Witaj gościu, Jeśli czytasz tę wiadomość to znaczy że nie jesteś zarejestrowany. Kliknij i zarejestruj się by w pełni korzystać z wszystkich funkcji naszego forum.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
[ATM] EQ5 modernizacja
#1
Czołem

Nauczony doświadczeniem ostatnich miesięcy oraz zaznajomiony z lekturą opisów tematu przez PTL oraz na Astronomy Boy postanowiłem zrobić raz a porządnie to co każdy właściciel EQ5 zrobić powinien czyli wymienić smar w przekładniach. Ponieważ nie chcę aby móje przygody i doświadczenie w tym zakresie poszło w niepamięć postanowiłem z grubsza opisać co i jak udało mi się zmajstrować Smile

W celu zapoznania sie ze sposobami rozkręcania EQ5 na czynniki pierwsze oraz tym jakiego smaru używać polecam zapoznanie się z linkami:

Astronomy boy - http://www.astronomyboy.com/cg5/index.html
Smar do głowicy - http://astro4u.net/yabbse/index.php?board=2;action=display;threadid=2269


Dodam tylko od siebie, że modernizacja którą opisuje polega na wymianie smaru oraz wymianie nylonowych podkładek zastosowanych przez producenta na lepsze teflonowe. Należy zwrócić uwagę przy tym aby smar jakiego użyjemy nie wchodził w rekację z nylonem lub teflonem, czyli był dla nich obojętny.

Wszystkie elementy zostały po rozmontowaniu z grubsza pozbawione nadmiaru smaru, nastpenie zostały wykąpane w benzynie.  Łożsyko zamkniete zostało jedynie przetarte z zewnatrz ponieważ kąpiel w benzynie wypłukałaby z jego wnętrza smar fabryczny.

-------------------------------------------------------------------------

Oś RA

Po rozłożeniu korpusu EQ5 na czynniki pierwsze ułożyłem wszystkie elementy osi RA na fotce w taki sposób aby odwzorowywały kolejność ich montażu. Na poniższym zdjeciu mamy elementy wkładane od góry korpusu.

myeq5impr01.jpg
[Obrazek: 89_26_07_10_5_14_26.jpeg]

Jak widać w wyfrezowane gniazdo w korpusie mocowane jest łożysko kulkowe zamknięte. Na łożysko nałożona była oryginalnie nylonowa podkładka, która ja zastąpiłem teflonowa (poźniej wyjaśnie dlaczego). Na to nakładana jest aluminiowa zębatka ślimaka. Na zębatkę nakłądana jest kolejna podkładka którą trzeba wyminić na teflonową. Całość zamykana jest przez fizyczną oś RA korpusu, która jakby przechodzi na jego drugą strone i zamyka cały mechanizm w jedną całość. 

myeq5impr02.jpg
[Obrazek: 89_26_07_10_5_14_39.jpeg]

Po drugiej stronie ( fotka powyżej ) na oś RA nakładana jest podkładka stalowa z zagietą krawędzią. W tej podkładce pracuje łozysko kulkowe otwarte - wieniec, które zamykane jest drugą stalową podkładką z przeciwnie zagietą krawędzią. Końcówka osi jest rurą nagwintowaną wewnętrznie i zewnętrznie. W gwint wewnętrzny wkręcana jest lunetka biegunowa i koła z podziałkami. Na gwint wewnętrzny nakręcana jest aluminiowa nakrętka z 3 śrubami kontrującymi zamykająca cały układ.

Po wstępnych oględzinach kolejnych elementów łatwo zauważyć, że chiński producent nie przyłożył większej uwagi do szczególnego wykończenia detali. Większość zamontowanych elementów wygląda jakby przed chwilą zdjął je ktoś z tokarki. W środku montażu można znaleźć wióry a o większość krawędzi można sie skaleczyć (nie zdjęto fazek). Precyzjnie wykończone są tylko te powierzchnie, bez których montaż nie działał by poprawnie. Wszystkie powierzchnie fatalnie wykończone przetarłem papierem drobnoziarnistym zaś ostre krawędzie zfazowałem delikatnie na papierze o nieco grubszym ziarnie.

myeq5impr04.jpg
[Obrazek: 89_26_07_10_5_15_01.jpeg]

Na rysunku widać gniazdo łożyska kulowego zamkniętego, które zostało wykonane przecyzyjnie i akurat nie trzeba go tarktować papierem. Za to praktycznie do delikatnego przetarcia nadaje sie cała oś RA wraz z wnętrzem zębatki slimaka. Z przecieraniem nie należy przesadzać kilka ruchów w jedna i drugą powinno wystarczyć tak aby chropowatości przestały być wyczuwalne. Pozniej w celu pozbycia sie pyłu należy wszystkie elementy, które miały do czynienia z papierem sciernym ponownie umyć w benzynie.

Po wysuszeniu mozna przystąpic do próbnego złożenia całości na sucho. Nieczgo nie można robić na siłę, Jeśli jakieś elementy nie chcą sie złożyć to trzeba zobaczyć czy nie pozostał gdzieś pył, wyczyścić i spróbowac ponownie.

myeq5impr05.jpg
[Obrazek: 89_26_07_10_5_15_13.jpeg]

Na powyższym obrazku widać założone nowe podkładki teflonowe. Sens ich użycia jest taki, że oryginalne nylonowe podkładki mają nieco gorszy współczynnik tarcia dodatkowo ich właściwości cierne zostały  pogorszone przez ostre krawędzie niewykończonych prawidłowo elementów montażu oraz włesające sie wewnątrz głowicy opiłki. Zauważyłem, że podkładki nylonowe w dotyku były bardzo szorstkie i przy ogladaniu pod światło wyraźnie porysowane uznałem, że się już zużyły co było głównym powodem ich wymiany.

myeq5impr06.jpg
[Obrazek: 89_26_07_10_5_15_35.jpeg]

Druga z podkładek teflonowych pracuje pomiędzy zębatką ślimaka a łożyskiem zamkniętym. Na tej podkładce właśnie opiera się zębatka ślimaka. Podkładka zmniejsza tarcie pomiędzy zębatką ślimaka a dolną częścią korpusu głowicy.

Konstrukcja mocowania ślimaka jest nieco skomplikowana. Jak widać na poniższych fotkach z każdej ze stron ślimaka oryginalnie osadzone były 2 podkładki nylonowe, malutka tuleja mosiężna i gumowy oring. Całość zaś wstawiona w mocowanie ślimaka, natępnie dokręcona czarną gwintowaną tuleją stalową i zakontrowana chromowaną nakrętką.

Postanowiłem zastąpić nylonowe podkładki podkładkami teflonowymi (na każdej ze stron ślimaka ) efektem czego po złożeniu ślimak zaczął pracować bez zauważalnych luzów i bardzo lekko - nawet po solidnym zaciśnieciu stalowej tuleji. Nie zmieniałem oringów - choć w opisie na astronomy boy ktoś zalecał zastąpienie ich grubymi podkładkami z nylonu. Temat oringów zostawiam na później na kolejną modernizację o ile będzie konieczna.

myeq5impr07.jpg
[Obrazek: 89_26_07_10_5_15_47.jpeg]


myeq5impr08.jpg
[Obrazek: 89_26_07_10_5_15_59.jpeg]

Smarowanie

Cienką warstwą samaru zostały potraktowane wszystkie powierzchnie i krawędzie mające kontakt cierny ze sobą. W miejscach trudno odstępnych smar został nałożony patyczkiem kosmetycznym. W pozostałych (zębatka) -  placem. Zwracam uwagę na wysmarowanie zębatki od wewnątrz. Podobnie jak i wysmarowanie osi, na którą zębatka ta jest nakładana. Obydwa elementy pracują ze sobą dużymi powierzchniami ich wzajemne smarowanie jest konieczne. Bardzo ważne są jeszcze dwie rzeczy. Pierwsza to przesmarowanie samych zębów zębatki. Tutaj trzeba zwrócic uwagę aby smaru nie było za dużo gdyż w nadmiarze zaczenie on stawiać opór. Ja przyjąłem taką metodę że nakładałem tyle smaru aby widocznie było wypełnienie rowka pomiędzy zębami. Druga z ważnych sprawa to sprzegło jeśli sie dobrze przyjrzeć to na zębatce widać taki ciemniejszy pasek o szerokości około 10 mm. Pasek te powstał w miejscu gdzie dociska sprzegło bolukjące w zasadzie całą przekłądnie z osią montażu. Podczas nakładania nowego smaru trzeba zwrócic szczególną uwagę aby przypadkiem w miejsce to nie dostał się smar gdyż sprzegło przestanie działać i konieczne będzie oczyszczenie zębatki i sprzęgła.


myeq5impr10.jpg
[Obrazek: 89_26_07_10_5_16_26.jpeg]

Samego ślimaka przesmarowywujemy bardzo skromnie. Nie należy raczej smarwać samego gwintu na ślimaku gdyż smarowanie to wykona się samo gdy tylko śimak złapie kontakt i pracę z zębatką (zostanie zebrany nadmiar smaru z zębatki). Istotne jest za to aby przesmarować miejsca mocowania ślimaka, tuleje mosiężne oringi oraz gniazda oringów. Podobnie jak poprzednio nie należy przesadzać z ilością smaru. Cienką warstwa, rownomiernie rozprowadzona gdzie trzeba jest w zupełnści wystarczająca. Reszty i tak dokona sama natura Smile

Po złożeniu wszystkich elementów, wstępnej regulacji przekładni i wykonaniu kilku obrotów gałą od mikroruchów widać gdzie odkłada się nadmiar smaru z przekładni.
Odpowiedz
#2
Regulacja przekładni, kasowanie luzów

Do mocowania ślimaka i regulacji przekładni służy 5 śrub imbusowych zaznaczonych na poniższym obrazku.

[Obrazek: index.php?action=dlattach;topic=3960.0;a...8982;image]

Przed przystąpieniem do zabawy sprawdzamy czy oby sam ślimak w obudowie nie ma wyczuwalnych luzów i czy obraca się płynnie i lekko. Ewentualne luzy samego ślimaka kasujemy dociągnięciem nagwintowanej tuleji dociskającej o czym była już mowa wcześniej. Jeśli ze ślimakiem wszystko jest ok to przystawiamy go do korpusu RA i lekko chwytamy wszystkim śrubami. Ważne jest aby wszystkie śruby były maksymalnie zluzowane - zwłaszcza śruby zaznaczone strzałkmi: czerwoną i niebieska.

Zabawa zaczyna się od prawidłowego ustawienia ślimaka względem obudowy i zębatki oraz zakontrwania go śrubami zaznaczonymi na zielono. Ja zrobiłem to przy pomocy kątownika w odniesieniu do pionowo biegnących krawędzi korpusu. Starałem się aby ślimak był ustawiony możliwie prostopadle do nich a poza tym starałem się dopilnować aby odległości pomiędzy zębatką a obudowa ślimaka były równe. Po ustawieniu ślimaka dociągnąłem do małego wyczuwalnego oporu śruby zaznaczone na rysunku na zielono a następnie sparwdziłem gałą od mikroruchów czy ślimak nadal obraca się płynnie.

Teraz pora na śruby oznaczone na niebiesko. Raz jedną raz drugą śrubą dociągamy je do momentu, w którym na obydwu z nich pojawi sie lekki, wyczuwalny opór. Śruby te nalezy wyregulowac tak aby uzyskany na nich opór był nie duży i jednakowy a ślimak za bardzo nie zmienił swojego ustawienia względem zębatki ( jednakowa szerokość szczeliny miedzy zebatka a ślimakiem, brak zauważalnych przesunięć względem korpusu). Przy takim ustawieniu ślimak będzie się obracał zauważalnie  ciężej niż dotąd ale nadal akceptowalnie lekko. Jeśli ślimak obraca się z bardzo dużym oporem oznacza to, że śruby niebieskie dociągnęliśmy zbyt mocno i trzeba je wyregulować na nowo.

Jeśli ślimak obraca się lekko a śruby dociągniete są jak opisano powyżej  to po zakontrowaniu sprzęgła osi RA i próbie ręcznego przsunięcia osią powiniec dać się wyczuć zauważalny spory luz. Gdy jest on bardzo duży słychać nawet jak przy krańcu tego luzu następuje stuknięcie zębów o gwint ślimaka. Na tym etapie do wykasowania tego luzu służy śruba oznaczona na czerwono. Dociągamy ją do wyczuwalnego oporu a następnie wracamy do śrub niebieskich. Sparwdzamy, na ktorej z nich zmienił się opór, któr z nich jest luzniejsza i próbujem go zredukować. Regulując raz jedną srubą niebieską raz drugą staramy się znaleźć taki punkt w ktróry wspomniany luz nie bedzię występował a ślimak nadal będzie obracał sie lekko. Jeśli takiego punktu nie udało się znaleźć zmieniamy położenie śruby czerwonej i zaczynamy zabawę od nowa. Mi udało się wyregulować w ten sposób przekładnię w RA w kilka minut stad uznałem podejście i metodę za skuteczną. Dodatkowej regulacji dokonałem pod obciążeniem montażu.

Zwracam też uwagę na sytuację kiedy ślimak zachowuje sie przy obracaniu jakby miał bicie, np wieksza czesc obrotu wykonuje lekko a w pewnym miejscu stawia delikatny opór. Przyczyn takiego może by wiele ale najczęściej występują dwie: źle spasowany ślimak (śruby zielone), za mocono dokręocna jedna z srub niebieskich albo i jedno i drugie.


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
#3
Oś EL oraz oś AZ - wymiana pokręteł

Przy okazji rozebrania całego statywu przyszedłmi do głowy pomysł aby zajrzeć jak rozwiązano konstrukcyjnie mocowanie i działanie osi EL - elewacji.  Jak się okazało korpus RA nawleczony jest na śrubę M12 a z każdej ze stron włożone są po 2 podkładki nylonowe.

myeq5impr13.jpg
[Obrazek: 89_26_07_10_5_17_37.jpeg]

Uznałem iż nie ma sensu ich wymieniać ani przesmarowywać i ograniczyłem się jedynie do wyczyszczenia mocowania osi EL gdyż okazało się, że z biegiem użytkowania nazbierało się tam pełno brudu.

Kilka dni temu zastąpiłem też oryginalne i moim zdaniem bardzo niewygodne ( a może ja mam tylko takie łapska ?  Smile) oryginalne pokrętła głowicy, solidnymi pokrętłami bakelitowymi, które kupiłem w firmie GOMA ( http://www.goma.pl/Kipp/start.htm ) z Gorzowa Wlkp.
Śruby w pokretłach zostały wklejone na epoksyd a gwinty przed wkręceniem przesmarowane smarem litowym.
Moim zdaniem komofort obsługi tego montaży znacznie się poprawił.

myeq5impr11.jpg
[Obrazek: 89_26_07_10_5_16_38.jpeg]

myeq5impr12.jpg
[Obrazek: 581_26_07_10_5_37_37.jpeg]

Po złożeniu wszystkiego w jedną całość głowica bardzo powoli zaczyna przypomnać to do czego zostałą skonstruwana Smile. Śrube mocującą oś EL należy solidnie zakontrować.

myeq5impr14.jpg
[Obrazek: 89_26_07_10_5_17_48.jpeg]

Dekielki przykruwające śrubę EL należy ponownie wkleić. Oryginalnie były one zamocowane na bardzo lichy klej. Zdjąłem je kierując się zasadą : "nic na siłę tylko młotkiem" Smile Jeden odskoczył praktycznie po lekkim puknieciu rączką śrubokręta, drugi był bardziej oporny wiec oprócz puknięcia musiałem go lekko podważyć skalpelem. Smile W każdym bądź razie puściły obydwa. Ponieważ jeden z deklielków zawiera skalę kątową należy zwrócić uwagę aby został prawidłowo do poziomu wklejony (wcześniej trzeba usunąć stary klej). Niestety na montażu nie znalazłem wskazówek, które pozwoliłyby to zrobić bez uprzedniego wyznaczania poziomu.

myeq5impr15.jpg
[Obrazek: 89_26_07_10_5_18_02.jpeg]
Odpowiedz
#4
Oś DEC


Zdecydowanie oś deklinacji to przykład przysłowiowego chińskiego masowego partactwa. Elementy jeszcze przed kąpielą w benzynie z trudem dały sie rozdzielić. Wewnątrz Sodoma i Gomora: wióry i opiłki z toczenia, jakieś niedoróbki, wgniecenia, zacieki farby it. Pierwsze co po rozmontowaniu rzuca się w oczy to fakt iż w osi deklinacji nie ma w ogóle łożysk kulkowych. Elementy pracują ze sobą na styk. Miejsca ich kontaktu są podtoczone ale jest to zorbione  niechlujnie. Za to wewnatrz jest mnóstwo podkładek nylonowych i fabrycznego smaru grafitowego, po którym jeszcze nie domyłem rąk. Smile Elementy spasowane są raczej kiepsko, na niektórych powierzchniach ciernych widać ślady wgnieceń - pewnie po stukaniu młotkiem.

Poniższy obrazek przedstawia (podobnie do obrazków osi RA) wszystkie składniki osi deklinacji ułożone w kolejności ich montowania (od lewej do prawej). Najpierw mamy gniazdo dove taila bedące jednocześnie pokrywką dla całej osi deklinacji. Następnie mamy oś deklinacji, która moim zdaniem jest najgorzej wykonanym elementem w całym montażu - ale o tym później. Na oś deklinacji nakładana jest zębatka ślimaka. Z góry i z dołu zębatkę obłożono fabrycznymi podkładkami nylonowymi, które wymieniłem na teflonowe (białe). Całość mocowana jest wewnątrz korpusu osi DEC. Korpus wewnątrz wykonany jest dosyć starannie choć właśnie w nim znajdowało się najwięcej śmieci z toczenia. Gniazda pod osadzenie osi DEC wymagały jedynie wyczyszczenia ze smaru i opiłków. Niewątpliwą wadą korpusu osi DEC jest fakt iż sprzęgło kontrujące oś umiesczone jest zbyt blisko (około 3 mm) dolnej części zębatki ślimaka, która jest smarowana. Wskutek czego nie ma możliwości aby choćby część smaru w trakcie eksploatacji nie zabrudziła sprzegła. Wynikem takiej sytuacji jest brak dostatecznego kontrowania osi - spada skuetczność blokowania osi.

myeq5impr16.jpg
[Obrazek: 89_26_07_10_5_18_14.jpeg]

Druga część osi DEC (obrazek poniżej) to wirtuozeria podkładek nylonowych wszelkiej maści. Jak widać fizyczna oś DEC po przejściu na drugą strone korpusu zalicza pierwszą, grubą podkłądkę nylonową, którą ja akurat postanowiłem wymienić na 2 podkładki teflonowe (oryginalna podkładka wyglądała na lekko zużytą). Nastepnie za podkładką na oś DEC jest nakręcany pierścien z małymi śrubami imbusowymi służącymi do zakontrowania tego pierścienia po złożeniu wszystkich elementów osi w jedną całość. Pózniej na oś DEC nakładany jest krążek aluminiowy z podziałką a następnie dwie podkładki nylonowe utrzymywane przez kolejny wkręcany pierścień z anodowanego aluminium. Oś deklinacji posiada wewnętrzny gwint, w który wkręcany jest pręt przeciwwgi i tuleja kontrująca go. Gwint ten podobnie jak cała fizyczna oś wykonany jest dosyć niestarannie wiec wkręcony weń pręt przeciwwagi nawet po zakontrowaniu gwintowaną tuleją ma luzy. Luzy te są szczególnie dokuczliwe podczas astro focenia i wymagają kasacji ale o ich usuwaniu napiszę później.

myeq5impr17.jpg
[Obrazek: 89_26_07_10_5_18_27.jpeg]

Na poniższym zbliżeniu widać element będący fizyczną osią DEC. Jak wcześniej pisałem został on wykonany bardzo niestarannie. Powierzchnie pracujące z zębatka ślimacznicy nie są zbyt regularne. Widać na nich różne wgniecenia i nieregularności. Zębatka zakłada się na oś z dużym oporem, często zaklinowywuje się. Problem nieco poprawiło delikatne przetarcie papierem drobnoziarnistym elementów ciernych osi. Podobnie niestarannie wykonana została powierzchnia cierna mocująca oś w dole korpusu, ona również została poddana delikatnemu przetarciu papierem.

myeq5impr18.jpg
[Obrazek: 89_26_07_10_5_18_43.jpeg]

Wszystkie pozostałe czynności zostały wykonane podobnie do opisu osi RA. Elementy po przetarciu zostały ponownie wykąpane w benzynie a następnie przesmarowane i złożone w jedną całość. Smarowanie proponuję rozpocząć od osi DEC następnie nakładać na nią podkładki, zębatkę. Na powierzchnie cierne zębatki proponuję nałożyć nieco wiecej smaru ponieważ ma on tam się gdzie ulokować i na pewno jego większa ilość zmniejszy ewentualne tarcia w tych miejsach. Uzbrojoną oś DEC wkładamy do wcześniej przygotowanego i przesmarowanego korpusu. Istotne jest aby dobrze przesmarowane były gniazda wewnątrz korpusu. Przy zachowaniu takiej kolejności smarowania wszystkie elementy powinny się ładnie złożyć. Czynności takie jak likwidacja luzów w przekładni ślimakowej odbywają się również na dotąd opisanych zasadach.
Odpowiedz
#5
Michu!!
Adam Slodowy mial taka profesjonalna strzalke wskaznik ;D
Czemu Ty jeszcze nie masz takiej?? 8)
Pozdrawiam, Piotr 29° 20' 48" N, 48° 05' 26" E LX200 10" + ETX90 OTA + SW 100ED + LXD55 + wiadro okularkow; Canon 300D; ...
Odpowiedz
#6
Trochę późno ale dzięki za dokładny opis całej "procedury".
Jak skończę ze statywem to biorę się za montaż, żeby go podszykować na jesień .
Pozdrawiam Piotr Sky Watcher 80ED na GPD-2 BPC 15x50 <b>http://republika.pl/piotrpe/</b>
Odpowiedz
#7
Michu dzieki wielkie za dokładny opis. Na razie swojego nie ruszam co by czegos nie zchrzanić ale dokumentacje co i jak zapisalem na dysku. Jak mnie najdzie to też sie wezme za głowice.

pozdr
DaVe
Losmandy GM8+300D+..... w realizacji Wink
Odpowiedz
#8
Drobne usprawnienia w osi DEC

Kilka modyfikacji, które mogą się ewentualnie komuś przydać

Pierwsza dotyczy mocowania gniazda dove taila bedącego jednocześnie osłoną dla zębatki ślimaka w osi DEC. Regulując ślimaka w tej osi odkryłem, że osłona nieco haczy swoimi grubszymi krawędziami o zębatkę powodując zbędny opór (na obrazku w czerownym kółku zaznaczono miejsce powstwania tarcia). Generalnie jednak prawidłowe spapsowanie osłony i mocne dokręcenie rozwiązałoby ten problem. Jednak zauważyłem, że sliniejsze dokręcenie osłony powoduje dodatkowo jej zakleszczanie z resztą obudowy osi DEC. Doraźnym rozwiązaniem tego problemu było poluzowanie śrub mocujących osłone ale jednocześnie powodowało, to że osadzony w dovetailu teleskop miał większe tędencje do dragń. Z problemem łatwo poradziłem sobie wstawiając szerokie podkładki pod śruby mocujące osłonę (na obrazku kolor niebieski). Dzieki takiemu rozwiązaniu osłona podniosła się o wysokość podkłądek - około 2 mm (niebieskie strzałki) i już nie haczy o zębatkę ani o obudowe DEC a ganiazdo dove taila nie straciło na sztywności.

myeq5impr19.jpg
[Obrazek: 89_26_07_10_5_18_55.jpeg]

Po wstawieniu podkładek (poniższy obrazek) widać wyraźnie powstały zapas odstępu osłony od przekładni i obudowy DEC

myeq5impr20.jpg
[Obrazek: 89_26_07_10_5_19_10.jpeg]

Drugi problem to luzy w osi przeciwwagi. Okazało się, że pręt przeciwwagi ma nieco za długi gwint. Wkręcenie pręta, ąż do końca gwintu i zakontrowanie go powodowło, że luz nie ustępował. Wypracowaną metodą na zminimalizowanie luzów było - na kilka obrotów przed końcem gwintu, zakontrowanie go aluminiową tuleją w kształcie stożka. Tuleja miała jednak mały punkt styku z gniazdem (krawędzią) gwintu więc jakiś minimalny luz i tak pozostawał. Pomogła na to solidna 3 mm podkładka pomiędzy tuleją kontrującą a krawedzią gniazda gwintu.

myeq5impr21.jpg
[Obrazek: 89_26_07_10_5_19_22.jpeg]

Po wstawieniu podkładki tuleja oddala się nieco od koła z podziałką - luzy znikaja.

myeq5impr22.jpg
[Obrazek: 89_26_07_10_5_19_46.jpeg]
Odpowiedz
#9
Pisz, pisz Michu, to wspaniała robota, której szczerze chciałem Ci pogratulować, podobnie jak "chłodzenia Synty". Za mało jest na forum podobnych wątków, które w podstawowy sposób przybliżają wiedzę o produktach z zagranicy, najczęściej umieszczana jest mała wzmianka oraz link do obcojęzycznej strony www, a tu chyba nie oto chodzi.
Pozdrawiam i czekam na ciąg dalszy.
Odpowiedz
#10
(21.08.04, 22:39)Michu link napisał(a):...oś deklinacji to przykład przysłowiowego chińskiego masowego partactwa.

A widziałeś POLSKIE PARTACTWO made in Żywiec?
Oszczędzę zdjęć bo to nie jest forum miłośników filmów typu "Trzech facetów z piłami łańcuchowymi..."
Possdrafka!
Miłek
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości