo tam to tylko mozna dostac smara z nosa albo w aerozlu - WD40 dobre na wszystko  Smile


Na pewno typow samarow nadajacych sie jest wiecej. Jesli chcesz poczytac wiecej o smarowaniu glowicy na przykladzie eq5 - polecam:
http://www.astronomyboy.com/cg5/

http://www.astronomyboy.com/cg5/Astronomy_Boy_CG-5.pdf

Na pewno duzo do powiedzenia bedzie tez mial Pawel Lancucki vel PTL

ps
Jesli wyczaisz gdzie cos mozna dostac to podziel sie informacja


Re:Smar do głowicy - Bielack - 29.12.03

Gdzieś mi się obiło o uszy (albo oczy) że taki właśnie smar robi firma Shimano. Jeśli to jest "To" Shimano od rowerów, to przynajmniej wiadomo by było, gdzie pytać.
Za to tanio na pewno nie będzie ;D


Re:Smar do głowicy - Michu - 29.12.03

(29.12.03, 19:42)Bielack link napisał(a):Gdzieś mi się obiło o uszy (albo oczy) że taki właśnie smar robi firma Shimano. Jeśli to jest "To" Shimano od rowerów, to przynajmniej wiadomo by było, gdzie pytać.
Za to tanio na pewno nie będzie ;D

kasy chyba nie ma co zalowac, bo gdy uzyjemy niewlasciwego w najlepszym przypadku smar nam zwietrzeje, wyplynie albo zastygnie, a w najgorszym zacznie nam sie utleniac przekladnia slimakowa.


Re:Smar do głowicy - tadeusz - 30.12.03

Dzięki za przestrogę bo już dzisiaj chciałem się wziąść za składanie jej. O smarach znalazłem temat na http://www.astro-forum.org/Forum/viewtopic.php?t=2567
Janusz piszę: " Używam obecnie pełnego syntetyka Shimano z górnej półki, do dostania w lepszych sklepach rowerowych ale nie jest to tani specyfik ". Ale co do towotu to z tymi temperaturami jest coś nie tak. Jeśli chodzi o wysokie temperatury to racja że robi się dość płynny. Jeśli natomiast idzie o niskie to nie twardnieje. Dziś w nocy sam robiłem próbę. Całą noc był w zamrażalniku, i po wyjęciu go rano mogłem spokojnie rozmieszać go 2 zapałkami trzymanymi razem.


Re:Smar do głowicy - Michu - 30.12.03

(30.12.03, 18:15)tadeusz link napisał(a):Dzięki za przestrogę bo już dzisiaj chciałem się wziąść za składanie jej. O smarach znalazłem temat na http://www.astro-forum.org/Forum/viewtopic.php?t=2567
Janusz piszę: " Używam obecnie pełnego syntetyka Shimano z górnej półki, do dostania w lepszych sklepach rowerowych ale nie jest to tani specyfik ". Ale co do towotu to z tymi temperaturami jest coś nie tak. Jeśli chodzi o wysokie temperatury to racja że robi się dość płynny. Jeśli natomiast idzie o niskie to nie twardnieje. Dziś w nocy sam robiłem próbę. Całą noc był w zamrażalniku, i po wyjęciu go rano mogłem spokojnie rozmieszać go 2 zapałkami trzymanymi razem.


no to jakis masz lepszy tawot - pewnie z dodatkami. Ja swoim o takiej nazwie wlasnie - kiedys przez glupote posmarowalem zamki zima w drzwiach i furtce w domu, bo myslalem ze beda sie od tego latwiej otwierac a z rana to musialem podgrzewac je zapalniczka bo smar na niektorych sie w bursztyn zamienil Smile

Co do tego co Janusz uzywa trzebaby sie dowiedziec jak sie to nazwa dokladnie, zobaczyc sklad i jak sie zachowuje. Bo informacje ze to smar dla elit to troche za mało Wink Przegladalem info o smarach shimano w sklepach interentowych i nie znalazlem nic co moim zdaniem by sie nadawalo. Wiekszosc to same oleje do lancuchow na kazda chwile zycia rowerzysty, zupelnie jak do konserwacji futerka z mysich pipek Smile Nic na temat skladu, lepkosci, zakresu temp pracy. Same informacje w stylu ze smar do jazdy pod górke albo z górki Smile Byc moze jest cos co sie nadaje tyle ze ja na to jeszcze nie wpadlem. W koncu jesli czytales tego PDF'a z astronomy boy co to link do niego pokazalem to gosciu do swojego montazu uzyl smara syntetyka quaker state, z dodatkiem litu, kupionego wlasnie w sklepie rowerowym.


Re:Smar do głowicy - tadeusz - 26.07.04

Powracam do pytania o smarach bo właśnie trafił mi się chyba dobry i w końcu porządnie przesmaruję mój sprzęt ;D

Jest to smar LITEN ŁT 43 do łożysk o parametrach:
- może być używany w temperaturach od - 30 do + 130 stopni celcjusza. Koloru zielonego. W postaci stałej lecz łatwo nakładalny, konsystencją przypomina wazelinę.

Czy mogę zastosowac taki smar do głowicy.

Z góry dzięki za bardzo potrzebne odpowiedzi.


Re:Smar do głowicy - Andee - 26.07.04

Dokladnie tego samego smaru uzylem do przesmarowania swojego starego montazu, polecam...


Re:Smar do głowicy - Michu - 26.07.04

Z nazwy wynioskuje ze to smar litowy, ŁT to chyba do łozysk tocznych.

Zanim przesmarujesz przekładnie sprawdz jakie smar ma dodatki.
Aby polepszyc wlasciwosci smarne smarow litowych i nie tylko (kinetyka, adhezja, odpornosc na temeratury, konsystencja.. itp) zwykle miesza sie je z roznymi substancjami a zwiazki te znow niekoniecznie musza dobrze wplywac na przekladnie monaztu o ile te sa zrobione z metali kolorowych lub zawieraja elementy z plastiku. Bywa rowniez, ze zwiazki tez sa zupelnie niepotrzbne w przypadku zastosowania w montazu astro. Dlatego polecam zapoznac sie ze składem zanim cos sie  kupi aby nie zniszczyc przekładni ani nie płacić za rzeczy, ktorych sie nie wykorzystuje.

I tak nalezy unikac smarow z dodatkiem siarki i wpania. Siarka wchodzi w reakcje z metalami kolorowymi. Wapn bedzie wietrzal (smar jest mniej trwaly). Ze wzgledu na cene nie polecam tez samarow z dodatkiem molibdenu. Molibden dodawany jest po to by poprawic spojnosc smaru i jego wlasciwosci kinetyczne. Spojnosc smaru jest jak najbardziej pożadana ale można ja osiągnąć tańszym kosztem. W zastoswaniu do przekladni montazu nalezy nastawiac sie bardziej w strone odpornosci na duze naciski.

Bardzo dobre ale nieco drozsze sa smary syntetyczne na bazie silikonu i innych tworzyw sztucznych (PTFE). Syntetyki maja tą zalete, że zwykle są obojętne na kontakt z wszelkimi plastikami ponadto wzbogacone odpowiednimi dodatkami przenoszą duże obciążenia. Prym wśród dodatków w sysntetykach wieda silikon, teflon, lit ale tu tez warto mądrze wybierać dodatki bo podobnie jak w smarach mineralnych nie wszystko sie nadaje lub nie wszystko jest potrzebne. Duża część smarów systentycznych zalecana jest do użycia w miejscach o wielkich obciażeniach. Właściwość tą uzyskuje się miedzy innymi dzięki odpwiedniej konsystencji takiego smaru. Smary syntetyczne do wysokich obciążeń są zwykle bardzo rzadkie (oleiste) i nie nadaja sie do celów smarowania montażu astro, ktory pracuje w różnych pozycjach. Konsystencja smaru wyrażana jest cyframi od 0 do 5. Jesli parametr Konsystencji jest <=1 to smar jest zbyt rzadki do celów smarowania montazu astro i bedzie uciekał z zębatki. Wartości paramereu od których można barć smar pod uwagę zaczynają się od 1-2 (parametr łączony).

Niestety nie mam zbyt wiele info o smarach grafitowych. Osoba ktora o nie pytalem powiedziala mi jedynie, ze sa one juz wycofywane z produkcji z uwagi na wysokie koszty wytwarzania i gorsze właściwości (słaba odporność na niskie tempertury) w stosunku do smarów na bazie litu. Tak czy owak facet wypowiadał sie małoprecyzyjnie nt grafitowych smarów wiec wiedze ta musze uzupełnic we własnym zakresie.

Czesto w opisach samarow jest podawana informacja o adhezyjnych wlasciwosciach smaru. Adhezja to zdolnosc smaru do wnikania, łączenia sie ze struktura (powierzchnia) smarowanych elementow. Jest to bardzo pozadane zjawisko tylko trzeba wyczytac tez jakim kosztem jest osiagane, bo jesli np dodatkiem zwiazku chem. powodujacego przyspieszone zuzycie elementu, ktory smarujemy to nasza robota wiecej przyniesie szkody niz pozytku.

Do blizszych informacji polecam link www.moly.com.pl i kontakt z panem Michalakiem. Poza tym przejrzyj starsze watki na forum. Gdzies juz pisano o smarach do montazu.

Lista smarów godnych uwagi:

MOLYKOTE PG 54 http://www.meie.com.pl/products/product_1743.html
MOLYKOTE PG 75 http://www.meie.com.pl/products/product_7489.html
MOLYKOTE PG 30 L http://www.meie.com.pl/products/product_1894.html
MOLYKOTE PG 21 http://www.meie.com.pl/products/product_1731.html
MOLYKOTE 33 Light http://www.meie.com.pl/products/product_7537.html

smary brudzące ale skuetczne:

MOLYKOTE 165 LT http://www.meie.com.pl/products/product_7535.html


Re:Smar do głowicy - Wydra707 - 26.07.04

Ja w moim montażu od TAŁ-a (aczkolwiek to sprzęt pancerny o niewielkiej precyzji) używam:

- do elementów o niewielkim zakresie ruchu np. główna przekładnia ślimakowa i wolnoobrotowe przekładnie zębate - smaru grafitowego (do nabycia w sklepach motoryzacyjnych).

- do łożysk, panewek i gwintów - smaru do łożysk ŁT4S3 (do nabycia jw. w... kilogramowych puszkach).

Nie zauważyłem żadnych negatywnych zjawisk w sensownym zakresie temperatur tj. lato - zima w naszym klimacie. Ale przyznaję, że nie wymagam super precyzji - obserwacje wizualne.

Co do tego gęstnienia, to sytuacja pogarsza się, gdy smar jest stary i brudny np. oblepiony kurzem. ŁT4S3 nie bardzo też lubi wodę.

Pozdrawiam
Paweł Rajewski