Witaj gościu, Jeśli czytasz tę wiadomość to znaczy że nie jesteś zarejestrowany. Kliknij i zarejestruj się by w pełni korzystać z wszystkich funkcji naszego forum.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Statyw aluminiowy - modernizacja
#1
Szanowni Astrokoledzy,
chciałbym podzielić się tym, jak nieco usprawniłem statyw aluminiowy (w EQ2). Ma go każdy, kto używa montażu niższej klasy: azymutalnego, bądź paralaktycznego.

1.  DOCIĄŻENIE
Ze względu na zastosowany materiał nogi statywu ważą ok. 1,2 kg. Przy ręcznym transporcie jest to zaletą. Jako, że dla mnie ten czynnik nie jest najważniejszy to postanowiłem to zmienić, by poprawić stabilność  montażu.

Każdy profil wypełniłem piaskiem. Ten został poddany obróbce, polegającej na przesianiu na gęstym sicie (by pozbyć się kamyczków i innych zanieczyszczeń) oraz wysuszeniu (by uniknąć niespodzianek zimą).
Końce profili alu. (przed i po napełnieniu) zostały na wszelki wypadek uszczelnione kawałkami wepchanej folii złożonej w kostkę.
Waga całości z 1,2 kg wzrosła do 4,5 kg. Nie jest to może dużo, ale jest to wyczuwalna różnica.


2.   WZMOCNIENIE
Kolejna zmiana dotyczy plastikowych uchwytów.

Nogi statywu przykręcane są do podstawy montażu za pomocą cienkich śrubek  (m 5) z małymi łebkami. Plastiki, gdy są mocno ściśnięte mogą pękać na dużym mrozie.
By tego się ustrzec, lekko je rozwierciłem i wstawiłem duże śruby m 8 z płaskim łbem. Teraz powierzchnia, na którą działa śruba z motylkiem dociskającym jest znacznie większa.

Dodatkowo wewnętrzne przestrzenie plastików dokładnie wypełniłem Poxiliną, a po zaschnięciu lekko zeszlifowałem. Dzięki temu całość jest mocniejsza i ryzyko rozłamania jest mniejsze.

Do zmontowania nie użyłem nitów, a śrubek m 5, przez co ewentualny demontaż części, czy wysypanie piasku będzie bezinwazyjne.


3.  USZTYWNIENIE
skrzydełek
Niewielka półka na okulary jest utrzymywana przez cienkie blaszki (nazywam je skrzydełkami), które mają bardzo duże luzy. Są one dość ważne, bo utrzymują  nogi w odpowiedniej rozstawie.

Zamiast cienkich pręcików wstawiłem (po lekkim rozwierceniu otworów) śrubki m 4. Po skręceniu skrzydełka są bardziej zdyscyplinowane - sztywniejsze, a oprócz tego ograniczają osiowy skręt nóg statywu.


To byłoby na tyle.
Kilka zabiegów zwiększyło nieco (a jeśli już to na pewno nie pogorszyło) sztywność montażu EQ2, którą staram się na każdym kroku poprawiać.

Astropozdro!


Załączone pliki Miniatury
               
"Kometa jest wapor gorący y suchy, tłusty y lepki mocą gwiazd z Ziemie wyciągnieny aż po Sphere Ognia wyniesiony y tamże zapalony bieg swoy oraz z trzecią powietrza krainą w koło Ziemie odprawujący"
Odpowiedz
#2
Przeprowadziłem jeszcze jedną korektę w mocowaniu półki na okulary.
Pierwotnie były maleńkie śrubki, które wypadały, a gwint w motylkach uszkadzał.


Na oryginalne skrzydełka zrobiłem nakładki z blachy 2mm, które zostały przytwierdzone nitami:

[Obrazek: 0a0b6c4f83a24494.jpg]


Na ich końcach wywierciłem otwory, które zostały nagwintowane. Mocno przykręciłem śrubki M6 – teraz już nic nie wypada.
Od góry jest szeroka podkładka z solidnym motylkiem:
[Obrazek: cf4cdf9c405700db.jpg]


Po zaciśnięciu motylków całość jest zadowalająco sztywna:

[Obrazek: 4d96acfbbe27551f.jpg]


Dodatkową korzyścią jest większy rozstaw aluminiowych nóg, a więc głowica względem podłoża ‘siedzi’ szerzej i odrobinę niżej.
Astropozdr!
"Kometa jest wapor gorący y suchy, tłusty y lepki mocą gwiazd z Ziemie wyciągnieny aż po Sphere Ognia wyniesiony y tamże zapalony bieg swoy oraz z trzecią powietrza krainą w koło Ziemie odprawujący"
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości