Witaj gościu, Jeśli czytasz tę wiadomość to znaczy że nie jesteś zarejestrowany. Kliknij i zarejestruj się by w pełni korzystać z wszystkich funkcji naszego forum.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Dźwiękowa czołówka SONDY - oryginał odnaleziony!!!
1. Nawet jak muzyka z czołówki jest w tym lub innym filmie, to jedyne co nam da odnalezienie takiego filmu, to górne ograniczenie daty powstania utworu. Co ułatwi nieco zadanie poszukiwania w bibliotekach muzycznych.

2. Sądzę, że niektórzy chcieliby, żeby amerykańscy archiwiści odwalili za nas robotę. Ale co niby miało by ich do tego zachęcić? I kto im za to zapłaci?

3.
(21.05.12, 11:06)Alferek link napisał(a): Myślę, że konieczne dodać w mailu, że:  "program był w większości produkowany w oparciu o materiały uzyskane darmowo z ambasad państw zachodnich, które chętnie się nimi dzieliły z powodu pokazania jak duże było zapóźnienie techniki świata komunistycznego w stosunku do świata zachodniego".
To pozwoli uniknąć pytań o prawa autorskie, co do których są w USA dość wyczuleni.
Wręcz odwrotnie. Należy podkreślić, że czołówka była i jest do dzisiaj wykorzystywana nielegalnie. Skoro są tacy wyczuleni jak twierdzisz, to pobudzi ich to do działania i wkrótce, kto był autorem czołówki, dowiemy się z prasy porannej.
Odpowiedz
Ambasady w to nie mieszajmy. Przynajmniej tak mi się wydaje. Tym bardziej, że przecież muzyka wykorzystana w filmie jest też skądś wzięta i nas interesuje to pierwotne źródło, a wykorzystanie go w filmie tylko pośrednio.
Odpowiedz
(21.05.12, 11:06)Alferek link napisał(a): Myślę, że konieczne dodać w mailu, że:  "program był w większości produkowany w oparciu o materiały uzyskane darmowo z ambasad państw zachodnich, które chętnie się nimi dzieliły z powodu pokazania jak duże było zapóźnienie techniki świata komunistycznego w stosunku do świata zachodniego".
To pozwoli uniknąć pytań o prawa autorskie, co do których są w USA dość wyczuleni.
(21.05.12, 11:29)bobobobo link napisał(a): [...] Wręcz odwrotnie. Należy podkreślić, że czołówka była i jest do dzisiaj wykorzystywana nielegalnie. Skoro są tacy wyczuleni jak twierdzisz, to pobudzi ich to do działania i wkrótce, kto był autorem czołówki, dowiemy się z prasy porannej.
Od lat czytam to forum, a jestem człowiekiem mediów i orientuję się trochę w kwestiach praw autorskich. Widzę, że zupełnie na forum niezrozumiałe jest co tak naprawdę między wierszami komunikuje TVP, jak mówi o nieustalonych prawach autorskich. Zupełnie nie chodzi o materiały filmowe rozprowadzane w celach promocyjnych. Takie materiały miały odpowiednią licencje zezwalającą na użycie w całości bądź we fragmentach. Nawet jeśli nie ma na to kwitów, jest to oczywiste, dla świętego spokoju tivi to sobie może paroma mailami wyklarować. Chodzi natomiast o Jarre'a, Tangerine Dream, Alan Parsons Project, itp, swobodnie i zupełnie niezgodnie z jakąkolwiek licencją, udzielaną na produkt fonograficzny zakupiony indywidualne na płycie, hulających sobie po oprawie muzycznej Smile
Jeszcze słówko o USIA. Była to rządowa agencja prasowa, rodzaj tuby propagandowej USA, częściowo zresztą w pewnym okresie finansowana via CIA Smile Wszystkie jej materiały z zasady były do nieograniczonego użycia a już szczególnie, jeśli zdecydował się na to kraj wroga Big Grin Moim zadaniem swobodnie można zamieścić linka yt do czołówki i nie wdawać się w niuanse - legalnie/nielegalnie, poprostu napisać, że w niej spodziewamy się użycia materiałów USIA.
(21.05.12, 20:48)Radek68 link napisał(a): Ambasady w to nie mieszajmy. Przynajmniej tak mi się wydaje. Tym bardziej, że przecież muzyka wykorzystana w filmie jest też skądś wzięta i nas interesuje to pierwotne źródło, a wykorzystanie go w filmie tylko pośrednio.
Też byłbym za tym, żeby zacząć od kontaktu mailowego z archiwum. Mam pozytywne doświadczenia o których w offtopie poniżej.
(21.05.12, 11:29)bobobobo link napisał(a): [...] Nawet jak muzyka z czołówki jest w tym lub innym filmie, to jedyne co nam da odnalezienie takiego filmu, to górne ograniczenie daty powstania utworu. [...]
Niekoniecznie. Po pierwsze, jak chyba w każdym porządnym archiwum film jest zapewne opatrzony metryczką, w której jest więcej informacji dotyczących twórców. O ten szczegółowy opis trzeba by w mailu zapytać. Po drugie - film posiada zapewne jakieś napisy końcowe/tyłówkę... Smile
(21.05.12, 11:29)bobobobo link napisał(a): [...] Sądzę, że niektórzy chcieliby, żeby amerykańscy archiwiści odwalili za nas robotę. Ale co niby miało by ich do tego zachęcić? I kto im za to zapłaci?
Z mojego doświadczenia dotyczącego zupełnie innej dziedziny - archiwa rządowe w świecie cywilizowanym wykazują się naprawdę dużą życzliwością za naprawdę niewielkie pieniądze. Nie mierzmy ich złymi doświadczeniami i miesiącami oczekiwania z naszego kraju.
[offtopic]
Poszukiwałem śladów po moim dziadku, który umarł chwilę po wojnie w Edynburgu, w służbie Polskich Sił Zbrojnych na zachodzie i brytyjskiego Jego Królewskiej Mości. Nawet nie wiecie, jak byłem zaskoczony, gdy odkryłem, że w archiwum RAF-u istnieje specjalna komórka - Polish Inquiries. Wzruszenie, gdy po dwóch tygodniach od zapytania, ustalenia, że coś mają i opłacenia kilkunastu funtów trzymałem w rękach kilkadziesiąt kartek uwierzytelnionych kserokopii dokumentacji całego szlaku bojowego dziadka pozostawię dla siebie. Odzyskałem go dla pamięci swojej i rodziny.
[/offtopic]
Odpowiedz
Uważam, że jest to jakiś trop. Co więcej - chyba jedyny jaki w tej chwili mamy. Nie za bardzo wiem, jak się do tego zabrać, jak to ugryźć. To są materiały sprzed 40, 50 lat.
Co do niejasnych praw - faktycznie w Sondzie oprawa muzyczna wykorzystywała prywatne płyty z muzyką Pink Floyd, Jarre'a itp. i faktycznie to mógłby być problem...

P.S.
Witaj stabby na forum!
Odpowiedz
Mysle ze w rozmowach z archiwum USIA moglbym pomoc. Jezeli trzebaby sie pofatygowac do bibliotek z konkretnymi archiwami to wszystko zalezy w jakim stanie one sa ulokowane. W dluzszym okresie czasu to zupelnie wykonalne (np gdy bede mial urlop).  Zazwyczaj w USA za korzystanie z biblioteki ( lub uslug notarialnych w bibliotece pblicznej) nie placi sie nic, a jesli juz to co laska (DONATION). Jest tak dlatego, ze od darowizn na cele publiczne nie ma podatku a biblioteka z poza kasa z miasta ( ktore wiecznie jest za malo) chetnie przyjmie kazdy datek.

W sprawie zapytania archiwalnego bardzo mocno sugeruje zeby zebrac jak najwiecej uzytecznych danych wejsciowych do zbudowania kwerendy tzn:

1. Okres w jakim szukamy materialu (i.e. od roku XXXX do roku YYYY)
2. Prawdopodobny tytul filmu ( to co wiemy od pana Marka)
3. Typ filmu ( chodzi mi o dystrybucje materialow USIA przeznaczone poza granice USA)
4. Trzeba zaznaczyc ze interesuje nas caly film z napisami koncowymi ( gdzie zapewne jest szansa na znalezienie  autora muzyki, rezysera programu ...itd)
5. Fragment, o ktory pytamy - ( tutaj trzeba by wystawic w necie do downloadu kompletna czolowke Sondy w najlepszej rozdzielczosci jaka w chwili obecnej posiadamy)
6. Jesli idzie o historie i opisanie Sondy to ograniczylbym sie tylko do kilku koniecznych zdan. Przede wszystkim trzeba dodac, ze pojwiajace sie w czolowce  napisy SONDA nie sa czescia oryginalnego metarialu USIA.  TUtaj widze miejsce gdzie mozna ew. te kilka zdan wstawic.

Zwrocicie uwage, ze front desk archiwum odbiera setki zapytan dziennie i chce miec jak najwiecej danych wejsciowych w zwiezlej formie by jak naszybciej i trafniej podac odpowiedz. Jest to praca publiczna, zazwyczaj slabo platna. Z gory zakladam, ze przy takich motywacjach poswiecenie bedzie raczej umiarkowane i raczej malo kogo obchodzic beda nasze PRL owskie opowiesci i sentymenty. Sad but true...

W stanch wszystko idzie gladko co podaza zgodnie z nurtem, wg procedury. Jesli cos odstaje od niej zazwyczaj trafia na osobna kupke zlecen do przejrzenia i utyka na czyims biurku na dugi czas. Takie zapytanie z nadmiernym opisem bedzie najprawdpodobniej dobrym kandydatem na czyjes biurko. Duzo tekstu, z ktorego trzeba wylowic dane do wpisania w komputer...

---------------------------------------------------------
BTW

Troche pogrzebalem w archiwum OPA  i znalazlem cos takiego:

http://research.archives.gov/description/88349

Pozdrawiam Astro4u.
Odpowiedz
(21.05.12, 21:34)stabby link napisał(a): Niekoniecznie. Po pierwsze, jak chyba w każdym porządnym archiwum film jest zapewne opatrzony metryczką, w której jest więcej informacji dotyczących twórców. O ten szczegółowy opis trzeba by w mailu zapytać. Po drugie - film posiada zapewne jakieś napisy końcowe/tyłówkę... Smile
Jeżeli taka metryczka istnieje, to dlaczego nie zamieścili jej on-line - ułatwiło by im to życie. Niedawno widziałem jeden film NASA, w którym rozpoznałem konkretne utwory z Bruton Music. Niestety w napisach końcowych nie było o nich ani słowa.

BTW, znalazłem jeden ciekawy utwór w jednym z tych filmów, jakby kto wiedział, co to jest, to proszę o informacje.
http://www.youtube.com/watch?v=9WYt_Iycu1s&t=17m6s zaczyna się od 17:08, a trwa do 18:54.

A jeszcze chciałbym dodać, że szukamy muzyki, a nie ruchomych obrazków. Przesłanie Amerykanom linka do czołówki wizyjnej, może wywołać u nich konfuzję, bo obraz pochodzi podobno z innych filmów niż dźwięk.
Oto link do samego audio (jakby ktoś potrzebował): http://soundcloud.com/sonda-library/0-1

Ewentualnie można im podesłać link do tego kawałka z "Na krańcah widma" i z "Bąków", jeżeli faktycznie jest to obraz jakiemu oryginalnie towarzyszyła muzyka z czołówki. Najlepiej z "Bąków", bo tam nie ma napisów.
Odpowiedz
(22.05.12, 03:45)administrator. link napisał(a): Troche pogrzebalem w archiwum OPA  i znalazlem cos takiego:
http://research.archives.gov/description/88349

Tu można to obejrzeć, lecz niestety nie jest to film, którego szukamy.
Odpowiedz
Chciałem w tym momencie rozwiać wszystkie spekulacje. Autorem czołówki był Mike Vickers a utwór nazywa się "Visitation". Dziś właśnie ukazała się składanka, na której znajdziecie właśnie ten numer i inne czołówki znanych oraz lubianych programów TV ze złotej ery PRL-u. Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do odsłuchu!!!!

http://bestialski.blogspot.com/2012/05/j...ki-na.html

[Obrazek: okladka.jpg]

Odpowiedz
JES! JES! JES! Dobra robota! Dzięki! Wypiję dzisiaj lampkę Old Krupnika za Twoje zdrowie!
Moja szwagierka pracuje w sądzie, ale Kurka i Kamińskiego nie zna.
Odpowiedz
Cała przyjemność po naszej stronie  Smile Smile Smile Smile Smile Smile
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości