Witaj gościu, Jeśli czytasz tę wiadomość to znaczy że nie jesteś zarejestrowany. Kliknij i zarejestruj się by w pełni korzystać z wszystkich funkcji naszego forum.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Chłodzenie akcesoriów
#1
Mam pytanie odnośnie chłodzenia astrosprzętu.
Na forum jest sporo informacji dotyczących przygotowania sprzętu do obserwacji, ale wszystkie dotyczą luster (lub inaczej - tuby). W tym przypadku sprawa jest oczywista i wiem jak postępować.

A jak się ma sprawa z akcesoriami? Mam na myśli nasadkę kątową, okulary, kolorowe filtry. Czy te drobiazgi podlegają procedurze chłodzenia?

Ciepłe lusterko w kątówce i ogrzane przez nie powietrze potrafi zdegradować obraz? A może ze względu na wielkość tegoż i związaną z tym szybkość ochładzania nie trzeba sobie zawracać głowy?

Okulary: zbudowane są z kilku elementów, między którymi jest pewna objętość powietrza. W takim zamkniętym układzie występują zaburzenia fali świetlnej?

Jak z tym jest? Nigdzie nie znalazłem informacji dotyczących tego zagadnienia i nie wiem jak do tego się ustosunkować.

Astropozdr!
"Kometa jest wapor gorący y suchy, tłusty y lepki mocą gwiazd z Ziemie wyciągnieny aż po Sphere Ognia wyniesiony y tamże zapalony bieg swoy oraz z trzecią powietrza krainą w koło Ziemie odprawujący"
Odpowiedz
#2
No to co ktoś odpowie, bo sam chciałbym się dowiedzieć.
Synta 10; Tele Vue Panoptic 24 mm Plossl 6,7mm;10mm;25mm; Barlow 2x;2,5x; Orion Ultrablock
Odpowiedz
#3
pamietam pewien zimowy poranek kiedy do wychlodzonego teleskopu zalozylem krotki okular /wielosoczewkowy/ BST6mm. przyniesiony z cieplego pokoju. obraz byl calkowicie zamazany /ostrosc nie do ustawienia/. przypuszczam ze wszystkie akcesoria powinny byc wychlodzone szczegolnie zima przy duzej roznicy temperatury. najlepiej przy planowaniu obserwacji akcesoria mozna wyniesc z godzine wczesniej do chlodnego pomieszczenia /tube tez/. jezeli robimy przerwe w obserwacjach to okulary, katowke, filtry itp. najlepiej zabrac z powrotem ze soba zeby sie nie pokryly szronem. przydaje sie czasami okular ''zapasowy'' zeby w godzinie zero nie przerywac obserwacji. pozdrawiam.
Odpowiedz
#4
Margorotus, sprawa nie jest taka prosta. Dużo zależy też np. od wilgotności powietrza. W suchym a mroźnym - zamglenie przyjdzie później. Np.lornetki bardzo szybko poddają się zamgleniu, więc najlepiej wyjąć ciepłą z auta czy futerału. Wydaje mi się, że akcesoria mogą być ciepłe, ale nie przegrzane. W końcu na LW, obiektywy aparatów foto czy nawet okulary są grzałki z regulacją i stosuje się je, bez degradacji obrazu. Nie mam tu na myśli różnych ekstremalnych sytuacji, bo w takich lepiej dać sobie spokój z oglądaniem, albo przenieść się na Mauna Kea czy Atacamę.

Smile


Odpowiedz
#5
Myślę, że kompromisowym rozwiązaniem będzie wyniesienie pudełka z okularami do nieogrzewanego garażu. Gdy teleskop osiągnie gotowość bojową to szkiełka nie będą ani przegrzane, ani nadmiernie  wychłodzone.
Natomiast kątówkę z ewentualnym filtrem zamocuję do teleskopu jeszcze przed jego wystawieniem, żeby to w całości dojrzewało.
Nie będzie  potem po ciemności dodatkowego składania i szukania filtra w śniegu.

Z tym Mauna Kea to dobry pomysł. Przydałaby się taka maszynka, co by przenosiła astroobserwatora tam i spowrotem...

"Kometa jest wapor gorący y suchy, tłusty y lepki mocą gwiazd z Ziemie wyciągnieny aż po Sphere Ognia wyniesiony y tamże zapalony bieg swoy oraz z trzecią powietrza krainą w koło Ziemie odprawujący"
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości