Witaj gościu, Jeśli czytasz tę wiadomość to znaczy że nie jesteś zarejestrowany. Kliknij i zarejestruj się by w pełni korzystać z wszystkich funkcji naszego forum.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
dwa pytania
#11
Hm... faktycznie z definicją kulminancji może być problem. Mnie zawsze wydawało się, że jest to ten moment, gdy łapany sekstantem  obiekt  na chwilę "zatrzyma się". Ale oczywiście nie spieram się. Druga sprawa, że szerokości  geograficznej chyba nie określa się z kulminancji Księżyca... choć kolejne pytanie jakie mi się rodzi, to dlaczego nie?
Odpowiedz
#12
Witam,

(21.03.08, 17:09)sybic link napisał(a):"Starbee" udzielił właściwej odpowiedzi - pozostaje wiec pogratulować.
A na haczyk dał się złapać "szymek20". Ale spoko, bo ja też na podobny
haczyk dałem się nie tak dawno złapać Wink
i stąd inspiracja 'spreparowania' takiej zagadki. Pozostaje jeszcze kwesta metody obliczeń. Metoda jest chyba jedna - numeryczna, niestety.
Zagadka nr 2 jest prostsza.

  co do drugiej zagadki - na ogół kiedy mówimy o kulminacji, mamy na myśli górowanie. A tu mamy taki przypadek, że (w czasie UT) nie ma górowania Księzyca 21 marca 2008 - jest kilkadziesiąt przed północą 20/21 marca, a potem kilkanaście minut po północy 22 marca.  21 marca mamy tylko dołowanie Księżyca (czyli kulminację dolną) ok. południa.

  Wracając do terminologii - większość definicji dotyczących kulminacji i górowania dotyczy gwiazd. Kolejny mój przykład - "Kopernik - Astronomia - Astronautyka" (przewodnik encyklopedyczny z 1973 roku):
  " Kulminacja - przejście ciała niebieskiego przez płaszczyznę południka: w chwili kulminacji górnej (górowania) ciało niebieskie osiąga największą wysokość (...) "

  Pisze się ogólnie - ciało niebieskie, a więc taka definicja mogła by dotyczyć także Księżyca. Trzeba dodać, że w momencie przejścia przez południk wszystkie gwiazdy poruszają się prostopadle do południka, a więc równolegle do horyzontu (zaznaczam - w momencie kulminacji). W przypadku Księżyca ma on najczęściej "ukośny" ruch względem południka i dlatego przejście przez południk nie jest identyczne w czasie z górowaniem.
  Chyba szczególnym przykładem mogą tu być sztuczne satelity Ziemi. Poruszając się blisko powierzchni planety i po orbicie nachylonej pod znacznym kątem do równika mamy przypadki, kiedy górowanie może być np. na wschodzie lub na zachodzie, a znikają na horyzoncie w okolicy południka... :o ;D

  Hermes
Odpowiedz
#13
Dokładnie tak,  21 marca 2008 w czasie UT nie ma górowania. Zresztą podobnie jak ze wschodami i zachodami Księżyca. Znaczy są takie dnie, w których wschód lub zachód nie występuje, a dzieje się to zapewne z tego samego powodu (duża zmiana deklinacji). Dziękuje za  podjęcie tematu, bo dowiedziałem  się dużo nowych dla mnie rzeczy.
Odpowiedz
#14
Myślę, że warto zwrócić uwagę na to, że również Słońce ze względu na swój ruch roczny po ekliptyce góruje przeważnie poza płaszczyzną południka niebieskiego. Szybkość Słońca względem gwiazd jest około 12 razy mniejsza niż jest to w przypadku Księżyca, stąd odchylenia pozycji  górowania od płaszczyzny południka są dla Słońca  też odpowiednio mniejsze i jeśli dobrze liczę powinny wynosić maksymalnie nieco więcej niż 0.10 stopnia.
Ciekawe czy uwzględniano to przy określaniu np. pozycji statków na morzu?
12" f/5,  MTO, 10x50
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości