Witaj gościu, Jeśli czytasz tę wiadomość to znaczy że nie jesteś zarejestrowany. Kliknij i zarejestruj się by w pełni korzystać z wszystkich funkcji naszego forum.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Projekt SelFly
#31
(19.12.09, 20:21)Predator link napisał(a): Myślałem, że chodzi tylko o lądowanie "awaryjne".  Nie lepiej zastosować np. mikser do przełączenia na sterowanie ręczne? Przy odpowiedniej wysokości oczekiwalibyśmy na zejście do odpowiedniego pułapu szybowca i wtedy nastąpiło by przełączenie na sterowanie RC i wysuniecie klap.
Chodzi tylko o lądowanie w pierwszym locie. W kolejnych będziemy bardziej komplikować.

(19.12.09, 20:21)Predator link napisał(a): Obawiam się, że ze spadochronem nawet kret z takiej wysokości mógłby uszkodzić model.
Jeśli model jest z porcelany to zapewne tak...

(19.12.09, 21:03)szuu link napisał(a): - algorytm jest nieczytelny, lepiej byłoby opisać w kilku zdaniach zasade działania niż rysować te wszystkie strzalki i ukrywać parametry pod nic nie mówiącymi zmiennymi a,b,c,d,itd
I tak źle, i tak nie dobrze Tongue. Na stronie przecież jest opisany algorytm w kilku zdaniach. Ale chcieliście konkretów - więc dałem Wam konkret.

(19.12.09, 21:03)szuu link napisał(a): to raczej nie jest coś co potrafi uczyć sie i pilotować dowolną konstrukcję?
Nie. To jest najprostsza, najbardziej prymitywna wersja algorytmu, która na dobrą sprawę bawi się tylko w zmienianie kierunku lotu.

(19.12.09, 21:03)szuu link napisał(a): - coś takiego jak "pobranie pozycji z GPS i odczekanie 50 ms" nie ma sensu bo GPS nie podaje pozycji częściej niż raz na sekundę. zamiast GPS możesz zastosować nawigację bezwładnościową i nie będzie tego ograniczenia.
- (o to pewnie chodziło Maquisowi) ogólnie, używanie GPS (a zwłaszcza wysokości) może okazać się zbyt niedokładne do określania chwilowej prędkości. nawet urządzenia turystyczne w rodzaju garmina mają dodatkowo czujnik ciśnienia żeby lepiej radzić sobie z wysokością
Racja, zapomniałem o możliwościach modułów GPS. Pomyślę nad innym rozwiązaniem.

(19.12.09, 22:22)Maquis link napisał(a): Co do lądowania - najlepsze wyjście to siatka i system przejścia na zdalne sterowanie. Ewentualnie możesz pomyśleć nad płozami na końcówkach skrzydeł i wzmocnionym 'brzuchem'. Zmniejszy ci to masę szybowca (odpadnie spadochron)
Dlaczego? Przechodzenie na zdalne sterowanie to duży przyrost masy (odbiornik, zasilanie, wejścia do serw). Szybowiec zawsze może ulecieć w miejsca, w które człowiekowi trudniej się dostać, a przecież będą liczyły się sekundy by złapać go w siatkę - jest duże ryzyko utraty pojazdu. Płozy i mocny brzuch to rozwiązania na kolejne loty, gdy autopilot będzie sam próbował lądować.

(19.12.09, 23:28)Predator link napisał(a): Ja mogę zająć się wstępnym opracowanie modelu latającego. Wink Tzn. wyznaczyć wymiary, rozpiętość, profile płata, rozmieszczenie serwów, no i optymalny kształt kadłuba.
Cóż, w zespole już dwie osoby zajmują się konstrukcją szybowca. Co prawda od czterech dni się nie odzywają, ale różne rzeczy mogły się wydarzyć... Tym niemniej, dzięki za pomoc, jeśli jednak sam będę robił obudowę to w pierwszej kolejności zwrócę się do Ciebie Smile
Odpowiedz
#32
(20.12.09, 04:34)fasola link napisał(a): Dlaczego? Przechodzenie na zdalne sterowanie to duży przyrost masy (odbiornik, zasilanie, wejścia do serw). Szybowiec zawsze może ulecieć w miejsca, w które człowiekowi trudniej się dostać, a przecież będą liczyły się sekundy by złapać go w siatkę - jest duże ryzyko utraty pojazdu. Płozy i mocny brzuch to rozwiązania na kolejne loty, gdy autopilot będzie sam próbował lądować.

Bo inaczej będziesz potrzebował precyzyjnego systemu określania wysokości względnej pod i przed szybowcem do lądowania automatycznego, tak, żeby nie wpakował się w nierówność terenu - czujnik ciśnienia poda ci twoją wysokość - ale bezwzględną.

Swoją drogą zasilanie, wyjścia na serwo i tak będziesz miał, bo musisz mieć na pokładzie procesor, który będzie sterował lotem. Odbiornik to nie jest znowu taki duży przyrost, jeśli weźmiesz pod uwagę usunięcie spadochronu.
Odpowiedz
#33
(19.12.09, 23:28)Predator link napisał(a): -Skrzydła pokryte folią, balsowe byłyby zbyt ciężkie przy takim osprzęcie.

Konstrukcji takiej jak http://www.eastwindmodels.com/robin/robin4.jpg ?

Na dużej wysokości może być zbyt wysoka różnica ciśnień między powietrzem atmosferycznym a tym uwięzionym pod folią.
Odpowiedz
#34
Kto powiedział, że konstrukcja ma być szczelna? Wink Można zrobić kanaliki do wewnątrz kadłuba a potem wyprowadzić je na zewnątrz... To rozwiąże problem ciśnienia.
MOJE GG: 12372935 Wizual: WILK 10" [ATM]  Taiga 11x70        foto: ZENIT ET [Obrazek: widgetp.png]
Odpowiedz
#35
(20.12.09, 16:58)Predator link napisał(a): Kto powiedział, że konstrukcja ma być szczelna? Wink Można zrobić kanaliki do wewnątrz kadłuba a potem wyprowadzić je na zewnątrz... To rozwiąże problem ciśnienia.
Obudowa musi być szczelna. Nie chodzi tu o temperaturę, lecz wilgoć, która tutaj będzie dosłownie zabójcza dla elektroniki. W lotach na takie wysokości, woda skrapla się na całej konstrukcji w wielkich ilościach.
Odpowiedz
#36
Cała konstrukcja będzie szczelna. Kanaliki można zrobić bezpośrednio na zewnątrz ze skrzydła, ale bardziej polecałbym kanaliki (wężyk/rurka) przechodzące przez kadłub na zewnątrz, gdzieś w części ogona.

Może zrobię rysunek.
MOJE GG: 12372935 Wizual: WILK 10" [ATM]  Taiga 11x70        foto: ZENIT ET [Obrazek: widgetp.png]
Odpowiedz
#37
Sporo się zmieniło w projekcie. W telegraficznym skrócie: nowy zespół, pierwsze szkice szybowca, algorytm w trakcie pisania, rozpoczęte tworzenie systemu łączności.

Więcej oczywiście na http://selfly.wordpress.com .
Odpowiedz
#38
Widzę, że się rozwija ładnie. Smile Nic tylko trzymać kciuki! Smile
Odpowiedz
#39
Jeśli chcecie posłuchać o projekcie SelFly, zapraszam na http://polskieradioeuro.pl/ZobaczCoSlych...2010-01-13 Smile
Odpowiedz
#40
Przenosimy datę startu na 2011 rok. Szczegóły, jak zwykle na naszej stronie.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości