Witaj gościu, Jeśli czytasz tę wiadomość to znaczy że nie jesteś zarejestrowany. Kliknij i zarejestruj się by w pełni korzystać z wszystkich funkcji naszego forum.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Łowcy meteorytów - Pułtusk
#11
(04.09.08, 22:20)Daber link napisał(a):Mi wystarczyło by podzierżyć "to" w dłoni, resztę dopowiedział bym sam Smile
Jak pójdzie po mojej myśli w weekend jedziemy na poszukiwania.
I tu pojawia się pytanie - w którym miejscu skupić moc wykrywacza ?
Czy nastawiać się na większe sztuki, czy na "groch" ??? 

Trzeba jeździć i tu i tu .
Ja przyjąłem taką taktykę że cały teren zaznaczony elipsą mam zamiar przeczesać (zajmie mi to parę lat ;D) ale również dalsze części poza elipsą .

Powinno się szukać wszędzie , tzn : las , łąki pola - zwłaszcza miedze , bo tam często rolnicy wyrzucają to co przeszkadza im w orce , czyli kamienie i żelaztwo.
Tam właśnie można znaleźć meteoryt bez wykrywacza metali , warto zrobić sobie zdjęcie w formacie pocztówkowym meteorytu Pułtusk i mieć je ze sobą celem identyfikacji wzrokowej.

Jeżeli znajdziemy podobny kamień jak na zdjęciu a waży znacznie więcej niż powinien ważyć kamień trzeba zrobić mu zdjęcie , zapisać dane gdzie o której się go znalazło itd.

Na stronach internetowych dotyczących meteorytów jest dokładnie opisane jak dalej postępować ze znaleziskiem.

Jeżeli chodzimy po gruncie rolników i ewentulnie kopiemy należy się spodziewać że możemy mieć kłopoty  :Smile , więc jeżeli jest to możliwe warto zapytać o zgodę - najlepiej zaprzyjaźnić się z nim i jeżeli da pozwolenie dokładnie sprawdzić wszystkie jego pola.

Zwłaszcza te po orce , łąk raczej nie pozwoli nam przekopywać , ale pola tak.
Można powiedzieć że w ramach podziękowania usuniemy mu z pola wszystkie niewybuchy , i jeśli znajdziemy jakieś wartościowe przedmioty ( monety biżuteria itp. to mu oddamy) , wiem że to ciężko oddać ale trzeba.
Taki sposób postępowania zrobi nam dobrą markę i być może w przyszłości inni rolnicy pozwolą nam pokopać na ich polach.

Grunt leśny jest niewdzięczny do kopania bo jest mnóstwo korzeni a na polu to jak na plaży -sam miód  Smile.

Warto też porozmawiać z jak najstarszym rolnikem we wsi czy słyszał coś na temat spadku kamieni z nieba od swoich rodziców czy dziadków , a może nawet jest gdzieś na podwórzu sterta kamieni która ma być wykorzystana jako materjał bydowlany.
Sam widziałem mnustwo kamieni w murach domów i ogrodzeniach , tak można również znaleźć meteoryt.
Ja dowiedziałem się np. od pewnego starszego pana z okolic że las w którym szukam jest lasem młodym posadzonym po II wojnie, więc musiał być mocno poorany a tym samym meteoryty mogły wylądować głębiej , no ale i to warto sprawdzić.
Są tereny nie ruszane (lasy) , i jeśli tam znajdziemy to nie sądzę aby meteoryt zarył się głęboko w piach , raczej jest pod ściółką więc z kopaniem nie ma problemu .

Ogólem znaleziono około kilku tysięcy meteorytów , a przypuszcza się spadek około 70 tysięcy , warto więc szukać bo to jeden z największych spadków deszczu meteorytów na świecie.

Warto też kupić sobie w miarę dokładne mapy terenu , dadzą nam one pojęcie o terenie  nie znanym.
Są tam bowiem też tereny bagienne które należy omijać szerokim łukiem .

Ogólnie rzecz biorąc jest to fantastyczna przygoda i sposób na odpoczynek .
Tak naprawdę meteoryty spadaja wszędzie więc warto szukać w miejscu swego zamieszkania .

poczytajcie tu http://zbierajac-meteoryty.blog.onet.pl/

Jeżeli znajdzemy taki meteoryt jako jdeną sztukę jego wartość naukowa i finasowa jest zdecydowanie większa niż tych które już znalezionono.

Kto raz sprubuje ten już nie przestanie  ;D zwłaszcza jak coś znajdzie , jak mówi Marvin Killgore to opsesja , on nigdy nie rusza się z domu bez wykrywacza  ;D szuka cała jego rodzina - coś jak u mnie  ;D




Odpowiedz
#12
Jak wspomniałem wcześniej mam zamiar przeczesać tą elipsę , i zacznę od tego rejonu .

[Obrazek: 223cbd82423c895c.jpg]

Zaznaczony teren jest bardzo duży i zajmie mi to sporo czasu , trzeba jednak przyjąć pewną systematykę i trzymać się jej - to musi przynieść efekty , w sobotnim wyjeździe z rodziną przeczesałem jakieś 200m kw + drogę na której widziałem mnóstwo kamieni .

Dzieci starały się być grzeczne podczas jazdy i w nagrodę dostały po lizaczku .

[Obrazek: a1f11a1a48f10733.jpg]

Było miejsce wolne dla Janusza , szkoda że nie zadzwonił  :'( , no ale Piotrków też ma swoje atrakcje  Wink

Niedozownym punktem jest oczywiście posiłek.

[Obrazek: d58df81fe0d16c01.jpg]

Powrót do domu miał przygotować dla mnie jeszcze większą niespodziankę.
Po wyjeździe z lasu na odkrytą przestrzeń , już po zachodzie słońca zatrzymaliśmy się na drodze przed Obrytem by popatrzeć na Księżyc i Jowisza.
Kiedy już miałem wsiadać do samochodu zobaczyłem na jeszcze jasnym niebie spadajacy meteor nad tą miejscowością , spadał tak jak by miał spaść na ziemię.
Nie było słychać nic , natomiast było widać jak się spala w dwóch etapach , tzn zaczął to robić jakieś 40* nad horyzontem , następnie przerwa jakieś 5* i znowu jakieś 10 stopni spalania , pierwszy raz coś takiego widziałem-zwłaszcza na jasnym niebie.
Jak widać atrakcji nie brakowało , polecam wszystkim takie wycieczki w ten rejon.

Widok meteoru nad Obrytem , gdybyśmy połorzyli mapkę poziomo tak to wyglądało .

[Obrazek: a32df7cf47e18607.jpg]


Odpowiedz
#13
Kolejne dwie soboty spędziłem pod Pułtuskiem w celu poszukiwania meteorytów. Warto nie zrażać się pogodą , tydzień temu było bardzo zimno , a po przyjeździe do lasu zrobiło się cieplej-przejaśnienia , ba nawet ładnie świeciło i grzało słoneczko.

W tą sobotę pogoda również nie rozpieszczała , nie dość że zimno to jeszcze deszcz . Z Warszawy wyjeżdżaliśmy w strugach deszczu a na miejscu jak zwykle przestało padać  Smile.

[Obrazek: 74044ecf8822c090.jpg]

Jedni szukali meteorytów inni grzybów.

Największą adrenalinę poczułem pod koniec poszukiwań ,  znalazłem duży kamień który bardzo mocno dawał sygnał w wykrywaczu -żelazo , nikiel i jakieś szlachetne-może miedź ? a przecież to wchodzi w skład meteorytu pułtuskiego , co ja przeżyłem i jaką adrenalinę miałem to spróbujcie sobie wyobrazić  ;D

[Obrazek: d8286a96a07ef842.jpg]

[Obrazek: 5c7cf04800891b81.jpg]

Okazało się że leżał pod nim gwóźdź i to on tak dzwonił.

Nie ma skorupy obtopiennej , nie przyciąga magnesu , słowem zwykły ziemski kamień .

Zastanawia mnie jednak fakt iż omiatany wykrywaczem daje słaby sygnał mówiący o znajdujących się w nim małych ilościach żelaza , niklu i jakiegoś szlachetnego pierwiastka? jakiego do końca nie wiem , może miedź  Smile.

Oto , jaki to kamień zapytam kolegów z forum geologicznego , jestem ciekaw jego nazwy i składu chemicznego.

Informacje o meteorycie Pułtusk :

Meteoryty pułtuskie, których największa kolekcja znajduje się w pułtuskim Muzeum Regionalnym, należały do najpowszechniejszej grupy meteorytów, jakimi są tzw. chondryty zwyczajne. Analiza składu chemicznego tych meteorytów doprowadziła naukowców do wniosku, że są one odłamkami liczącej 185 kilometrów średnicy planetoidy Hebe (szóstej z odkrytych planetoid – odnalazł ją pruski astronom-amator Karl Ludwig Hencke w dniu 1 lipca 1847 roku w Drezdenku), która krąży w na tyle bliskiej części pasa planetoid, że odłupane od niej na skutek zderzeń z innymi ciałami niebieskimi kawałki mogą łatwo trafiać w pobliże naszej planety.

Chmury w nocy , chmury w dzień  :'( co tu robić  :Smile polecam szukanie meteorytów cdn.
Odpowiedz
#14
Kamień który znalazłem okazał się być  gnejsem ze Skandynawii -szkoda  :'(

W minioną niedzielę również szukałem meteorytów ale nie znalazłem.


Z cyklu poznajemy meteoryt pułtuski:

METEORYTY KAMIENNE - CHONDRYTY (85% wszystkich meteorytów)
              Jeżeli znaleziony kawałek zbudowany jest z kamienia, należy odciętą płytkę wyszlifować drobnym papierem ściernym, aż do wygładzenia powierzchni. Wtedy powinniśmy na płytce zobaczyć liczne "chondry", czyli małe, 1-4 milimetrowe kuleczki z których składają się chondryty zwyczajne. Tak czy inaczej na powierzchni przekroju muszą zabłyszczeć także równomiernie rozsiane ziarenka żelaza. Jeżeli tak jest to bardzo prawdopodobne, że mamy meteoryt. Taki kamień powinien wyraźnie przyciągać magnes. Jeśli w skale błyszczą jakieś metaliczne drobinki, ale magnes nie przywiera do okazu to raczej nici z meteorytu. Meteoryt kamienny powinien mieć dobrze widoczną czarną lub pordzewiałą skorupę do 1mm grubości oraz środek o innym kolorze. Może być jasny, rdzawy lub ciemno brązowy a nawet czasem czarny. Ale zawsze będą widoczne drobinki metalu. Chondryty sa przez to cięższe od zwykłego kamienia.

Odpowiedz
#15
Nieźle, nieźle fajna relacja, zapytam z ciekawości w jakich terenach szukać meteorytów ?
Lasy, łąki ?
Mieszkam w Zabrzu obok Gliwic a tutaj są duże lasy i w okolicach  Smile
Odpowiedz
#16
Trzeba szukać wszędzie - gdzie się da  Smile , warto oglądać wszystkie kamienie , nawet bez wykrywacza można znaleźć meteoryt.

Pod Pułtuskiem spadło tego sporo a mimo to każdy znaleziony jest bardzo cenny - jako obiekt do badań , wartość finansowa również.

Natomiast jeżeli znajdziesz pojedyńczą sztukę wówczas wartość jest jeszcze większa , np. meteoryt Zakłodzie to pierwszy i jedyny taki na świecie  :o.

Tu masz kilka adresów które warto przejrzeć http://jba1.republika.pl/linki2.htm
Odpowiedz
#17
Dziękuję za ten link.
Ja mam zamiar kupić lekko używany Wykrywacz, dlatego proszę Cię o pomoc bo się na tym bardziej znasz.
Zdjęcie: [Obrazek: wykrywacz1.jpg]
Cena: 190zł po negocjacjach  Wink

Info.: Moneta do 30cm a militaria do 60-80cm

Co o nim sądzisz ? 
Odpowiedz
#18
A jeszcze jedno (przepraszam że post pod postem) mógłbyś mi zaznaczyć na mapce w np. zumi gdzie warto szukać meteorytów w okolicach Zabrza i Gliwic ?
Odpowiedz
#19
Na początek jest ok , za te pieniądze możesz śmiało to brać , ja miałem jeszcze tańszy w którym była tylko mała sonda bateria głośnik i to wszystko, a mimo to znalazłem mnustwo fajnych rzeczy.

Ten jest dużo lepszy i kosztuje w sklepie w granicach 300-400zł , więc warto.

Jeżeli chodzi o poszukiwania to w twoim rejonie nie było większego spadku , nie znaleziono też pojedyńczej sztuki , ale głowa do góry może znajdziesz go właśnie ty Smile

Zacznij  od przygotowania się odpowiednio bo to jest swego rodzaju ekspedycja i wyprawa.

Jeżeli będzie w teren na cały dzień warto zaopatryć się w kanapki  coś do picia - napój ewentualnie termos , saperka , wykrywacz , magnes , worki na śmieci metalowe i inne , plecak , ciepłe ubranie , telefon kom , mapa terenu na który się wybierasz , najlepiej jak najdokładniejsza , latarka gdybyś wracał już wieczorem , światełko odblaskowe na plecaku .

Jeżeli jechał byś samochodem to ułatwi sprawę , pamietaj że z wjazdem do lasu nie jest wesoło można zapłacić mandat więc lepiej zaparkować go przed i przejść pieszo , w samochodzie warto mieć apteczkę : plastry , woda utleniona itd.

Poczytaj to http://jba1.republika.pl/poradnik.htm 

Najlepiej zacząć na działce swojej lub znajomych i tam poćwiczyć szukanie i kopanie , warto się też postarać o pozwolenie , poszukiwania przy pomocy takowego wykrywacza, wymagają pozwolenia Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Mówi o tym artykuł 36, ustawy z dnia 23 lipca 2003 r. o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami.

Prawo nie jest takie jasne w tych kwestiach i wiele przemawia za niż przeciw szukaniu meteorytów.

Na pewno nie można kopać w parkach narodowych i stanowiskach archeologicznych , w lasach można zapłacić mandat za niszczenie ściółki leśnej .

Sam widziałem jakich szkód narobiły dziki w lesie , ściółka jest zryta na maxa , ale im to uchodzi na sucho nam nie , dlatego warto być wobec leśniczego uprzejmym  ;D i wytłumaczyć co robimy i po co .

Dołki jak już wcześniej mówiłem powinno się staranie po sobie zakopać i wyrównać , tą drogą nie narobimy sobie wrogów.

Sam odpowiednio przygotowuję się do tego więc na bieżąco będę wszytkich informował co warto załatwić.
Odpowiedz
#20
A ile kosztuje takie pozwolenie, ty je masz ?

A jeśli na różnych terenach nie tylko leśnych będziemy kopać i później
zakopiemy to nie dadzą nam mandatu ?

W końcu las to nie zabytek w pewnym sensie Tongue

Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości